wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1413 z 3605

Autor:  korni8808 [ 29 gru 2016, 9:55 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

15 miesięcy się nie goliłem :D

Autor:  młody [ 29 gru 2016, 10:00 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

E to już chyba dalekie kraje :lol: Nie drażni Cię broda? Kiedyś chciałem zapuścić to po kilku miesiącach zgoliłem bo drażniła jak pieron i kobicie libido spadło :lol:

Autor:  korni8808 [ 29 gru 2016, 10:03 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Wąsy trochę przy jedzeniu zawadzają, poza tym jest ok.

Mojej nie przeszkadza :wink: wręcz mam "zakaz" golenia.

Autor:  młody [ 29 gru 2016, 10:18 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ma za co ciągnąć :twisted: :twisted: Fakt, z jedzeniem było najgorzej... Współczuje i podziwiam zawziętości. :)

Autor:  Lukassz [ 29 gru 2016, 11:30 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Wąsy trochę przy jedzeniu zawadzają, poza tym jest ok.
https://www.youtube.com/watch?v=6ZE1ZDssGJ0

Autor:  Bauer [ 29 gru 2016, 11:33 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Też brodę zapuszczam i miałem iść w ślady Korniego (w sumie był moją cichą inspiracją). Nawet niałem profity z tego tytułu bo we Wiedniu robi taki jeden Abdul. Jak mi broda urosła wystarczająco to z daleka się darł salam alejkum, nawet szybciej rozładunki szły. :P

Ale po kilku miesiącach w okolicy gardła i szyi tak mnie już drażniło, że dzisiaj zgoliłem i został tylko wąs i mała bródka. :)

Korni to z marszu przechodzi castingi na postacie z czasów średniowiecza :D

Autor:  Długi [ 29 gru 2016, 12:06 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ja noszę zarost od "sprzedwojny" i ogolic sie nie dam. Kornel ma kontrakt na gajowego z wąsami.

Autor:  młody [ 29 gru 2016, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

W Hogwarcie :D

Wysłane z mojego MI 5s Plus przy użyciu Tapatalka

Autor:  ociu [ 29 gru 2016, 15:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ja kiedyś nie goliłem się 2 tygodnie...

Myślałem że mnie szlak trafi :twisted: swędzi, drapie, zaraz mi syfy wyłażą....
Młoda w łóżku odwracała się dupskiem :lol:

Ja muszę mieć na głowie krótko...

Autor:  korni8808 [ 29 gru 2016, 15:59 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Nie szlak tylko szlag :P

Autor:  ociu [ 29 gru 2016, 16:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Raczej droga mnie nie trafi :D

Ogólnie jak mam długie włosy to tak mi wszystko sterczy, że nie idzie tego ogarnąć, a żelu nie lubię, golarka wruuummm na 3 mm i niunia :wink:

Autor:  bibor80 [ 29 gru 2016, 16:15 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Wczoraj wysiadałem z auta i coś mi w plecach strzeliło. Idę jutro się ponastawiać, bo ani siedzieć, ani łazić za bardzo nie można. Ciągle doskwiera mi ból.

Autor:  TwoStepsFromHell [ 29 gru 2016, 16:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Młoda w łóżku odwracała się dupskiem :lol:
Po Bożemu! Bliżej krzyża... :lol: :twisted:

Autor:  Bauer [ 29 gru 2016, 16:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Odwiedził mnie przyjaciel. Zjechał na święta a że wraca do Francji to pojechał zrobić przegląd stoi w kolejce do obsługi no i przed nim parę osób. Wypisuje papier diagnosta i pyta się:

-Auto?
-VW Passat 2001r.
-Przebieg?
-140 000km

Druga osoba:
-Auto?
-Vw Golf 1999r.
-Przebieg?
-175 000km

Trzecia osoba:
-Auto?
-Opel Vectra 2002r.
-Przebieg?
-150 000km

W końcu przyszła kolej na kumpla:
-Auto?
-Subaru Legacy 2007r.
-Przebieg?
-305 000km.

:lol:

W Polsce to ludziska pod kocem auta trzymają nigdzie nie jeżdżą. Na przeglądy tylko :D

Autor:  korni8808 [ 29 gru 2016, 16:24 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Skadą co cisnąłem na Bremę w styczniu będzie miała cały rok skończone.
145kkm na te chwile :roll:

Autor:  azorex123 [ 29 gru 2016, 17:29 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

wuja ma alfe 147 od nowosci.rocznik chyba 2003 i przebieg napewno ponizej 100kkm. jezdzi raz w tygodniu do kosciola na zakupy ewentualnie lekarz albo wnuczka z przedszkola odebrac.max 5km od domu.ja kupilem opla z 2005r ktory byl od nowosci w rodzinie w 2013 mial 8 lat i 110kkm obecnie 145. jezdze w poniedzialek na firme w piatek z powrotem i to nie zawsze bo niekiedy klamot stoi pod domem rzadziej jakies zakupy i latem chorwacja.takze jesli to nie byly super okazje od handlarzy to przebiegi wiarygodne.za starych kawalerskich czasow robilem 25kkm na rok teraz ok 10-12.teraz na każdym podwórku stoi kilka aut takze i przejechane km domowników rozklada sie na kilka aut

Autor:  Mca [ 29 gru 2016, 18:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ja w tamtym roku robiłem przegląd w osobówce i zapomniałem o tym, że wpisują przebieg. Diagnosta starszej daty to pomyślałem, że trochę sobie odejmę od tego, co na zegarze, bo jak wiadomo im bliżej 200 tyś km tym gorzej. Najgorsze było to, że prawie wpasowałem się w przebieg z przeglądu robionego wcześniej. Wyszło, że zrobiłem prawie 200-300 kilometrów przez rok. Diagnosta ostro się wk%$wił i sam poleciał do samochodu sobie sprawdzić. :lol:

Autor:  Atego [ 29 gru 2016, 18:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dwa lata temu sprzedawałem Opla Corsę C 1.2 po dziadku. Pisałem chyba nawet tu na forum. Bodajże 2001 rok, na liczniku niecałe 80tyś km. Co kupujący cudował żeby udowodnić że przed 8 powinno być 1 to głowa mała. Zmiękł dopiero jak zobaczył notes z zapiskami tego, co było przy aucie robione. Od napraw, przez tankowania, po dolewki płynu do spryskiwaczy z dokładnością do 1ml, z zaznaczonym dniem, miejscem naprawy, podczepionym rachunkiem i wpisanym przebiegiem z dokładnością do 100m.

Ale to było auto krajowe, od początku w dziadka rękach, jeżdżone przez 13 lat po średniej wielkości mieście na stałych odcinkach między domem, rodziną i sklepami :)

Wyjątki się zdarzają, ale nie ma ich tak wiele. Szczególnie kiedy auto jest już pełnoletnie a wcześniej jeździło po niemieckich autobanach, gdzie do pracy dojeżdża się często gęsto w jedną stronę po 100+ km.

Wysłane z mojego F5121 przy użyciu Tapatalka

Autor:  bibor80 [ 29 gru 2016, 18:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

U mnie na osiedlu mieszka starszy gościu. Kiedyś miał fiata 125p. Jak sprzedał mojemu koledze, to kupił nowiutkie Uno. Auto cały czas garażowane i prawie wcale nie jeżdżone.
Prawda taka, że takich aut nie ma wiele i ciężko takie znaleźć.

Autor:  Bauer [ 29 gru 2016, 18:55 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Korni aut firmowych nie ma co porównywać do prywatnych bo to z góry wiadome, że będą miały w ciul więcej nakręcone. Takie auta to tzw. rodzynki.

Mój tata będzie chciał teraz sprzedać poprzednie auto czyli Golfa IV w hatchbacku z 2000r na ori alusach. Nie ukrywam, poszedł do lakiernika, bo z maski farba schodziła, porobione nadkola, jedno wymienione na nowe, progi nowe wstawione i ogólna polerka. Chyba 7k za niego będzie wołał. Ciekaw jestem co będą ludzie mówić, ale przez 5 lat jakie jest w rodzinie absolutnie NIC nie było robione przy silniku. Podstawowe rzeczy takie jak wymiana oleju, tarcze z klockami na tyle, zawieszenie porobione, rozrząd wymieniony, nowe świece żarowe oraz maglownica i akumulator. Wizyta u lakiernika była celowym zabiegiem bo wiem jakie to Janusze z Grażynami potrafią kupować auto. Znam przypadek, gdzie dziadek z babką nie kupił X3 tylko dlatego bo miała zakurzony silnik i plastiki na nim. Paranoja. Auto i silnik dzwon ale u nich musi się silnik świecić plakiem. Nieważne czy 2 czy 3 serducho pod maską. Ale spora część osób takimi priorytetami się kieruje przy kupnie klamota.

Strona 1413 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/