Koniec końców, stoję w Jarocinie na wylocie po prawej stronie na stacji. Zależało mi by wyjechać maksymalnie 10h i tak też się stało. Jak Marcin mówiłeś. Do ronda kupa, światła kupa, przejazd przez miasto też kupa. A już się jelita cieszyły, że będą na wieczór coś przerabiać z Baru pod Żurawiem ale to nic. Uraczę je Namysłowem (x3)
Szaki, byłem zapłaciłem 18 zł za frytki, schabowego i surówkę z białej kapusty. Byłem w kilku innych barach i za podobną cenę może ciut drożej było o nieco więcej tego jedzenia. I frytek i ten schab jakiś większy był. Jednak wszystko smacznie. Kolejnym razem muszę spróbować tej ryby co tak reklamują. Powiem, że aut stało dość sporo i co chwile, ktoś wjeżdżał, ktoś wyjeżdżał zatem można stwierdzić, że jedzenie muszą mieć dobre. Inaczej nikogo by nie było. Dodam jednak, że jestem człowiekiem mało narzekającym, smakuje mi większość rzeczy i nie wybrzydzam bo mnie najprostsze potrawy uraczą: schabowy z frytkami, rosół, bigos, szaszłyki, karkówka, kiełbasa z grilla i ubóstwiany przeze mnie kurczak. Po prostu kiedy jestem głodny zjem większość rzeczy byleby się najeść.

A właśnie, kiedyś miałem zapytać jak tam twój braciak Tomek żyje? Może być PW
