Cytuj:
A kogo dzisiaj stać żeby postawić za swoje. Poważnie mówiąc to temat był już poruszany, lepiej opłacać kredyt niż pośrednika. Przynajmniej dzieci będą miały pożytek.
Przecież policzyłem pobieżnie we wcześniejszym poście, że jeśli kredyt na dom spłaci za 30 lat, to za 15 lat oszczędzania wybuduje ten dom za gotówkę. Kredyty bierze się dlatego, że mieszkać gdzieś trzeba tu i teraz, a nie za 15 lat. Ale jak chłopak ma 20 lat, to ma jeszcze trochę czasu, żeby spokojnie odkładać pieniądze, zwłaszcza, że ani żony, ani dzieci na horyzoncie.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że kredyt hipoteczny powinien być ostatecznością. W dzisiejszych czasach konieczną ostatecznością, ale i tak ostatecznością.
Zresztą, sam sprawdź:
http://www.totalmoney.pl/kalkulatory/kr ... ulator-rat
Okres kredytowania 30 lat
Kwota kredytu 300 000 zł
Prowizja 1%
Oprocentowanie 6%.
Rata malejąca - pierwsza rata 2 356,67 zł - ostatnia rata 844,67 zł - Całkowita kwota do spłaty 576 456,40 zł
Raty równe - 1 816,64 zł - Całkowita kwota do spłaty - 653 989,71 zł
Przy oprocentowaniu 4% są to kwoty:
Raty malejące - 485 304,28 zł
Raty równe - 520 764,60 zł
Jeśli będzie odkładał te 1800 zł miesięcznie, to 300 000 uzbiera w niecałe 167 miesięcy, czyli niecałe 14 lat. Jeśli wrzuci to na lokatę, pieniądz nie straci na wartości, a i może coś tam zarobi (przy takim kapitale i okresie oszczędzania, zrobi się jakiś sensowny procent składany). Jak zacznie w coś inwestować, to może jeszcze szybciej uzbiera potrzebną kasę.
Mając teraz ze 23 lata, zakładając, że miesięcznie odkłada 1800 zł i mieszka z rodzicami do 30-tki, czyli 7 lat, w tym czasie odłoży 151 200 zł - czyli tyle ile u mnie w mieście kosztują mieszkania ~45m2.
Jeszcze jest pytanie, czy pracując jako kierowca, mieszkając w świeżo postawionym domu, jest w stanie w ogóle utrzymać się przy ratach tej wysokości.
Nie moja kasa, nie mój problem, ale widzę, że chce utopić kupę kasy w bardzo młodym wieku i co gorsza niepotrzebnie. Ktoś, kto mu radzi weź kredyt na niepotrzebny dom w wieku 23 lat, albo mu źle życzy, albo jest inwalidą umysłowym.