Cytuj:
...Tak właśnie wyglądają oszczędności na oponach pochodzenia azjatyckiego, może rzadziej pękają, strzelają ale bieżnik leci w oczach, do tego takie nietypowe zużywanie jak w tym przypadku.
coś o oponach pochodzenia azjatyckiego, co prawda nie w ciężarówkach:
1. kupiłem do osobówki opony w 2019 roku i przetrwały 6 lat. przyczepność bez zarzutu (choć trudno powiedzieć przy aucie miejskim), zużycie opony nawet niewielkie, niski hałas, umiarkowane zużycie paliwa. ale po 6 latach dwie z nich zaczęły puszczać powietrze. trzeba było co tydzień dopompować pół atm.
2. nadszedł czas wymiany opon w kamperze. zasięgnąłem opinii na forum kamperowym i co się okazało: spora część aktywnych na forum kolegów (ze 20) jeździ na oponach wielosezonowych chińskich, ale jednej marki - Sailun. a to są ludzie których stać na opony premium. w opinii tych kolegów chińczyki są lepsze od tych premium (Conti, Michlelin, Gooyear) pod wieloma aspektami: przyczepność, komfort jazdy, a szczególnie wyjazd z mokrej trawy, lekkiego błota czy piasku w miejscu postoju, no i oczywiście cena. więc sam zakupiłem takowe.