Cytuj:
Amazona na Kołbaskowie zaczynają budować.
Buahahaha, w którym miejscu? Oby mój się tam nie próbował zakręcić.
Sukces, to dzisiaj bym się władował 86/70, ale chwilę przede mną wyjęli klienta z osobówki.
Mega-hiper-super pseudo-sukces to w środę zajeżdżam w Berlinie na rozładunek z papierem, firma krzak, placyk zaebany osobówkami i sprzętem budowlanym, miła pani ogarnia, chodzi pytać co z moim rozładunkiem, a tu robol do mnie z ryjem, że mam wyjeżdżać. Trochę krzyków, pani mi miło tłumaczy, że rozładunek dopiero za półtorej godziny, to decyzja, że jechać na następny rozładunek i to zrzucić później. Jakoś się kręcę, wykręcam, łamię, żeby zawrócić i wyjechać, a tu z prawej objeżdża mnie jakiś kierownik w Merolu, staje na wprost i drze ryja. Tyle mnie uratowało, że byłem na telefonie ze spedytorką i skończyło się na samych bluzgach.
Ja nie mogę się wyłamać, bo stoi inny duży, osobówki i jeszcze geniusze palety postawili mi na drodze. Zaraz się zleciało 5 osób i piertolą na mnie i straszą policją. Mówię idiotom, że absolutnie nie zamierzam im tam przeszkadzać i blokować, tylko chciałbym jakoś wyjechać. Uratował mnie niemiecki kierowca, który jakoś ich przegadał, a mnie poprowadził, żebym w nic nie przyebał.
No i wracam po 2 godzinach, dałem papiery i czekam, aż zdejmą auto przede mną. Przychodzi sztaplarz i trochę za dużo niemieckiego używa, więc mówię, że nie do końca rozumiem o co chodzi. Przespacerowałem z nim całą firmę, od biur po taśmę produkcyjną, no dobre 15 minut szukania... Polaka, który przetłumaczy, co on chce. Następnie Niemiec się produkuje i przychodzi do tłumaczenia. Polak mi mówi, że...
Zarządca terenu, na którym znajduje się firma PRZEPRASZA ZA PORANNE WYDARZENIA.

Zrobiło mi się jakoś dziwnie, bo już się przyzwyczaiłem może nie do bycia poniewieranym, ale do tego, że w takich miejscach pracują tłuki, którym myślenie sprawia ból i nie ma szans na zrozumienie czegokolwiek.
Następny sukces, to tego dnia zdążyłem jeszcze dolecieć do Brandenburga, załadować i zakończyć na 14.58 pracy.
Z zupełnie innej beczki:
Ktoś posiada buty Salomon? Jak z jakością, wygodą? Ja dresiarz i od lat praktycznie tylko Ermaxy Najki, ale te wyglądają sensownie, ale nie wiem, czy są warte swojej ceny (250-400).