Cytuj:
Ja tam fenomen rozumiem. Dobre żarcie, góry, śnieg, to robi klimat.
Ale ten ścisk, te głupie ludzie, te kolejki, cóż nie dla mnie Zakopane w sezonie.
Zarcie? - hmmm... w nowym targu, rabce, czarnym dunajcu czy już od biedy w tych spytkowicach i jabłonce żarcie jest równie smaczne a nie ma takich poj3banych "modnych" cen
ale żeby dla gór jechać czasami cały dzień, stać w korku od Lubnia do Rabki, później w Klikuszowej i na końcu już od Szaflar aż po samo zakopane?
Moze tego nie doceniam bo żyje tu na miejscu, do zakopca mam co prawda ze 40km ale widok na tatry z okna mam

Jak jestem w domu i chce przejechać kolo siwego dymu do centrum rabki to bez kombinowania trzeba odstać z paręnaście minut, albo jechać na około.
Poza sezonem do zakopanego? oj nie wydaje mi sie. Sezon tam jest juz teraz caly rok. Co weekend zabornia stoi a poteguje to teraz fakt ze zabrali się za budowę S7