U mnie początek miecha zaczął się super, besser fuul magic
Nie wziąłem miotły z piątkowego załadunku, skrzynia uwalona, nie ma czym posprzątać, nie wziąłem z drugiej osobówki słuchawki usznej, brawo JA! Zarwałem niedziele żeby zrobić 300 km

jeszcze mi szajslis wali fochy, gdzieś wiązka prawych drzwi zamokła, albo co, po otworzeniu wali błędy, jakieś zwarcia, łącznie z błędem webasta

brawo Fiat
A jak zamknę deska czysta

chyba zrobię prawe na stałe, znajomy kiedyś w Jelczu 317stce zaspawał i po sprawie...
700 tkm, trzeba go zawieźć na złom...