Cytuj:
Ja w kwestii spodni to mam już uczulenie. Osobiście polecam Big Stara, Crossa i Zarę. W tej ostatniej kupiłem spodnie na promocji za sensowne pieniądze i takie które mimo, że z wąską nogawką nie uciskają mnie w okolice intymne. Taki kompromis między modą a wygodą.
Jeansy z Lee też są bardzo w porządku. Kupiłem 3 lata temu i tłukłem je wręcz co tydzień non stop. Po 2.5 roku użytkowania jako spodnie wyjściowe, męczyłem je jako spodnie robocze na rozładunku. Oprócz tego, że kolor "złaził" to nic się nie pruło ani nie puszczało. Ale dałem za nie blisko 300zł. Również wąska nogawka ale jednak nie rurki. Czar prysł jak moja siostra je wrzuciła do pieca bo... były wyblaknięte. Te baby mnie wykończą. Wszystko pod kłódką trzymaj. Bo spodnie robocze muszą też wyglądać.
Miałem ładować o 6 potem o 10 a teraz o 12 mam podjechać.

I jest sukces. Siostra zrobiła 40 słoików z bigosem. Ożesz murwa jego mać. Ryj się się cieszy. Kiszki też.