Tgs 2008r 8x4
41-440 silnik D20
Brak retarda/intardera
Przebieg 500k km wywrotka
Nagle podczas jazdy znikło ogrzewanie, kierowca stanął na autostradzie i poinformował mnie o tym. Zaleciłem zgasić delikatnie odkręcić korek uzupełnić płyn i zjechać. Tak zrobił, ale poinformował że Man wypluł z 5-8l wody.
Tyle uzupełnił. Zjechał na bazę odstawił auto i ponownie spróbował odkręcić korek i ta sama akcja wywala płyn i ogrzewania brak.
Na następny dzień rano przybyłem z naszym serwisem, płynu uzupełniliśmy 2l. Na wolnych obrotach Man nie grzeje totalnie, po uzyskaniu 90° i trzymaniu na obrotach gorące powietrze dmucha, ale węże są twarde.
1 diagnoza kompresor do wymiany. Tak zrobiliśmy wymieniony na drugi 100% sprawny i szczelny wyjęty z naszego auta po wypadku.
Brak poprawy
2. Test CO2
Zrobiony stwierdzono brak c02
3. Zawór przy przednim prawym kole wymieniony na drugi nowy
Brak poprawy
4. Pompa wody + oba termostaty
Brak poprawy
5. Wymiana korków
Brak poprawy
Co zauważyłem, gasisz auto uzupełniwszy płyn, odpalasz auto na otwartym korku i odrazu wypycha płyn przez korek. Drugi raz robiony test CO2 na innym płynie przez chłopa co tylko robi motory. Jasna diagnoza brak co2 w układzie
Pompa daje ciśnienie bo zdejmowałem wężyk co wychodzi z podstawy pompy i idzie do zaworka przy prawym kole i do nagrzewnicy to normalnie ma ciśnienie. Ale nie pcha go dalej....
Pomysły podpowiedzi jakieś??
I tu moje pytanie co go boli?!?!! Bo mi się pomysły skończyły.....
U mnie w Manie też było ciśnienie w układzie i winna była sprężarka. Układ miał też trochę syfu i zabiło nagrzewnicę. Objawy były niemal identyczne. Mój szef gdzieś przeczytał, albo się dowiedział, że jak się trzyma 1500 obrotów i leci ciepłe powietrze to też jest winna sprężarka. TGS 2012r.
Rejestracja:31 gru 2007, 17:41 Posty: 541
Lokalizacja: Gąsewo ( i tak nie wiesz gdzie to)
Pisałeś że wymieniony ale na używany . Jest też możliwość że jest pęknięta tuleja na połowie wysokości lub niżej i wtedy może być przedmuch bez spalin .
1 usterka znaleziona i ciepło wróciło, ale dalej się pompuje, kompresor pominięty, nic nie dalo. Zatkany był wężyk odpowietrzający w chłodnicy ten króciec i góry co wchodzi do zbiorniczka tam był zabity i przez to nie odowietrzal się.
Spalin nie ma na 100% bo sprawdzałem dziś jeszcze z 5x
A pompuje dalej i jak odkrece korek to widać że obieg jest, ale po chwili zaczyna podnosić płyn i pomalutku wyrzucać zaczyna. Jak zakrece korek węże twardnieją ciepłe powietrze jest temperatura w normie, mam 10 manów d20 i w żadnym tak nie jest więc mniemam że problem tylko w tym aucie.
Przyczyna znaleziona.....
Wpadł, nie wiem i nie wiem skąd, kawałeczek plastiku w rurkę wody od kompresora w blok po lewej stronie... a z drugiej strony pękła ta metalowa wkrętka która jest wkręcona w górę kompresora i od niej idzie wężyk do bloku w górę.
Najlepsze że wpadło to od strony bloku do przewodu a ja pomijałem kompresor łącząc go z drugim węzem przy kompresorze....
Niewiarygodne i ciekawe z kad to kurestwo się wzięło. Plastik wyglądający jak kawałeczek ślizgu taki biały zabarwiony na brązowy. Każdy kto robił rozrządy to wie o jaki chodzi. Tylko teraz pytanie brzmi z kad to, co to i jak się tam znalazło?
Użytkownicy przeglądający to forum: Semrush [Bot] i 2 gości
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
Witaj. Na tej stronie używamy ciasteczek. Strona korzysta z plików
cookies w celu realizacji usług i zgodnie z §3
Polityki
prywatności. Zamknięcie tego komunikatu oznacza zgodę na
ich zapisywanie na Twoim komputerze. Możesz określić warunki
przechowywania lub dostępu do nich w Twojej przeglądarce.
Wyrażam zgodę