Cytuj:
Znalezione w internetach:
https://www.youtube.com/watch?v=YGJfWNQVIbI
Janusz i jego wymówka, że znaków nie było widać. Wiaduktu chyba też. No i ta "żadna prędkość" 30-40km/h.
Prawdziwy traker, nie jakiś podrabianiec.

Jak byle wjazd pod wiadukt urządził takie sranie, to widać, że jest coś na rzeczy. A bo i znak się komuś przydał, jak to pani ujęła (nikt nie kontrolował i nie założył nowego? W jakim okresie czasu zniknął?), a i krzaki zarosły pozostałe znaki, które coś wyblaknięte, powykrzywiane i generalnie chujowo ustawione.
Także kierowca kierowcą, dziwi mnie, że pchał się pod wiadukt, który z daleka widać, że za niski, ale z drugiej strony i zarządcom dróg zrobiło się mokro w związku z tą sytuacją.