Któż to dzisiaj się do mnie pucował rano w Jaśle
Porażka to uniknięcie cude kontroli ITD w Dębnie.Szybka i głupia akcja na drodze.Busik wręcz wlecze się na drodze w kierunku Krakowa(DK 94),40/50 to jego maksymalna prędkość. Nagle przed górką zjeżdżą mi na pobocze więc ja bez wahania ogień i wyprzedzam.Nie zauważyłem że tuż przede mną jest waga w drodze.Przejechałem po niej tylko prawym kołem i zjechałem na swój pas,podjeżdżam na odcięciu pod górkę a tu wszystko obserwował inspektor.Zbliżam się do niego a on nakłada czapeczkę,lizak w dłoń i pewnym krokiem zbliża się ku jezdni. Jakież to było moje zdziwienie gdy nawet na mnie nie popatrzył tylko dostawczaka zatrzymywał już z daleka

.
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej,przejechanie wagi tylko jednym kołem a tu taki dar od losu
