Strona 1 z 11 [ Posty: 203 ] Przejdź na stronę 1 2 3 4 511 Następna
Autor
Wiadomość
Post Wysłano: 23 lut 2018, 19:18

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 23 lut 2018, 19:12
Posty: 3

Witam , chce zrobić uprawnienia na autobus (myślę iść do komunikacji miejskiej ) .
I mam parę pytań :)

Czy ciężko jest się nauczyć jeździć autobusem (obecnie tylko kat.b , bus plandeka) ? w końcu to nie osobówka, zwłaszcza że miejskie maja i po 15 m , nawet 18,5m a uliczki często ciasne :)

Pytam tak ogólnie , może ktoś napiszę parę słów od siebie , jak zacząć , czy warto , jakieś wskazówki :)

Pozdrawiam ! :)


Post Wysłano: 23 lut 2018, 22:55

Jak najbardziej warto zrobić prawko na autobus jeżeli nastawiasz się na pracę w komunikacji miejskiej.Sam mam tylko kat.B i nie miałem żadnych problemów podczas kursu.

W komunikacji miejskiej nie ma czegoś takiego jak ciasna uliczka czy wąski zakręt.Trasa jest zaplanowana tak żeby autobus zawsze się zmieścił.Są zakręty gdzie przysiągłbym,że przegubowiec nie ma prawa się zmieścić a mimo to przejeżdża tam codziennie po kilkadziesiąt razy.

Warunki pracy są bardzo bezpieczne.Możliwość spowodowania wypadku z twojej winy w zasadzie żadna.Ryzyko drobnych kolizji czy otarć dość wysokie,ale pracodawca uznaje takie zdarzenia za normę i nie musisz obawiać się poważnych konsekwencji z tego tytułu(nawet finansowych).

Praca jest dość prosta i mało wymagająca,plan pracy szczególowy i przejrzysty.Wiesz gdzie będziesz jeździł i czym.Wiesz kiedy zaczniesz i kiedy skończysz i ile za to dostaniesz pieniędzy.Twoje zadanie polega tylko na kierowaniu autobusem.Naprawy,uzupełnianie płynów i sprzątanie to działka innych zatrudnionych w przedsiębiorstwie ludzi.W razie problemów zawsze możesz liczyć na pomoc-w każdym autobusie jest radiostacja,połączenie z centralą ruchu.

U mnie we Wrocławiu przyjmują dosłownie każdego.Teoretycznie wymaga się znajomości topografii miasta,lecz w praktyce możesz odpowiedzieć że szybko się uczysz i pracę dostaniesz(jak znajomy z Opola).W MZA w Warszawie już trochę wydziwiają-trzeba znać topografię i zrobić łuk przegubem do tyłu,co raczej będzie trudne jak ktoś nigdy nie cofał pojazdem z przyczepą.Na samej zajezdni nigdy nie wykonuje się manewrów-parkujesz zawsze przodem,wyjeżdżasz przodem albo tyłem,ale masz tyle miejsca,że zawsze się zmieścisz.

Jeżeli chodzi o zarobki.U mnie na próbnym 2700-2750 ,przez pierwszy rok pracy 2800-2850,po roku 3000 i umowa na czas nieokreślony,czyli jesteś praktycznie nietykalny i musisz przyjść pijany żeby cię wyrzucili.Chociaż teraz będzie już chyba 3100-3150 bo związki kręcą aferę i mają być podwyżki od marca.Wszystkie kwoty netto,za nominał bez nadgodzin.Nadgodziny płatne kodeksowo plus dodatki od pracodawcy.

W Warszawie młody ma chyba 3200-3300,a po dwoch latach nienagannej pracy 3500.Kraków podobno 2500-2800.Katowice-i tutaj bieda z nędzą...1900-2000.Trójmiasto około 2600.Sosnowiec 2400,Gliwice chyba podobnie.

Perspektywy w tym zawodzie oceniam na dobre.Pracodawcy są w coraz trudniejszej sytuacji,wymaganie odnośnie pracowników są coraz mniejsze,a pensje coraz większe.I tak powinno być 8) .

Tabor na ten moment u mnie bardzo dobry i dobry oraz słaby(w mniejszości).Wszystkie autobusy z klimatyzowaną kabiną kierowcy i automatyczną skrzynią biegów.

Praca niby stresująca,ale to zależy od twojego podejścia-jak chcesz się wszystkim przejmować i kurczowo trzymać regulaminu np.wyrzucać każdego pijącego piwo,albo małe psy bez kagańca to rzeczywiście osiwiejesz.Jak zachowasz zdrowy rozsądek to powinno być ok.Chociaż starzy kierowcy to rzeczywiście znerwicowane,wulgarne chamy.

Jak masz więcej pytań do pisz na priva


Post Wysłano: 24 lut 2018, 7:54
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 02 kwie 2006, 15:36
Posty: 2994
GG: 997
Samochód: 1948
Lokalizacja: CG

Na to czekałem...

_________________
Wodociągi Kieleckie w sposób wzorcowy usuwają awarie, w sposób błyskawiczny. Jesteśmy w czołówce krajowej, a nawet światowej. Liczba awarii z roku na rok maleje.


Post Wysłano: 24 lut 2018, 10:23
Awatar użytkownika

Moderator

Offline

Offline

Moderator

Awatar użytkownika


Rejestracja: 12 lut 2007, 16:06
Posty: 2103
GG: 6845711
Samochód: prawo fotelowiec
Lokalizacja: Gryfino

Ten post chyba trzeba podpiąć niech na stałe będzie, to nie będzie więcej tematow na ten temat :D

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

_________________
www.flickr.com/marekjastrzebski


Post Wysłano: 24 lut 2018, 10:41
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 23 lut 2012, 11:06
Posty: 3213

Dajcie Unrealowi od razu admina działu prawnego bo widać, że wysoko szkolony w tym zakresie bo pracownik post państwowego przedsiębiorstwa. Siedzi na zatoczkach gazety czyta i internety no i na zebrania związku chodzi to Go nikt niczym nie zagnie!

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka


Post Wysłano: 24 lut 2018, 18:37

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 23 lut 2018, 19:12
Posty: 3

unreal
Wielkie dzięki za odpowiedź ! :)))

Takiej odpowiedzi się nawet nie spodziewałem , wszystko ładnie opisane i bez żadnych wyzwisk jak to często bywa... "na internecie się pyta czy ciężko , a nawet nie spróbuję ... "
No ja chce startować w Krakowie , zapotrzebowanie jest tam , tabor w dobrym stanie :) , ale nie wiem czy startować do MPK czy Mobilisa :(
A co to kolizji, to w Gdańsku (GAIT) za takie obcierki itd płaci pracownik... chore to jest :) Wiem to od Pana na YT ( Typowy Kierowca GAiT-u) , polecam obejrzeć jego filmiki :)
Ogólnie nawet tramwaje mi się podobają , bardzo lubię pojazdy szynowe (do PKP mam za słaby wzrok) . Ale nie wiem czy warto , czy lepiej autobus :) To i to jest OK :)


Post Wysłano: 24 lut 2018, 20:25

Z tymi obcierkami to jest tak,że mogą cię ścignąć max.do 3 pensji brutto ale na pewno możesz się dodatkowo ubezpieczyć.U mnie ubezpieczasz się na 16 tys. Składka wynosi ok 30 zł miesięcznie.Czyli i tak na kwotę większą niż 3 pensje.Ubezpieczenie pokrywa szkodę w 90%.10 % dopłacasz ty.Czyli w najgorszym przypadku ściągną z ciebie 1600 zł i zabiorą premię.

Możesz iść do Mobilisa.Generalnie w firmach autobusiarskich nie ma wałów z wypłatą.Wszystko idzie na papier.Tyle że w MPK masz lepszy socjal,związki,dodatki itp.

Autobusy moim zdaniem lepsze.Motorniczy może pracować tylko w jednej firmie całe życie.

Z tego co wyczytałem na gowork to w krakowie stawka na działalności to 30 zł brutto i powiem ci że to nie jest źle.( u mnie jest 25).Tylko za duże ryzyko jak dla mnie.Odpowiadasz całym majątkiem za zniszczenia.Dowiedz się czy jest możliwość jakiegoś dodatkowego ubezpieczenia.

Też się zastanawiałem nad zawodem maszynisty,ale wzrok mam za słaby.Trzeba mieć podobno I kategorię,żadnych okularów.Dobra kasa,państwowa robota to pyskować i palić opony pod sejmem można :D .
Ale za dużo pałowania.Długie szkolenie i przez pierwsze 2 lata jesteś pomocnikiem za niskie pieniądze.

Ten


Post Wysłano: 24 lut 2018, 23:16
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 23 lut 2012, 11:06
Posty: 3213

Ej ej ej! Jakim swoim majątkiem na własnej działalności? A co to za kombinacje w tych firmach są? A z jakiej to racji ja mam jakiejś państwowej spółce finansować naprawy wozów? Mają OC I AC? Po to są żeby z nich korzystać. Widzę wszystko pięknie ładnie, pensyjki i inne dodatki a jak co do czego to doją z człowieka ile mogą? No to teraz wszystko jasne, że nikt pracować nie chce jak mają komuś chatę zabrać albo obciążyć na równowartość połowy wartości autobusu. To dopiero fenomen jest.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka


Post Wysłano: 25 lut 2018, 11:12
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 17 gru 2007, 12:52
Posty: 2289
Lokalizacja: DWR

Cytuj:
Odpowiadasz całym majątkiem za zniszczenia.Dowiedz
Z reguły w umowie jest zapis, że musisz mieć swoje ubezpieczenie. Do tego jest zawsze wykaz kar, w którym masz podane kwoty, między innymi za kolizję z Twojej winy. Nikt nie pracowałby na samozatrudnieniu wiedząc, że w każdej chwili może się narazić na koszty idące w dziesiątki czy setki tysięcy złotych.


Post Wysłano: 01 mar 2018, 0:39
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 25 paź 2006, 19:02
Posty: 1419
GG: 1

Pomijając kwestie prawne to trzeba mieć zdrowo nasrane pod kopułą, żeby iść do MPK czy MZK na działalność robić. Przecież tam się idzie po to, żeby mieć wszystko na legalu, socjal, większe zus-y itp. Taka normalność, której ciężko szukać gdzieś indziej za kierowcę.


Post Wysłano: 01 mar 2018, 20:25
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 17 gru 2007, 12:52
Posty: 2289
Lokalizacja: DWR

W zasadzie tak, ale są ludzie, którzy w ten sposób czują się "niezależni", bo pracują kiedy chcą deklarując swoją dyspozycyjność na określone dni czy pory dnia i nie są zależni od humoru planisty i tego jak zaplanuje grafik, który nie zawsze może komuś odpowiadać.


Post Wysłano: 02 mar 2018, 12:25
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 25 paź 2006, 19:02
Posty: 1419
GG: 1

Może i tak. Pracując kiedyś krótko na działalności jak zaczynałem, niezależność była fajna tylko do momentu jak poszedłem na urlop i trzeba było na ZUS odłożyć, nie mając dochodu :) Cóż, ten zawód nigdy normalny nie był w tym kraju.
Z drugiej strony, w konkurencyjnej firmie do tej w której teraz jeżdżę, chłopaki też jeżdżą na działalności tylko. Na czysto zarobią koło 1000 więcej ale robią 3-4 dni w miesiącu więcej od nas i robią do oporu tj. po 15h na dobę podczas gdy my maksymalnie 10h. Ja mogę zawsze zadzwonić, że jestem niedysyponowany do pracy albo urlop na żądanie podczas gdy im kierownik powiedział: "wy jesteście przedsiębiorcami a przedsiębiorstwo jest zawsze dysponowane do pracy''. Nawet jak się zdarza, że ktoś bierze wolne, to pomijając już, że za friko to po powrocie ma tyle roboty, że się muszą zmieniać w pół trasy z drugim. Firmy w której jeżdżą, nie interesują godziny i nadgodziny bo to sprawa przedsiębiorcow(kierowców).
To jest taki wyzysk, że naprawdę nie wiem jak się na to można godzić.
Jedyna opcja w jakiej można na dzialanosci robić za kierowcę to jeśli ktoś ma mała firmę bo robi jeszcze coś innego i pokombinuje z vatem, podatkiem, kosztami i i tak płaci ZUS. Albo jak ktoś jest emerytem i zusu nie placi to może jeszcze coś ugrać. A tak poza tym trzeba nie miec szacunku do siebie......


Post Wysłano: 02 mar 2018, 13:18

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 17 sty 2008, 15:40
Posty: 5617

Praca na działalności jest popularna w zawodach gdzie się sporo zarabia, również np. wśród informatyków (optymalizacja podatkowa). I nie jest to nic złego, kwestia umowy i dogadania. Jakby się dogadali, że urlopy mają płacone ryczałtem, to byłoby i na ZUS i na odpoczynek. Za samo to, że z pracodawcy spada obowiązek pilnowania papierów pracowniczych, powinna być "premia" dla samozatrudnionego.
Więc ogólnie, jak ktoś jest jeleniem, to jeleniem będzie niezależnie od formy zatrudnienia. Jak się umie dogadać, to DG daje możliwości wyciągnięcia dodatkowej kasy za tą kasą robotę co na etacie.


Post Wysłano: 02 mar 2018, 16:52
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 25 paź 2006, 19:02
Posty: 1419
GG: 1

Cytuj:
Za samo to, że z pracodawcy spada obowiązek pilnowania papierów pracowniczych, powinna być "premia" dla samozatrudnionego.
Zamiast dostawać premie za bycie rvchanym w d*pe, nie prościej nie dawać się rvchac ? Zostawmy inne zawody bo to nas nie dotyczy. Można założyć działalność, popracować 2-3 lata, żeby mieć jakąś tam historie i próbować wziąć wóz w leasing i sam jeździć to jeszcze można zrozumiec. Ale wynajmować się jako kierowca to można porównać do sprzedawania się jak dz*wka.
Dopóki są chętni do tego to są firmy które chcą tak zatrudniać ludzi. Chociaż to i tak już mały odsetek do poprzednich lat. Może mam ból dvpy o to ale po tylu firmach w których robiłem to naprawdę nie chciałbym wrócić do tamtych lat :) Powiem nawet, że ciężko mi pracę zmienić będzie bo nie pozwolę sobie już na gowniane 2100 brutto na umowę a resztę pod stołem, żebym chory w budzie musiał siedzieć bo na l4 się nie opłaca. Teraz jak jestem chory, siedząc w domu 2 tygodnie, to nawet przy tych 80% mogę dostać koło 3.5 tys. Nie mówiąc o tacierzynskim na którym byłem i jeszcze pójdę. Znaleźć taką firmę ciężko bardzo ale da się tylko trzeba szacunku do samego siebie.


Post Wysłano: 02 mar 2018, 17:25
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 03 lis 2009, 18:59
Posty: 4010
GG: 1
Samochód: brak
Lokalizacja: Jawor

Daleko nie trzeba szukać.
Jak coś to zatrudniamy ;-)

/mobil

_________________
1. forowicz Wagi Ciężkiej


Post Wysłano: 02 mar 2018, 19:17

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 17 sty 2008, 15:40
Posty: 5617

Cytuj:
Zamiast dostawać premie za bycie rvchanym w d*pe, nie prościej nie dawać się rvchac ? Zostawmy inne zawody bo to nas nie dotyczy. Można założyć działalność, popracować 2-3 lata, żeby mieć jakąś tam historie i próbować wziąć wóz w leasing i sam jeździć to jeszcze można zrozumiec. Ale wynajmować się jako kierowca to można porównać do sprzedawania się jak dz*wka.
Czytałeś w ogóle co napisałem? Wrzucić sobie w google hasło b2b, albo kalkulator b2b, bo mentalnie to już jesteś janusz.
Nikogo nie będę nawiał, bo faktycznie w ostatnich latach to narzędzie służyło do mniejszego lub wyzyskiwania pracowników, ale teraz, gdy brakuje kierowców to jest dobry moment na samozatrudnienie. Masz, poczytaj: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak-os ... trudnieniu

Zasadniczo samozatrudnienie nie jest dla typowych andrzejów trakerów.


Post Wysłano: 02 mar 2018, 20:41
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 25 paź 2006, 19:02
Posty: 1419
GG: 1

Mnie Janusz nazywasz bo uważam, że pracownik ma mieć warunki uczciwe jak pracownik? A kombinacje z samozatrudnieniem żeby więcej zarabiać kosztem reszty to nie jest januszowanie?
Jak brakuje kierowców to jest dobry moment żeby negocjować jak najlepsze warunki zatrudnienia a nie pchać w takie rzeczy. Ale widzę, że mamy różne punkty widzenia. Artykuł który podałeś zresztą też przez Janusza pisany :lol:
Żyj sobie w tym przekonaniu dalej, że samozatrudnienie jest dobre nie dla "Andrzejow trakerow''.
Ja w takim razie jestem januszo-andrzejem trakejrem krajowkarzem. I tylko na etacie umiem robić :)


Post Wysłano: 02 mar 2018, 21:00
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 23 lip 2008, 9:52
Posty: 1599
GG: 1
Samochód: osobowy

Cytuj:
żeby więcej zarabiać kosztem reszty
Ku*wa mać, całe życie myślałem iż nadrzędnym celem każdego przedsiębiorstwa jest rentowność i osiągnięcie jak największego zysku....

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=hpiIWMWWVco


Post Wysłano: 02 mar 2018, 21:05
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 03 lis 2009, 18:59
Posty: 4010
GG: 1
Samochód: brak
Lokalizacja: Jawor

Cytuj:
osiągnięcie jak największego zysku....
Teraz to się nazywa DZIADOWANIE :mrgreen:

_________________
1. forowicz Wagi Ciężkiej


Post Wysłano: 02 mar 2018, 21:37

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

Teraz celem nadrzędnym każdej większej lub mniejszej firemki jest skakanie koło kierowcy, żeby może łaskawie gdzieś pojechał. Uj tam z zyskami.
Najlepsze firmy to nierentowne molochy, ale takie żeby na umowie było dużo.
I uj z tym waszym wysokim Zusem, bo Zusu już nie ma.
Choćby płacić najwyższe składki, to jak jeden z drugim chce więcej niż 800zł na emeryturze (zakładając że dożyje), to trzeba sobie radzić samemu.
Przecież Morawiecki już kombinuje z jakimś nowym programem emerytalnym, za kolejną ekstra kasę., która dla jasności będzie je b ni ęta z waszej wypłaty.

Ps. Uczciwe warunki, to pojęcie dość szerokie. Zakładając że teraz dostaniesz to co uważasz za uczciwe, za 2 lata i tak powiesz że to mało.


Żeby było jasne. Ja uważam że za dobrą pracę trzeba dobrze płacić. Dobrą czyli grot mało pali, na klockach jeździ się dłużej niż rok, wóz nie obszarpany, i nie ma kulawej gadki że nic się nie da, i "daj mi więcej "
Tylko żeby zarządać dobrej kasy, trzeba by z miesiąc pokazać dobrą pracę, a z tym, jak wszyscy wiemy, jest dramat, katastrofa

Nie piję Jumas do Ciebie, tak mi się sieknął taki wywodzik.

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Strona 1 z 11 [ Posty: 203 ] Przejdź na stronę 1 2 3 4 511 Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do: