Cytuj:
W 2004 r kupiłem Berlingo 2.0 HDI i "założyłem" ci** na 107 KM i coś tam więcej Nm. Pomyślałem sobie, że jak moc większa to i hamulce muszą być lepsze i kupiłem nacinane tarcze EBC i jakieś tam lepsze klocki do tego...koszt coś koło 1000 zł albo więcej. Różnicy w hamowaniu na korzyść EBC nie odczułem. Od tamtego czasu zakładam tarcze Zimmermanna i klocki (nawet nie pamiętam marki) i hamuje to całkiem dobrze.
Nie wiem po co Ci do Berlingo 107 KM nacinane tarcze, chyba że aż tak świrujesz tym autem

. Nacięcie ma za zadanie odprowadzenie zbierających się gazów między klockiem a tarczą, ale to przy jakiejś mega intensywnej sportowej jeździe ma zastosowanie. Dodatkowo jak tarcze są nacinane to klocki schodzą szybciej.
Poza tym skuteczność hamulców to nie tylko tarcza ale i klocek. Jak kupisz do auta do jazdy na codzień Ferrodo DS3000, to też nie będzie hamował, bo taki klocek musi się rozgrzać żeby zacząć dobrze hamować. W codziennej jeździe się nie rozgrzeje..
Co do Zimmermanna, jak szukałem do swojej rajdówki spotkałem się z wieloma opiniami że te tarcze się krzywią szybko, ale nie wiem, nie chcę nikogo zniechęcać. Ja wybrałem tarcze EBC i jestem zadowolony.
Do zwykłej osobówki wybierałem TRW albo Textar, ja czy mój ojciec nie mieliśmy nigdy żadnych problemów. Na textarze w V70 przejechałem 90 tkm, auto sprzedałem, tarcze nie biły, skuteczność bez zarzutów. Jazda 90% autostrada, często jakieś hamowania ze 180 do 90...
W Sharanie mamy TRW, przejechane ponad 90 tkm, tarcze ostatnio zaczęły bić.. ale co się dziwić, przy takim przebiegu, poza tym auto użytkowane na krótkich dystansach w 50%.
Jakbym teraz wybierał poszedłbym znowu w Textara. Ewentualnie może tarcze nawiercane

. Myślę że jak ktoś jeździ z głową to nie będzie miał problemów.
Paźdź jak Ci się sprawuje Leon z tym silnikiem? Nie powiem z nowszych samochodów jedno z tych aut które bardziej mi się podoba.
Silnik nie zużywa nadmiernie dużo oleju?