Zakopane w moim przypadku to tylko hasło. Gaktycznie jestem w Bukowinie Tatrzańskiej. Willa Pachówka dokładnie. Był temat o termach ale zegary biologiczne naszych bab się zschynchronizował i obie mają okres zatem dupa sałata.
Karczma Sabała. Tam byliśmy na żarciu. Najważniejsze to to by rozplanować sobie dobrze dzień i co najważniejsze zacząć go wcześnie. Nie bać się zostawić auta na prakingu te 100 czy 200 metrów dalej bo zazwyczaj są bezpłatne i co najważniejsze jest na nich miejsce.
Kolan nie trzeba smarować. Ja bardzo lubię spacerować i chodzić po górach i właśnie tego mi brakowało. Dzisiejsza pogoda po prostu zajebista. Zero chmur czyste słońce.
A alkohol? No cóż co jakiś czas na szlaku się człowiek zatrzymuje wali kiekicha i dalej

nie ma mowy wtedy o zimnie
Zdrowie wasze w gardło nasze
Szczęśliwego Nowego Roku.