Dolar
Bardziej za gyrosem
Zrzucałem się tam
Co do żarcia, każdy ma swój gust, Kościelec spoko, bo tanio i zapycha

złoty młyn to syf, co z tego że schabowy na talerz cały, jak widać przez niego Wa-we, świeżonka do dziwnego pochodzenia mięso z masakryczną ilością cebuli, 2 dni waliłem takie sękacze po niej, że skaj mi z kabiny poodłaził...
Ogólnie słabo doprawione, praktycznie w ogóle, zapłać zawal kichę i wyjazd....
Kiedyś zajechałem do pewnego baru, placek węgierski XXL, no dawaj, babka podała, placek ciemny

po zjedzeniu połowy sos się zważył na nim (mąka), mięsa tyle co burdelu w dziewic....
Połowę oddałem i wyraziłem zdanie o nim, dość głośno, wychodząc zauważyłem jak kolo mieli schabowego, zajadał się nim jak zając lucerną, pół roku mineło, lece, pyk dzień bez mycia garów, zajechałem, schabowego poproszę, oczywiście dalej afisze wisiały że placek to danie baru
Powiem Wam, lepiej doprawionego i upieczonego schaba nie jadłem TAK nawet w domu!
Porcja domowa, schab, ziemniaki polane okrasą, surówki 17 zł, ale naprawdę jak idzie za mną schab, a jadę tamtędy, staje i wcinam, nawet powiedziałem babce, żę to powinno być danie firmowe, bar prowadzi jakaś młoda dzunia,a gotuje jakaś starsz babka, to pewnie będzie jej matka, albo ktoś z rodziny, ale schaba robi ever the best!