| wagaciezka.com - Forum transportu drogowego https://wagaciezka.com/ |
|
| Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375 |
Strona 3560 z 3606 |
| Autor: | Dolar [ 01 sie 2025, 16:14 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Ale zmieścił się? |
|
| Autor: | dies_nefastus [ 01 sie 2025, 20:26 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
Majkel se roz j e bał, teraz nie ma.
Teraz ma większy przepływ powietrza.
|
|
| Autor: | Kierownik [ 01 sie 2025, 20:47 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
Ale zmieścił się?
No nie przeszedł. Podejrzewam że przyczyną była zbyt niska prędkość forsowania przeszkody.I tak ulegają degradacji auta. Jeden przerysuje mindzyośke, utrąci szerokokątne lustro, drugi zakopie się tak że pozrywa nadkola, koniecznie musi rysnąć prawą częścią zderzaka tak z raz na 3 miesiące, kolejny za pół roku zasyfi kabinę tak że praczka prała 4 godziny i nadal śmierdzi. Zostaje jeszcze rozwalić klimkę postojową, nasrać do lodówki i w sumie był by komplet Wszystkie te asy w swoim mniemaniu najlepsze asy świata. |
|
| Autor: | Grzesiek_KBR [ 01 sie 2025, 20:58 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Idę teraz na urlop i praktycznie mogę być pewien że jak postawiłem klamota tak będzie stał, majkele nawet drzwi nie otworzą bo tam wszystkie kończyny pracują. Na ponad 20 chłopa tym sprzętem pojedzie max. 5 z czego 2 i tak będzie mlaskać. Jak się skrzynia rozleciała to mówiłem staremu a weź kup Fullerke to stwierdził Taaa i wtedy ty i ja tylko tym pojedziemy bo reszta pewnie nawet nie wyjedzie z placu |
|
| Autor: | Damian_DAF [ 01 sie 2025, 22:38 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Za to kocham moją obecną firmę. Mogę iść nawet na miesiąc urlopu i auto stoi na podwórku, nikt nie wsiądzie do tego auta i to mi się podoba. Oby tak pozostało do samego końca. |
|
| Autor: | Kierownik [ 02 sie 2025, 16:14 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
No sobota co nie? Inny Majkel zgłosił że w rocznej naczepie, dwa tyg po wymianie rozerwanej na strzępy opony na osi podnoszonej, to ta nowa też mu "sama wybuchła". Wysłałem pinezkę na wulkanizację (przecież bez nawi tam nie trafi, mimo że to oponiarski rzeźnik, w sumie jak Pneumajster, I bywa tam tak ze 4 razy do roku). Pojechał, wymienili tą oponę. Łażę w koło aut bo przecież sobota jest. Nadkole nad tą samowybuchniętą oponą zmasakrowane, wsporniki, obrysówka pourywane, wszystko dynda na trytkach, no wiadomo cały pakiet. Gdybym tego dziś nie zrobił, to nie dość że by o tym nie powiedział, on by tak jeździł jeszcze ze 3 lata aż sprzedam to truchło. Zapomniałem ozdjęciować. Niniejszym składam deklarację, że jak mi się przypomnie, to będę zdjęciował i w skrócie opisywał co kto urwał i kiedy. A będzie tego mnogo. |
|
| Autor: | dies_nefastus [ 02 sie 2025, 18:35 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
No sobota co nie?
Ile Zapłacisz za 3/1? Jacek muszę przyznać że paljaki też są kreatywne. Poprzednia firma: - jeden rozwalił gdzieś krawędź dachu w naczepie, pojechał wieczorem na jedną ze Śląskich ulic i porąbał toporkiem drzewo w skrajni (przeszło) - koles zamulony wódą jak żaba mułem na cyrku [wycenzurowano] dafem w betony. Wrócił i mówił że dzika chycił. Nie przeszło, bo nie wydłubał resztek betonu z plastiku .. |
|
| Autor: | andy the driver [ 02 sie 2025, 19:52 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Najgorsze w tym wszystkim jest to że zdarzyć się może każdemu, wiadoma sprawa. Ale przyznać się, a nie daj Boże POWIEDZIEĆ CAŁĄ PRAWDĘ to w wielu przypadkach już absolutnie nie do przeskoczenia. Nie wspominając o tym że nawet jak jest to drobna rzecz gdzie naprawienie szkody zajmie jakieś 15- 20 minut to i tak pan kierowca będzie czekał aż szef naprawi, bo on przecież nie ma czasu... |
|
| Autor: | Kermiter [ 02 sie 2025, 20:18 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Czekaj, ta Scania to nie jest czasem testową ? |
|
| Autor: | Kierownik [ 02 sie 2025, 20:21 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Dokładnie to mnie najbardziej uruchamia. Nie że urwał, zniszczył, czy ugryzł w inny sposób, to zdarza się prawie każdemu (nie chwalę się ale mnie nie "Bardzo" to jest zdecydowanie zbyt mało powiedziane, jak mocno irytują mnie te dorabiane do przypału historie. Ja rozumiem że to robota, i każdy pi e rd oli bo nie moje. Ale jak już ktoś jest taki kozak, że pi e r dol e bo nie moje, to przyjedź na bazę i nie kul ogonka pod siebie, nie zganiaj na innych że mi kazali, przypucuj się staremu że we deupie mam to twoje truchło. Oczywiście, znam też takich co wpadali na bazę i "ty bo wiesz, patrz co tu się stało", czasem nawet było gadane że "mój błąd". Ale znowu co to wnosi, jak ktoś miesiąca nie przejeździ bez strat materialnych wynikających poprostu z braku umiejętności, bo a tu był płot, a tu lampa, a tam słupek... Edit: Andy the Driver: kierowca prawie nigdy nie powie powie prawdy jak to było że coś odpadło, bo wyjdzie że to on urwał. No sorry, nie oczekujmy cudów. |
|
| Autor: | Scorpu [ 02 sie 2025, 21:04 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Nawet nie macie pojęcia jakie Majkele (i to Nasze, rodowite) jeżdżą autokarami po Europie to byście swoich po rękach całowali. Gość 14(!) lat doświadczenia na autokarach 14/15m, Fixy, wycieczki, lokalne, a przerosła go forma wypełniania karty drogowej, urwane dwie obrysówki, lustro potargane w każdym miejscu i 5dni temu przyszło pismo z ubezpieczalni o bliskim spotkaniu z BMW X3 w Budapeszcie. |
|
| Autor: | Kierownik [ 02 sie 2025, 21:19 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Chłopie o braku umiejętności wypełnienia karty drogowej gdzie są pozycje: Data, skąd dokąd jechałeś, nr wz, tonaż, odległość, podpis odbierającego, poprostu nie wspominam bo to tak powszechny problem że uznałem to za normalność, że dorosły 30-35 byk nie umie rozpisać karty drogowej Pomyśl teraz że obsługujesz 15 klientów, z których 4-5 robi budowy w Radomiu lub okolicach, Jeżdżą na Radom lub okolice, na każdą lokalizację do różnych klientów w kartę piszą "Radom". Na koniec miesiąca na pytanie Radom ale gdzie, do kogo to zawiozłeś? Odpowiedź jest "nie wiem". Dorosłe chłopy... Urwane lustro? Cham nawet nie powie, poprostu jak zauważę wymieniam sam. Jak nie wymienię jeżdżą z urwanymi Obrysówki? Ja jak jeździłem sam, to wszystko co było na zestawie miało być sprawne, w tym każda żarówka. Teraz jest tak, że nawet nie chcę żeby coś wymieniali, bo skutek jest taki że zamiast 5W jest włożone 10W i zaraz jest wypalone gniazdo, albo wkręty od szkła są dokręcone tak że szkło jest połamane. Więc, dzięki, sorry, wolę to zrobić sam. Lub dać to do roboty mojemu 14latkowi, zrobi to lepiej niż 30to lub 40 letni byk co pół życia przejeździł. |
|
| Autor: | Redline [ 02 sie 2025, 21:38 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Ja mam od 3 tygodni kierowcę. Póki co bilans to: zgubione belki 2 szt rozporowe- odkupił, ale ściemę wali, że to są stare jak stare miały już ślady używania to raz a dwa, że sprawdzałem w jedną sobotę naczepę i nie było żadnych… Miedzyośka przyrysowana- lekko co prawda, ale jednak. Z mocowania wyskoczyła to sam musiałem ją poprawić bo by pewnie w końcu odpadła. Zarysowana cała guma po prawej stronie ta nad kołami w naczepie wraz z urwanym i połamanym błotnikiem- też oczywiście cisza, dopiero wspólnik dojrzał na bazie jak obchodził auta. Niewiele tu brakowało a mogły być większe straty. Nie wspominam o tym, że my jak jeździmy z Warszawy na Estonię to na „dychę” dojeżdżamy do granicy LV/EST. Jemu zabrakło jakieś 120km. Ledwo do Rygi dojechał. Oczywiście przez to następnego dnia się nie załadował. Dostanie jeszcze jedną umowę na miesiąc. Ale jak się na to patrzę to chyba lepiej to pod płot postawić. Najwyżej ja będę jeździł na zmianę z platformą jak będzie trzeba…. A jeszcze wspólnik w tym tygodni stał na Łotwie obok dwóch naszych na blachach WOS. Tamtych dwóch waliło gorzałę do 1 w nocy. Jeden zrzygał się nam na naczepę Elita i zbawiciele świata |
|
| Autor: | Scorpu [ 02 sie 2025, 21:43 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Kieras, u Ciebie więcej do wypełniania. U Nas tylko wymaga wpisania miejscowości i licznika, i tankowania-litry,licznik i miejscowość. Wiesz, gość dzwoni, że jest obcykany, że jeździł z Azjatą i jest bezobsługowy, a mi się telefon nie rozłączał bo nie wiedział nic. Obrysówka to pikuś, autokary długie po centrach miast - ok. Sam kiedyś urwałem. Ale to spotkanie z BMW gdzie była policja, dał polisę i się podpisał pod uznaniem winy... On nie wie nic i nie pamięta. |
|
| Autor: | Kierownik [ 02 sie 2025, 21:52 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Wiesz że ten chłopak co rozwalił klimkę postojową, po dwóch dniach jazdy zmobilizował się i zadzwonił z wyrzutami że "coś tu jest poje b an e" z fotelem. W sensie że nie wstaje. Jakieś 5 min mi zajęło wytłumaczenie że w Kanii wystarczy przełączyć przycisk od poziomowania fotela. O tych tumanach co w Kanii na klimatroniku przełączyli sobie na "econ" a za chwilę chcieli zjeżdżać na bazę bo "klima nie działa" nie wspomnę. Wszystkie chłopaki świat zjeździli. |
|
| Autor: | andy the driver [ 02 sie 2025, 22:07 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Żaden kierowca, nigdy nie zrobi roboty tak jak szef. Po prostu jemu nie będzie tak zależało i jestem jeszcze w stanie to zrozumieć. Zdarzają się pojedyncze przypadki takich ludzi którzy przychodzą do pracy zrobić swoje i pójść do domu, ale takich jest baaaaardzo mało. Co do różnych uszkodzeń. Jak komuś się zdarzy nie wiem, raz na rok, czy rzadziej to OK, ale raz w miesiącu, czy też częściej to człowieku! Co z tobą jest nie tak?! Co do kierowców autobusów. O tych już dawno wyrobiłem sobie zdanie i nie jest to nic dobrego Co do odwagi to też chyba wiemy że odwagę większość ma w luźnej gadce pomiędzy kolegami. Jakoś dziwnie to znika jak wjeżdża na plac. Jedyne pocieszenie że nie tylko z kierowcami tak jest. Opowiadał mi klient który leje posadzki historię jak pod budową ktoś rozwalił rurę wystającą z ziemii. Nikt się przyznać nie chciał, aż w końcu ten zobaczył że u sąsiada są kamery. Jak powiedział swojemu pracownikowi, który szedł w zaparte że absolutnie nie miał z tym nic wspólnego o tym że pójdzie sprawdzić to ten do niego "już nie musisz iść" |
|
| Strona 3560 z 3606 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |
|