UWAGA!!ACHTUNG!!
Będzie cytat
Cytuj:
Miszczem w pochłanianiu metanolu nie jestem ale chyba, takiej tragedii nie było na MT.

z pewnością mieliśmy obaj epszy poranek niż Krzychu, który z rana niczym Abdul walił pokłony do tylnej osi w Ivecu z reklamówką w dłoniach

Kabooom?
Po tym co mówi "księga ulicy" + moje modły odprawiane na MT to mogę być spokojny o swojego Jelonka do końca życia (mojego lub Jelcza)
A tak serio serio to współczuję Kamil...2x unfall w ciągu jednego roku to nic przyjemnego...
Ale jak to mówią...dzwon podstawą tuningu
Co by nie było OT
Dwie wczorajsze porażki w jednym...schenker na krzemienieckiej we Wro + dojazd do niego w godzinach szczytu
"Urwy" sypały się gęsto...