Cytuj:
A2 Odcinek Pruszków - zjazd na Skierniewice. Dawno takiej patologi na drodze nie widziałem. Jeden wielki wyścig szczurów.
Nie marudź. Było dziś próbować przebić się przez Częstochowę. Na wylocie, w kierunku Katowic śmiertelne potrącenie pieszego. 2,5h w plecy.
Do tego przetarty kabel od świateł drogowych i robi hece z chwilą załączenia postojówek. A wisienką na torcie okazało się, że jeszcze szlag trafił sterowanie silniczkiem od ustawiania świateł. Wszystko sypie się na łeb. W piątek muszę być o 12:00 w Tarnowie, co stoi pod wielkim znakiem zapytania. W dodatku w przyszłym tygodniu auto idzie na obsługę, a ja znów będę się "delektował" usługami PKP na trasie Poznań-Tarnów-Poznań. Już na samą myśl wysypki dostaję.
W weekend chyba się "zciulam jak perski kucyk" - trzeba odreagować te kilka psich dni...