odświeżę temat z innego względu.
po wielu latach używania akumulatorów kwasowych (rozruchowych) do zabudowy kampera zdecydowałem się na zmianę na baterię Lifepo4.
mam ogrzewanie takie jak w ciężarówce, choć na 12V - Webasto.
ogrzewanie ma takie zabezpieczenie, które w wypadku spadku napięcia poniżej 11,5V wyłącza ogrzewanie, aby prądu wystarczyło na rozruch silnika.
gdy akumulator się starzeje, zdarzało mi się budzić z zimna w nocy i trzeba było odpalić silnik i podładować akumulator.
Lifepo4 jest to akumulator głębokiego rozładowania, to znaczy można go rozładować prawie do końca (do 20%) i nie traci on swoich właściwości. akumulator rozruchowy, gdy zostanie rozładowany poniżej 10V w zasadzie jest już do wyrzucenia. mając panel fotowoltaiczny nawet jak stoi cały czas jest ładowany.
jeszcze jedną zaletą baterii lifepo4 jest ilość cykli ładowania. gdy akumulator kwasowy wytrzymuje około 1000 cykli, to bateria lifepo4 wytrzymuje ponad 5000 cykli
dodatkowo zdecydowałem się na chyba największy 300Ah, do tej pory miałem dwa po 90Ah.
tutaj zaskoczyło mnie to, że bateria litowo-żelazowa i akumulator kwasowy nie mogą pracować razem równolegle, ze względu na to, że napięcie robocze akumulatora to 12,5V, baterii 13,5V.
dodatkową zaletą tej baterii jest to, że można się z nią połączyć telefonem przez bluetooth, sprawdzić wszelkie parametry: stan naładowania, ilość cykli, temperaturę i pewnie jeszcze więcej.
tutaj na czerwono jest jak rozładowuje się bateria lifepo4, a na niebiesko jak akumulator kwasowy.
