Cytuj:
A to firmy nie stać na inne gumy dla Ciebie czy odłożone były kupione za Twoje bo nie rozumiem problemu? Druga sprawa jakim cudem kierowca idzie do warsztatu i bez wiedzy szefa każe komuś zmieniać opony? Nie czepiam się tylko zastanawiam nad problemem który może się pojawić w każdej firmie
Miałem odłożone Micheliny. Gościu miał ich więcej ale odłożył 4 gumy dla mnie, żeby się nie okazało, że ja przyjadę a on nie ma opon, które miałem zakładać. No i dupa sałata. Zajechałem i się okazało, że nie ma. Proponował Micheliny nalewki ale szef odmówił. Miał Bridgestony ale umówiliśmy się na Michałki. Więc nie chodzi o kwestie braku funduszy a o to na co się umawaliśmy. Właśnie nie wiem jakim cudem i to mnie rozwaliło. Bieżnika jeszcze jest na oponie dość sporawo jednak właściwości gumy się kończą a druga sprawa wiadomo jak czasem bywa ze znalezieniem czasu jak roboty od groma przed świętami. Jak przyjdzie kolejna dostawa to chłopaki zdeklarowali się nawet swoim klamotem podjechać i w domu zmienić więc mi tam to legal.