Panie Pawle, muszę w końcu na Kościelec zawitać na solidny obiad. Ostatnio to po tym schabowym z serem, pieczarkami, frytkami i zestawem surówek czułem się niedojedzony. Trzeba będzie zupką poprawić

"Barówka" raz na jakiś czas jest dobra. Jednak u mnie pierwsze skrzypce zawsze gra zabrane w trasę domowe jedzonko.
A co się tyczy funkcji "nadawania LEDów" - jestem zbyt wybredny, przemawia przeze mnie niechęć do nowości oraz bardzo subiektywny gust, co miałoby przełożenie na ocenę. Dlatego może niech tę fuchę przejmie Bauer
