Będę malował paznokcie na wzór Króla Tesco. Smar pod paznokciami. Btw. To nie moja łapa
Akcja z czwartku wieczorem. Odcinek Zawada-Kluczbork. Lecę za patelką na EWI numerach. Gościu wdał się ze mną w lekką dyskusję ale gość dosyć cisnął smętki więc jak najmniej się odzywałem. Za Jełową, zaleciało mi jakby heble popalił no ale żadnego hamowania nie było. Przed nami wbił się PKS. Myślę, może od tego dziada tak zalatuje. Ale wyprzedziliśmy go i dalej smród. Na przejeździe w Kuniowie przed Kluczborkiem już dość ostro zaczęło cuchnąć więc informuję kolesia. Za przejazdem snop iskier spod auta. Zatrzymaliśmy się profilaktycznie wziąłem gaśnicę w łapę bo różnie bywa. Auto chodziło a snopy iskier leciały spod auta. Kupa dymu i smród. Poczekałem chwilę ale ustało to zabrałem się i pojechałem. Gadałem z mechanikiem i powiedział, że pierwsze wypusty nowego DAFa miały wadliwe rolki od klimy, które się zacierały i takie były objawy jak siadały.