wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=30268
Strona 1 z 1

Autor:  Użytkownik usunięty [ 26 mar 2011, 21:39 ]
Tytuł:  Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Mój brat poprosił mnie o pomoc w interpretacji zdarzenia jakie miał jego znajomy. Sytuacja przedstawia się następująco:

Znajomy brata jechał sobie swoim autem ok godz. 19-20, teren zabudowany. Przed nim jechało auto z przyczepką. Przyczepka BEZ ŚWIATEŁ. Ten znajomy brata postanowił wyprzedzić to auto, ale kierujący autem z przyczepką postanowił w tym momencie skręcić w lewo do swojej posesji. Doszło do zderzenia i skasowania auta (jakiegoś starego trupa) z przyczepką. Na miejscu policja od razu stwierdziła brak świateł w przyczepce oraz to, że wyprzedzający miał prawo w tym miejscu wyprzedzać. Oczywiście kierowca auta z przyczepką nie przyznaje się do winy, co więcej twierdzi, że to wina wyprzedzającego i że on włączył kierunkowskaz, ale jak ten wyprzedzający miał go widzieć (jeśli w ogóle włączył) skoro w przyczepce nie było sprawnych świateł?

Jak sądzicie, czyja wina jest w tej sytuacji? Brak świateł w przyczepce, do tego wyprzedzanie w tym miejscu było dozwolone, a nawet jeśli wyprzedzany chciał skręcić, to powinien się upewnić czy może to zrobić, a jeśli zauważył, że jest wyprzedzany, to powinien poczekać do końca tego manewru i wtedy bezpiecznie skręcić do swojej posesji.

Autor:  Kwiatula [ 26 mar 2011, 21:46 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Moim zdaniem wina ewidentnie po stronie skręcającego z przyczepką. Skoro była linia przerywana to znajomy brata moim zdaniem miał prawo wyprzedzić.

Autor:  Cyryl [ 26 mar 2011, 21:51 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

1. podczas wyprzedzania trzeba zachować szczólną ostrożność, czy taką żeby się nic nie stało.
podczas zmiany kierunku jazdy też, czyli jak na razie 1:1
2. podczas zmiany kierunku jazdy kierujący jest obowiązany upewnić się czy nie stworzy zagrożenia lub utrudnienia.
przed wyprzedzaniem mamy obowiązek między innymi upewnić się czy wyprzedzany nie skręca w lewo lub nie zaczął wyprzedzania innego pojazdu. dalej remis 2:2
3. jeżeli przyczepa nie miała świateł wyprzedzający nie widząc świateł pojazdu nie miał możliwości w upewnieniu się czy wyprzedzany ma zamiar skręcić w lewo.
wyprzedzający miał włączone światła, więc wyprzedzany nie miał przeszód w upewnieniu się czy nie jest wyprzedzany. i tutaj 3:2

podczas zeznań trzeba położyć nacisk na to, że wyprzedzający widział tylko zarys tyłu przyczepy (światła pojazdu nie były widoczne zza przyczepy), a sam manewr był dla niego kompletnym zaskoczeniem bez wcześniej sygnalizacji. jednocześnie trzeba podkreślić, że nasz pojazd był prawidłowo oświetlony.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 26 mar 2011, 22:03 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Jeszcze jedna informacja, dopiero teraz brat mi ją przekazał:

Wyprzedzany wykonał manewr skrętu kiedy był już wyprzedzany i auta były praktycznie na jednej wysokości więc wychodzi z tego, że zwyczajnie nie popatrzył w lusterko.

Autor:  Cyryl [ 26 mar 2011, 22:09 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

jeżeli będzie to potwierdzone tym, że pojazd wyprzedzający został uderzony w bok - wtedy nie ma żadnych wątpliwości.

jeżeli jednak pojazd wyprzedzany wyjechał podczas wyprzedzania przed samochód będący na lewym pasie, czyli ma uszkodzony bok, a auto Twojego znajomego przód - wtedy trzeba trzymać się moich wskazówek.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 26 mar 2011, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Uszkodzenia w aucie wyprzedzającego to rozwalony cały prawy bok.

Autor:  Harry_man [ 26 mar 2011, 22:24 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Jeżeli na miejscu była policja i orzekła winę pana z przyczepką (wszystko wskazuje na to, że słusznie), to nie ma się czym martwić. Jedyną konsekwencją jego odmowy przyjęcia mandatu będzie przesunięcie w czasie wypłaty odszkodowania. Sąd nawet nie będzie się zastanawiał nad taką sprawą.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 26 mar 2011, 22:27 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Cytuj:
Jeżeli na miejscu była policja i orzekła winę pana z przyczepką (wszystko wskazuje na to, że słusznie), to nie ma się czym martwić. Jedyną konsekwencją jego odmowy przyjęcia mandatu będzie przesunięcie w czasie wypłaty odszkodowania. Sąd nawet nie będzie się zastanawiał nad taką sprawą.
Od razu to samo napisałem bratu, od razu też doszliśmy do wniosku że sprawa jest wygrana. Oczywiście sprawca kolizji nie przyznaje się do winy, co więcej - liczy na odszkodowanie!

Autor:  Harry_man [ 26 mar 2011, 22:34 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

To się srogo zawiedzie :wink: Z odszkodowania nici, auto do naprawy, karę trzeba będzie zapłacić, a dojdą jeszcze koszty sądowe. Podobno głupota nie boli, ale jak widać - słono kosztuje :)

Autor:  andy the driver [ 27 mar 2011, 1:52 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Również uważam że winnym jest kierowca skręcający na posesję, nie wiem jak by to się prezentowało gdyby było w tamtym miejscu skrzyżowanie, pewnie było by pół na pół, lecz skoro facet skręcał na posesję to powinien upewnić się że nikt go nie wyprzedza.
P.S. w Polsce jeszcze orzeka winę Policja, w Irlandii wina jest orzekana przez firmy ubezpieczeniowe więc często winnym jest ten który mniej się kłóci :>

Autor:  slimmm_ns [ 30 mar 2011, 19:40 ]
Tytuł:  Re: Kolizja drogowa - sprawca nie przyznaje się do winy.

Ogólnie powiem wam jeśli będziecie sprawcą kolizji i osoba której "przyłatacie" będzie na tyle świadoma że wystarczy jej spisanie oświadczeni to róbcie to jak najprędzej i do domu !!
miałem kolizje początkiem czerwca 2010 , pierwsza rozprawa jakoś grudzień 2010
2 rozprawa Luty 2011 wyrok marzec 2011 ... mam nadzieje ze winny (2strona) się nie odwoła
bo jak tak to dalej się to pociągnie, pieniążki z OC oczywiście jescze nie dostałem :)
wyrok musi się uprawomocnić... i rozwal sobie auto za 200 tys. i idź do sądu....

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/