wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1374 z 3605

Autor:  Użytkownik usunięty [ 13 gru 2016, 19:11 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

SergiejTG na tym Kronospanie w Sanem jak idzie zrzutka?
W ogóle jakieś dziwne zwyczaje tam mają, czy normalnie podchodzą do roboty?

Autor:  SergiejTG [ 13 gru 2016, 19:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
SergiejTG na tym Kronospanie w Sanem jak idzie zrzutka?
Raczej bez problemów, wjeżdżasz na wagę (trzeba silnik zgasić bo mają fioła na tym punkcie), potem do biura, baba podaje nr miejsca rozladunku i rozładowują...max.1.5-2h w zależności od kolejki w biurze...

Autor:  Rossi [ 13 gru 2016, 19:24 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ja tam ładowałem kiedyś, firma duża, przemiał duży to i swoje trzeba odstać, ale bynajmniej nie z opieszałości pracowników.







RKZ, bułkę w bibułkę, a chooja do łapy.


Zamiast napisać jak facet: Bo mi się nie chciało k-wa gadać, to ty podajesz jakąś poślednią listę argumentów.


Ręce mnie ku ziemi opadli.

Autor:  SergiejTG [ 13 gru 2016, 19:42 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Ja tam ładowałem kiedyś,
Przy załadunkach to długo schodzi...

Autor:  Hypia [ 13 gru 2016, 20:13 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dzisiaj w domu. Jutro podobno ruszam i to w podwójnej, w szybkim skrócie przypomni ktoś zasady z tacho?

Ma ktoś pomysł co kupić matuli, bo nie bardzo wiem. Coś ciekawego ;) Rok temu chciała zegarek, bo stary pagip. Z ojcem się nie zgadaliśmy i dostała dwa :D :D

RKA bez alko też się można bawić, ja ostatnio jakoś nie mogłem pić, bo leki brałem, wiesz jaki szok był, każda się pytała co mi jest, dlaczego etc. Chociaż muszę przyznać, że ciężko jest stać tak o suchym ryju. :lol:

Autor:  Luka [ 13 gru 2016, 20:27 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Żyj, jak żyjesz, jeśli ci tak odpowiada...i nie przejmuj się komentarzami innych. To jest twoje życie i uj...

Co w tym dziwnego że mieszka z rodzicami? Po prostu w tych czasach wychodzi taniej...się quwa bogoce odezwali z sustkami z psodu :lol: :lol:

Rkz, jedno ci napiszę - przestań się tu "przekrzykiwać" z innymi bo każdy ma swoje racje...
Panowie, o życiu i małżeństwach to może porozmawiajmy za kilka lat, bo niejeden z was tutaj ledwo się od cyca mamusi odkleił i wielce rady dajecie...

Rozumiem, że korzystałeś z takiej pomocy, skoro innemu doradzasz? I co, pomógł? :D
A tak na serio to se możesz takiego psychologa do majtek schować, to tylko na amerykańskich filmach tak ładnie wygląda.

Erka, a jak dziewucha przyjdzie i będzie chciała kupić bilet...to nie przychodzi bez powodu...3 okazje zmarnować w ciągu jednego dnia :shock: :shock: :shock: qwa, ogarnij się...
Jak zagadać? możesz zapytać np. czy się dzisiaj goliła ? :lol:
Wiesz, tak naprawdę jest mi to całkowicie obojętne jak on żyje.
Rozumiałbym, jakby wybrał świadome życie samotnika, bo czemu nie. Ma jakieś doświadczenie życiowe i stwierdza, że to odpowiedni wybór dla niego. Ale on wybiera takie życie na podstawie wyobrażeń, bo jakby miał dziewczynę, to by z nią musiał tańczyć, albo przez nią pić na weselu - serio?! Przecież to argument inwalida, a on samymi takimi sypie.
Dalej jest mi to obojętne, bo najwyżej w wieku 40 lat siądzie mu na psychikę i będzie się wyżywał na pasażerach. Ale jak to prowadzi w wieku 24 lat do budowy domu i zadłużania się na 30 lat, bo musi mieć gdzie żyć na emeryturze, to trzeba się zastanowić czy serio to jest normalne. Pozna kobietę i życie mu się może wywrócić o 180, tak jak temu znajomemu, co go ta stara rura dopadła.
I żeby było jasne - nie krytykuje ani mieszkania z rodzicami, ani wyprowadzania się od nich. Na wszystko jest czas, ale te decyzje trzeba dopasować do sytuacji życiowej.

Widzę, że stwierdzenie o psychologu narobiło bałaganu i się uruchomiły jakieś stereotypy. Rzecz w tym, że korzystanie z terapii u psychologa nie oznacza zaburzeń psychicznych (tym zajmuje się psychiatra), ale pozwala rozwiązać niektóre problemy, np. nieśmiałość w kontaktach z kobietami. Jeśli uważasz, że rady w stylu "było zapytać czy się dzisiaj goliła" są lepsze - ok, nie drążę.

Tyle. Szkoda dalej strzępić ryja.

Autor:  twilk7 [ 13 gru 2016, 20:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

RKZ cały czas piszesz o nowych autach, a tu nagle zmęczone Volvo. Czytam te Twoje wywody i bardzo żałuję, że znieśli obowiązkową służbę wojskową w ilości lat dwóch.

Autor:  korni8808 [ 13 gru 2016, 20:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Byłem zgłosiłem dzisiaj swoje wymagania odnośnie płac. :mrgreen:
Czekam na odpowiedź.
Będzie kolejne świadectwo pracy :?:

Autor:  kłaliti [ 13 gru 2016, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

@Hypia doba 30h praca 21 pauza 9.
Przerw 45min nie musicie robić.

Autor:  Kermiter [ 13 gru 2016, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
ruszam i to w podwójnej, w szybkim skrócie przypomni ktoś zasady z tacho?
nooszz kur...
Ty jestes z tych leniwych którym sie szukać nie chce czy tępych którzy nic nie wynosza ze szkoleń,nauk ?? :?:
Poczekaj na zmiennika, może zdarzy sie ponownie cud jak 2000 lat temu i trafisz na czlowieka który będzie wiedział jak sie jezdzi w podwójnej obsadzie :lol:

Autor:  eRKaZet [ 13 gru 2016, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
RKZ cały czas piszesz o nowych autach, a tu nagle zmęczone Volvo. Czytam te Twoje wywody i bardzo żałuję, że znieśli obowiązkową służbę wojskową w ilości lat dwóch.
Nowe autobusy stanowią ponad połowę taboru (wkrótce z fabryki przyjadą nowe Solarisy), jednak jest jeszcze kilka starszych wozów, w tym Volva, które są już dość zmęczone - Volvo nie robi tak dobrego sprzętu jak MAN, Solaris czy Mercedes. Też żałuję, że nie ma zasadniczej służby, bo chętnie poszedłbym do wojska.

Autor:  Marecki [ 13 gru 2016, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Kobieta przed RKZ się rozbierze to się zakopie pod ziemie!

Autor:  Bauer [ 13 gru 2016, 21:15 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
W koncu jakiś temat na miarę trakerow a nie kto gdzie jedzie albo czy umi na prawe lustro cofać do tylu.
A ja dla odmiany powiem... Bigos jem.
Cytuj:
"Teraz rozumiesz? To jest życie! Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusię oszukasz, ale życia nie oszukasz"
To było inaczej. Krócej. Już wiem. Ręką chuja nie oszukasz".
Cytuj:
Rkz, jedno ci napiszę - przestań się tu "przekrzykiwać" z innymi bo każdy ma swoje racje...
Panowie, o życiu i małżeństwach to może porozmawiajmy za kilka lat, bo niejeden z was tutaj ledwo się od cyca mamusi odkleił i wielce rady dajecie...
Okey. Haraszo tawarisz. Jednakże:
Cytuj:
Erka, a jak dziewucha przyjdzie i będzie chciała kupić bilet...to nie przychodzi bez powodu...3 okazje zmarnować w ciągu jednego dnia :shock: :shock: :shock: qwa, ogarnij się...
Jak zagadać? możesz zapytać np. czy się dzisiaj goliła ? :lol:
Czyjąś drzazgę widzisz a belki w swoim oku nie.
Cytuj:
Kobieta przed RKZ się rozbierze to się zakopie pod ziemie!
Ja to jestem ciekawy jak on idzie do Biedry po zakupy a tam baba za kasą siedzi.
Wyjścia są dwa:
1. Prosi o męską kasjerkę. tfu! Kasjera.
2. Ze strachu robi kreta a zakupy zostają na taśmie.

Tak poważnie RKZ, to jestem przerażony, że kontakt z kobietą prowadzi, że jesteś wręcz obsrany, bo tak wnioskuję z Twoich wywodów.

Autor:  eRKaZet [ 13 gru 2016, 21:18 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Skąd ta pewność? I czemu jakaś kobieta po rozebraniu miałaby zakopać się pod ziemią? Z zimna czy braku interpunkcji w Twoim poście :mrgreen:?

Bauer, z zakupami nie ma problemu, tylko z zagadaniem do jakiejś fajnej dziewczyny.

Autor:  Bauer [ 13 gru 2016, 21:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Skąd ta pewność? I czemu jakaś kobieta po rozebraniu miałaby zakopać się pod ziemią? Z zimna czy braku interpunkcji w Twoim poście :mrgreen:?
Chodziło o ciebie. Maślaku.

Autor:  eRKaZet [ 13 gru 2016, 21:26 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Wpadłem na to od razu, ale śmiać mi się chce z takich "mądrości" i to napisanych z błędami.

Problem mam tylko z zagadaniem do dziewczyny, nic więcej typu stres przez kasjerkę w Biedronce.

Autor:  Hypia [ 13 gru 2016, 21:32 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
@Hypia doba 30h praca 21 pauza 9.
Przerw 45min nie musicie robić.
Dzięki koluniu, jutro sobie poczytam w książce bo mam aucie. Niestety nie mam takiej pamięci jak...
Cytuj:
Cytuj:
ruszam i to w podwójnej, w szybkim skrócie przypomni ktoś zasady z tacho?
nooszz kur...
Ty jestes z tych leniwych którym sie szukać nie chce czy tępych którzy nic nie wynosza ze szkoleń,nauk ?? :?:
Poczekaj na zmiennika, może zdarzy sie ponownie cud jak 2000 lat temu i trafisz na czlowieka który będzie wiedział jak sie jezdzi w podwójnej obsadzie :lol:
... Bóg transportu. Ty to jednak obyty jesteś! Tu, tam, wszystko wie, wszędzie był. Ale cię posłucham koluniu, poczekam. Mamy czas. :lol: :lol:

Autor:  Marecki [ 13 gru 2016, 21:33 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

A co tam tak ciężkiego jest do zrozumienia w moim poście ?

Kobiecie raczej nie powinno być zimno przy facecie!

Autor:  Rossi [ 13 gru 2016, 21:35 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ale nawet jak jest naga to ma co dać.

Autor:  Grzesiek_KBR [ 13 gru 2016, 21:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jak zrobiłem weekendówkę 45:03h i teraz pauze 9:02 to mam już predyspozycje na drogowego celebryte :?: :mrgreen:

Strona 1374 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/