Cytuj:
Zapytaj się jej czy nie chce zobaczyć twojego biletu

Mam darmowe przejazdy
Cytuj:
Erka, a masz wyświetlacz "na globie"? To se napisz "wolny, do wzięcia" albo coś w tym stylu...

Mam, w nowszych autobusach mogę nawet wpisywać tam dowolny tekst. Lepiej jednak uważać, bo jeden dostał ochrzan za wpisanie tam "Mam przerwę do xx:yy, wypier*alać"

.
Cytuj:
W Sylwestra, zmęczoną imprezą, wracającą do domu wyrwij! Bo, pewnie znowu na ochotnika się zgłosiłeś do pracy w Sylwestra

Nie zgłosiłem się. Według grafiku mam wolne 30 i 31 grudnia, zamierzam zgłosić się na ochotnika do pracy na trzydziestego. I tak brakuje 10 kierowców, a jak mam siedzieć w domu, to przynajmniej zarobię trochę grosza. Na sylwka żadnych planów nie mam, ale i tak nie chce mi się znowu pracować do 2:30.
Cytuj:
3/4 z nas chciało by mieć takie możliwości jak Ty, kierowca autobusu. Tak w ogóle to idź do roboty na turystyczne, wolnego czasu masz wtedy tyle co nic, ale jak sam piszesz i tak Ci niepotrzebny, bo nic wtedy nie robisz. Ja wiem, przeważnie i tak się wozi jakieś Grażyny, ale trafiają się kursy, że oborzetucholski, druga sprawa Grażyny mają córki, jak się trafi to wtedy wchodzisz Ty, cały na biało, bo i tak nie ma ciekawszego obiektu zainteresowania choćby z racji Twojego wieku. Gadać wtedy masz o czym, bo wystarczy o robocie gdzie byłeś co widziałeś np. w Paryżu, że lubisz podróżować. To nawet nie chodzi o polowanie na żonę, ale ciekawsze życie. Sprawa mieszkania sama się rozwiązuje, bo na te kilka dni Ojcą zawadzać nie będziesz.
Dowiadywałem się już o pracę na turystykach, wieczna gonitwa, a kasa niewiele lepsza, moim zdaniem nie warta tego tysiaka więcej. Cenię sobie stabilizację i pewność w obecnej firmie - jeśli wg. rozkładu mam skończyć pracę o 23:30, to skończę ją max 10 minut wcześniej/później, zależy od kolejki do OC (tak, codziennie sprawdzany jest stan techniczny wszystkich hebli, od 19 letnich MANów po 11 miesięczne Solarisy) i do myjni. Do tego pełen socjal, masa dodatków do wypłaty i coroczne podwyżki. Na umowie o pracę pracuję od marca (wcześniej pół roku byłem na umowie zlecenie), a poniżej "3 z przodu" nie schodzę, starzy wyjadacze (rekordzista pracuje w tej firmie od ok. 1973 roku) mają wypłatę zaczynającą się od 5 i trzech zer.
Mamy jeszcze ten komfort, że do każdej awarii przyjeżdża pogotowie techniczne - kuzynowi dowieźli na pętlę płyn do spryskiwaczy, mi w moim MANie wymienili żarówkę od kierunkowskazu. Nie muszę martwić się o czas pracy, o to, czy dziś zdążą mnie rozładować, przejeżdżam kilka kółek po mieście, zjazd na bazę, tankowanie, OC, myjnia, autobus na stanowisko postojowe i do domu. Na turystykach zarobiłbym z 1500zł więcej, a gonitwa i stres trochę większe.
Teraz też chodzę w pracy w garniaku - od 1 października do końca marca obowiązuje nas biała/niebieska koszula i krawat. Dzięki Bogu, że zamiast marynarki jest firmowy sweter i kamizelka

A i tak widać spojrzenia dziewczyn na pętlach albo gdy wychodzi się z kabiny, żeby otworzyć rampę dla inwalidy.
I tak w tym roku spławiłem 3 dziewczyny (dwie w odstępie 45 minut, koniecznie chciały kupić u mnie bilet mimo sprawnego biletomatu), bo nie miałem pomysłu, jak to dalej rozwinąć

.