| wagaciezka.com - Forum transportu drogowego https://wagaciezka.com/ |
|
| Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375 |
Strona 1465 z 3605 |
| Autor: | jabson [ 15 sty 2017, 3:48 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Sergiej byłyby, ale dzięki temu można myśleć o premiach, podwyżkach czy jakiś dodatkach. Czepiaj się słówek jak chcesz. Mnie chodziło tylko i wyłącznie o korzyści płynące z kontroli wydatków i analizy kosztów. Takie zarządzanie zasobami itd. |
|
| Autor: | Bauer [ 15 sty 2017, 8:47 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Rossi, tak mówił ten chłopak a mógł wszystkiego nie wiedzieć. Ale właśnie wspominał, że auto od rolnika i na ich paliwie jeździło zatem może się zgadzać z tym co pisałeś. Tfu. 600 euro miesiecznie miało być. Ociu, ja kiedyś na Szwajcarię jak jechałem zgubiłem portfel. Cała wypłata zaliczka prywatne pieniądze. No z 10k było tego wszystkiego. Tankowałem butlę nieopodal biura firmy. O fakcie zorientowałem się na AOW. Stałem na awaryjnym i tel do szefa. Kojarzyłem gdzie mogłem go stracić. Po 20 minutach się znalazł. Szef z szefem gdzie ładujemy meble a był u niego pojechali i szukali go i znaleźli. Leżał w krzakach w miejscu gdzie stanąłem żeby dobić butlę. Mama później osobówką mi go dowiozła. Zły byłem na siebie w cholerę. |
|
| Autor: | Kierownik [ 15 sty 2017, 9:45 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Ja z pól roku temu myłem padło po Nast dnia w sobotę, przetrząśnięty cały dom, wszędzie, w środku, na zewnątrz, za płotem, wszedzie. Nie ma. Po godzinie doznałem olśnienia. Jak pomyślałem gdzie tym wozem było jeżdżone, bylem pewien że kluczyki spadły gdzieś. Najbardziej byłem zły na siebie. Uszczęśliwiony kiedy zajeżdżam baazu, a kluczyki tam gdzie je położyłem Ze 14 lat temu zrobiłem lepszy nr. Jechaliśmy do GB po groty. Byl limit wwożonej kasy, wiec stary podzielił kasę i dal nam po powiedzmy 10000 funtów. Nie mialem gdzie tej kasy skitrac, wiec wrzuciłem do torby. Na promie szliśmy sie wykąpać czy zjeść nie pamiętam, kolejka jak zwykle, jak zwykle zostawiłem torbę (z kasą w środku) w kolejce i poszedłem czy na kibel, czy połazić nie pamiętam. Po kilku minutach znowu doznałem olśnienia. Biegiem leciałem do tej torby, licząc po drodze ile lat będę za darmo robił jeśli ktoś j e b n a l tą kasę |
|
| Autor: | ociu [ 15 sty 2017, 9:51 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Czekam tydzień, auto i tak będzie stało u macierzy, więc będzie bezpieczne.... Ostatnio kumpel też zgubił portfel, po 20 km, zorientował się, że go nie ma, zawrotka i go znalazł, leżał idealnie w miejscu jak wsiadał do dużego pod sklepem, w środku kasa, karta płatnicza i dowody ze składu.... Ostatnim moim rekordem, było zgubienie 200 zł na stacji Jechałem do domu i poleciałem sobie miastem, a co popatrzę sobie na studentki Do domu nie ma!!!! auto nie ma!!! Nic cicho siedzę, baba się nie skapnie, nie będzie mi faflotać nad uchem, że zaś zgubiłem kase Tutaj dopiero była jazda |
|
| Autor: | bibor80 [ 15 sty 2017, 12:08 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Jak byłem teraz w UK, to zapłaciłem parking i wróciłem do auta. Coś tam jeszcze w zeszycie pisałem i portfel odłożyłem, za rączkę od drzwi. Ja chce wychodzić, szukam po kieszeniach i porfela nie ma. Szukam po miejscach gdzie zwykle kładę, w szufladzie, ale nie ma. W portfelu kasa, ale najważniejsze dokumenty. Ciśnienie mi skoczyło, myślę idę do sklepu, może tam zostawiłem. Ja za klamkę, a tam portfel Ociu, kiedyś córka znalazła 400 zeta w Tesco. Poszliśmy do punku obsługi klienta, babka wzięła te pieniądze i mówi, że jak ktoś przyjdzie to odda. Mówiłem, żeby przez radio nadała, a ona, że nie może takich info gadać. Jakoś to było na szybko i na gorąco i w sumie mam nadzieję, że ktoś te pieniądze odebrał, bo zorientował się przy kasie, że pieniędzy brak. Następnym razem zostawię nr tel, a nie pieniądze i jak się ktoś zgłosi to będę miał pewność, że dostał kasę z powrotem. |
|
| Autor: | Długi [ 15 sty 2017, 12:11 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Sergej nie napiszę. Nie mogę. Księga Uniwerkow mówi jasno: "Kto poszedł na swoje, i w aucie ma już leasingowe tablice, tego omijają wszelkie tajemnice..." |
|
| Autor: | Dolar [ 15 sty 2017, 12:34 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Padłem |
|
| Autor: | mk61 [ 15 sty 2017, 12:59 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Tutaj dopiero była jazda
Tak za bardzo to nie wierz. Po prostu się ojsrali, że się kapniesz, wrócisz z niebieskimi i przetrzepią monitoring. Ehehehe, TVN przejął transmisję WOŚP. Co za komercha. |
|
| Autor: | ociu [ 15 sty 2017, 13:03 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Bibor Postawa elegancka, takie rzeczy się chwali!!!!! Mam nadzieje, że też ktoś znalazł te klucze, może do spółdzielni odniesie, pogonie młodą i tak już idzie 2 tygodnie za jedną sprawą, ale dalej mam przeczucie, że ja z nimi do dom wchodziłem.... Niosłem kurtkę odblaskową do prania i klucze, FAKEN!!!! Już mnie łeb od trybienia boli MK61 Mogło tak być, najważniejsze że oddali, choć wolałbym być w plecy 200 zł, niż słuchać tego pitolenia, że ja nie odpowiedzialny, że co, że jak, a po co.... ehhh |
|
| Autor: | Bauer [ 15 sty 2017, 13:27 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Tak za bardzo to nie wierz. Po prostu się ojsrali, że się kapniesz, wrócisz z niebieskimi i przetrzepią monitoring.
No jasne. Najlepiej na każdego patrzeć jak na potencjalnego złodzieja. Możesz wierzyć lub nie ale są na świecie jeszcze ludzie, którzy wykazują bezinteresowną pomoc a kiedy oś zgubisz, nie przywłaszczają tego sobie a probóują oddać własność prawowitemu włascicielowi.Jeszcze jeden przypadek mi się przypomniał jak to się zakręciłem jak tampon i zostawiłem portfel. Pauzowałem na Bad Rappenau na A6. Poszedłem z rana do toalety. Wracam, brak porfela. Gorąco mi się zaraz zrobiło. Nic tylko w toalecie. Zachodzę a Turek myje ręce i patrzy na mnie i pokazał mi portfel, który położył koło umywalki. Chciałem mu dać bo miałem swoich tylko 20 euro ale nie przyjął. |
|
| Autor: | mk61 [ 15 sty 2017, 14:28 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: No jasne. Najlepiej na każdego patrzeć jak na potencjalnego złodzieja. Możesz wierzyć lub nie ale są na świecie jeszcze ludzie, którzy wykazują bezinteresowną pomoc a kiedy oś zgubisz, nie przywłaszczają tego sobie a probóują oddać własność prawowitemu włascicielowi.
Sam zawsze staram się być pomocny, ale jakoś już dużo razy się przejechałem.Niestety szmaciarzy Ci u nas dostatek, więc znajdziesz portfel, oddasz właścicielowi, on tam znajdzie 50zł, ale powie, że było 100 i co? I oczywiście jesteś złodziejem, więc dziękuję za takie coś. |
|
| Autor: | Edler [ 15 sty 2017, 14:32 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
Ehehehe, TVN przejął transmisję WOŚP. Co za komercha.
TVN przejął transmisje WOŚP bo TVPiS sie jej "wyrzekło" MIMO ustawowego obowiązku. Przecież Owsiak to żyd i pieniendze do Izraela wysyła według wiekszosc widzów TVP. A TVN robi to NON profit, tyle tylko z zyski z reklam czyli tak samo jak robiło TVPiS. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
| Autor: | yarzyna [ 15 sty 2017, 14:35 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Sergej nie napiszę. Nie mogę. Księga Uniwerkow mówi jasno:
Długi od dawien dawna jesteś moim guru jeżeli chodzi o komentarze na forumie i fb "Kto poszedł na swoje, i w aucie ma już leasingowe tablice, tego omijają wszelkie tajemnice..." Pozwolisz że użyczę sobie do podpisu. Sypie ,sypie a ja jutro w kierunku Rabki/Myślenic jadę na rozładunek... |
|
| Autor: | SIOJU [ 15 sty 2017, 15:06 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
Ehehehe, TVN przejął transmisję WOŚP. Co za komercha.
Gdyby nie zrobił tego TVN albo Polsat, to pewnie było by licho w tym roku z Orkiestrą. Uważasz, że cały sprzęt, ludzie pracujący w TVNenie mają z tego zarobek? Mnie się wydaje, że to są raczej koszty wynagrodzeń, paliwa, amortyzacja sprzętu itp. Reklamy i tak by szły, tak jak każdego dnia. Tobie życzę żebyś nigdy nie musiał korzystać z tego sprzętu. |
|
| Autor: | Długi [ 15 sty 2017, 15:09 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
A mnie się wydaje, ze to tylko zagrywka. I ogólnie to [wycenzurowano] w kosmos cały sejm. Łącznie z 90% załogi. |
|
| Autor: | Kierownik [ 15 sty 2017, 15:27 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
A ja od jakiegoś czasu mu nie daje. On z tej kasy otwiera jakieś dziwne firmy świadczące usługi dla Wosp, kupuje ośrodki wypoczynkowe za grubą kasę, nie chce pokazać dokumentów finansowych (mimo ze jest wyrok sądu na to), z tej kasy organizuje Woodstok, a ja nie chce żeby za moją kasę gnoje sie narkomanili. Pomimo że dużo pomaga, to taki trochę złodziej z niego. |
|
| Autor: | mk61 [ 15 sty 2017, 15:35 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Już w zeszłym roku był o tym temat. Zróbcie se nowy. Cytuj: Tobie życzę żebyś nigdy nie musiał korzystać z tego sprzętu.
Bez komentarza...
|
|
| Autor: | użytkownik usunięty [ 15 sty 2017, 15:36 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Proste jak sik bizona. Jeżeli szef docenia Twoją pracę, to dlaczego nie miałbyś się postarać i przywozić szefowi więcej paliwa w zbiorniku?
Tak, mój "docenia". Tak docenia, że chyba czas się na wiosnę za robotą rozglądnąć. Cytuję: "Marcin, ale Ty nie musisz mieć włączonego silnika jak czekasz w porcie na suwnicę. Przez godzinę to silnik spalił 6,5 l oleju napędowego".Jakim cudem ten silnik tyle spalił za godzinę postoju, bez ruszania się z miejsca? Toż zimne Volvo z D13A paliło po 2,5 l na godzinę na wolnych obrotach. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jak podpieram się konkretnymi dowodami, odpieram każdy jego argument "bo on wie lepiej", następuje drastyczny zwrot akcji i słyszę: "No ja dokładnie nie wiem...", "Zresztą mniejsza o to, bo chodzi mi o..." Inną sprawą jest to, że "jeździmy jak najkrótszą drogą". Hmm, może i najkrótszą. Ale to, że w "rurę" na takich drogach idzie ok. 3, 4 litrów więcej, czasu zdarza się zmarnować nawet i godzinę a różnica na odcinku 400 km wychodzi 15, 20 km to już nic. Boże, daj mi cierpliwość do wiosny. Bo to, co napisałem wyżej to wierzchołek góry lodowej... |
|
| Autor: | TwoStepsFromHell [ 15 sty 2017, 15:41 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Użytkownik mówiłem Ci przez telefon jak mojego nauczyłem jeździć normalnie |
|
| Autor: | użytkownik usunięty [ 15 sty 2017, 15:44 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
TwoSteps... - Ja to wszystko kwituję takim stwierdzeniem: Dzieci wiedzą lepiej... I bynajmniej nie ma tu na myśli Ciebie |
|
| Strona 1465 z 3605 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |
|