Cytuj:
Jeżeli was wszystkich tak to yebie to nie rozumiem fali krytyki po każdym kolejnym filmie Nasiera czy kogoś innego.Jeszcze słówko do wodzireja,odzyskiwacza z OC to,że ty nie lubisz się afiszować ze swoją pracą nie znaczy,że nikt inny nie może tego robić.Tak zachowują się ciapaci narzucając nam swoją religię bo im taka pasuje i nam też ma pasować.
Odwal się już ode mnie co? Teraz może jeszcze jestem winny polityki imigracyjnej co? Rozróżnij może pracę od polityki i światopoglądu? Bo o ile praca i pasja są bezpieczne i jeśli nie wkraczają w życie prywatne nie mam z tym kłopotu o tyle narzucanie mi sposobu myślenia i wiary już tak.
Fala krytyki wynika z kilku kwestii, najpierw ktoś pokazuje swoją pracą czy tam krajobrazy jakie mu towarzyszą w jej trakcie - spoko. Niestety potem zaczyna gadać do kamery i się zaczyna bezsensowna gadka o tej pracy i kreowanie własnych osądów itd. Nasierowski odwala masę bubli tak samo jak ja, ale ja się nie filmuję i tym samy nie wystawiam na krytykę a On tak i na tym polega różnica. Ja mogę Go krytykować bo sam mi na to pozwala. Jeśli będziesz na weselu prowadzonym przeze mnie i Ci się nie spodoba to też masz prawo powiedzieć, że byłem kiepski, ale ktoś inny uzna, że byłem genialny w tym co robię. Masz jakiś kłopot z tym, że jestem tym wodzirejem? Bo mam to w podpisie? Razi Cię czyjaś aktywność na innym polu niż rezydencja na parkingach zachodniej Europy? (osobiście podziwiam i nie mam nic do takich kierowców). Ja uważam, że aktywność w internecie niektórych przerasta bo robią z siebie takich idiotów, że później sami wierzą, że tacy są a nie są. Może ten cały Sławuś czy Kamil to spoko goście i miałbym z Nimi wiele wspólnych tematów, ale przez to jak prezentują się w swoich nagraniach mam mieszane uczucia. I wiesz co? Jak bycie wodzirejem traktuję jako hobby i odstresowanie. Pracę kierowcy jako pracę, jako hobby też, ale nie na tyle żeby się nad tym spuszczać codziennie i bez ustanku bo nie lubię fanatyzmu, boję się go w każdym wydaniu począwszy od religii przez politykę na pracy kończąc. Zawsze się go bałem bo wiem i przekonałem się na własnej skórze, że nie ma nic gorszego niż fanatyzm. Pasja, hobby tak. Fanatyzm nie. Coś na zasadzie - Lubię ciężarówki, interesuję się transportem zamiast Scania to królowa, tylko V8, Renówka to nie ciężarówka i albo Scania albo śmierć.