Cytuj:
...Jest tak: jak komuś zdarzy się taki temat raz na 2-3 lata, to luz, nikt nie jest nieomylny...
pracując w transporcie międzynarodowym jako spedytor, miałem kierowcę, który przez 15 lat nie miał żadnego zdarzenia, ani uszkodzenia ładunku, ani pojazdu, nawet przez ten okres nie złapał kapcia.
miał bardzo trudny charakter, był bardzo nieprzyjemny, lubił pracować pod presją: trudny załadunek, trudny rozładunek, napięte terminy.
jak było trudne zlecenie, zawsze można było na niego liczyć, choć nie był darzony sympatią.
sam nazywał się "hrabią".
miał jedno zdarzenie w tym okresie, w nocy na parkingu w Niemczech skradli mu koło zapasowe naczepy, co stało się oczywiście przedmiotem żartów:
Hrabia jedzie na Czechy,
- wziąłeś łańcuchy?
- ja zawsze mam łańcuchy!
- a ten na koło zapasowe?
Hrabia twierdzi, że podczas realizacji zlecenia, będzie mało czasu na jazdę i odpoczynek,
- ty masz kręcić przerwę, a nie siedzieć podczas pauzy pod naczepą i pilnować koła!