| wagaciezka.com - Forum transportu drogowego https://wagaciezka.com/ |
|
| Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375 |
Strona 1368 z 3605 |
| Autor: | mateuszsl [ 12 gru 2016, 18:15 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Cytuj: Ewentualnie jak ktoś lubi to dużu starszą 80+ i z domem. Kłopot z kredytem się rozwiąże.
Jak to mówił wuja:Na starej piczy, młody h*j sie ćwiczy |
|
| Autor: | Luka [ 12 gru 2016, 18:47 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: A kogo dzisiaj stać żeby postawić za swoje. Poważnie mówiąc to temat był już poruszany, lepiej opłacać kredyt niż pośrednika. Przynajmniej dzieci będą miały pożytek.
Przecież policzyłem pobieżnie we wcześniejszym poście, że jeśli kredyt na dom spłaci za 30 lat, to za 15 lat oszczędzania wybuduje ten dom za gotówkę. Kredyty bierze się dlatego, że mieszkać gdzieś trzeba tu i teraz, a nie za 15 lat. Ale jak chłopak ma 20 lat, to ma jeszcze trochę czasu, żeby spokojnie odkładać pieniądze, zwłaszcza, że ani żony, ani dzieci na horyzoncie.Trzeba sobie jasno powiedzieć, że kredyt hipoteczny powinien być ostatecznością. W dzisiejszych czasach konieczną ostatecznością, ale i tak ostatecznością. Zresztą, sam sprawdź: http://www.totalmoney.pl/kalkulatory/kr ... ulator-rat Okres kredytowania 30 lat Kwota kredytu 300 000 zł Prowizja 1% Oprocentowanie 6%. Rata malejąca - pierwsza rata 2 356,67 zł - ostatnia rata 844,67 zł - Całkowita kwota do spłaty 576 456,40 zł Raty równe - 1 816,64 zł - Całkowita kwota do spłaty - 653 989,71 zł Przy oprocentowaniu 4% są to kwoty: Raty malejące - 485 304,28 zł Raty równe - 520 764,60 zł Jeśli będzie odkładał te 1800 zł miesięcznie, to 300 000 uzbiera w niecałe 167 miesięcy, czyli niecałe 14 lat. Jeśli wrzuci to na lokatę, pieniądz nie straci na wartości, a i może coś tam zarobi (przy takim kapitale i okresie oszczędzania, zrobi się jakiś sensowny procent składany). Jak zacznie w coś inwestować, to może jeszcze szybciej uzbiera potrzebną kasę. Mając teraz ze 23 lata, zakładając, że miesięcznie odkłada 1800 zł i mieszka z rodzicami do 30-tki, czyli 7 lat, w tym czasie odłoży 151 200 zł - czyli tyle ile u mnie w mieście kosztują mieszkania ~45m2. Jeszcze jest pytanie, czy pracując jako kierowca, mieszkając w świeżo postawionym domu, jest w stanie w ogóle utrzymać się przy ratach tej wysokości. Nie moja kasa, nie mój problem, ale widzę, że chce utopić kupę kasy w bardzo młodym wieku i co gorsza niepotrzebnie. Ktoś, kto mu radzi weź kredyt na niepotrzebny dom w wieku 23 lat, albo mu źle życzy, albo jest inwalidą umysłowym. |
|
| Autor: | mcr [ 12 gru 2016, 19:17 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Jak już tak o tych wymarzonych domkach...Ja od roku mieszkam w swoim, mozolnie budowanym przez 7 lat.Dlaczego mozolnie, dlaczego 7 lat ? Męczyłem się bez żadnego kredytu, choć mogłem jakiś tam wziąść.Tyle, ile zdołałem ukopać złociszy, tyle inwestowałem.Może to długo trwało, ale mam za swoje i pierdzielę banki.Fakt, było niezbyt wygodnie, przez ten czas mieszkałem u teściów.Mimo różnych mniejszych, lub większych zgrzytów nie musiałem się śpieszyć.Wiele rzeczy, które potrafiłem, robiłem sam, by po prostu zaoszczędzić. Dobra 1/3 kosztów budowy, o ile nie więcej to przecież koszty samej robocizny.I co, parterowy domek z podwójnym garażem o pow.użytkowej 180 m2 - niecałe 4 stówki.Nie liczę działki, nie liczę godzin pracy na budowie, nie liczę paru lat bez urlopu. Coś kosztem czegoś,w końcu jednak na swoim. Niedawno kolega ślubował, krótko przed ślubem znalazł domek w surowym stanie tzw. deweloperskim za jedyne 340 tysi. Polatał za kredytem, otrzymał potrzebne 360, ale do spłaty już 430 na xxx lat.Dziękuję za taki interes. |
|
| Autor: | eRKaZet [ 12 gru 2016, 19:40 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Luka, a na cholerę mi kula u nogi, znaczy dziewczyna? Teraz robię co chcę, nikogo nie muszę pytać o zdanie, nikt mi nie marudzi, itp. Poza tym ja nie mam pojęcia jak zagadać do dziewczyny i o czym w ogóle z nią rozmawiać. |
|
| Autor: | Dolar [ 12 gru 2016, 19:50 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Z takim nastawieniem, że dziewczyna to kula u nogi to faktycznie lepiej sobie chłopaka poszukaj |
|
| Autor: | korni8808 [ 12 gru 2016, 19:51 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
To dziewczyny trzeba pytać o zdanie? /mobil |
|
| Autor: | Bajzel [ 12 gru 2016, 19:53 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Żebyś sfrustrowany nie chodził Drażnią mnie baby, sam w związku aktualnie nie jestem, ale nie wyobrażam sobie życia bez kobiet |
|
| Autor: | eRKaZet [ 12 gru 2016, 20:00 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Z takim nastawieniem, że dziewczyna to kula u nogi to faktycznie lepiej sobie chłopaka poszukaj Co ja poradzę, że chętnych dziewczyn nie ma?
|
|
| Autor: | Damian_DAF [ 12 gru 2016, 20:01 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Ja tam bez kobity to bym nie dał rady, jajca by rozsadziło po tygodniu, dlatego może dziewczyne, a teraz i obecną żone mam od 17 roku życia. |
|
| Autor: | Luka [ 12 gru 2016, 20:08 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Jeśli twierdzisz, że dziewczyna jest kulą u nogi, musisz ją pytać o zdanie i nic nie robi tylko marudzi, to znaczy, że nigdy nie miałeś dziewczyny, pora wyłączyć komputer i ją znaleźć. Masz błędne myślenie, wysnute z internetowych i trakerskich opowieści. Pewnie, że zdarzają się różne kobiety, ale gdyby było tak jak piszesz, to nikt by w żadne związki nie wchodził. Pomijam dodatek w postaci erotyki, dla niektórych mniej, a dla niektórych bardziej ważny. A chętnych dziewczyn nie ma, bo ich nie szukasz. Wziąłeś od jakiejś kiedykolwiek numer telefonu? Umówiłeś się z jakąś? Roboty też byś nie znalazł jakbyś jej nie szukał, nie rozesłał CV. Jeśli sądzisz, że chętne dziewczyny znajdują się w taki magiczny sposób jak na filmach czy reklamach - no to znowu jesteś w błędzie. Taka gadka przypomina mi jednego lokalnego rowerowego oszołoma, który nie ma PJ, ale wie wszystko o jeździe samochodem. Wypowiadanie się o związkach na podstawie historyjek innych ludzi, to jak wypowiadanie się o trakerce na podstawie ETSa. No i tylko wydaje ci się, że robisz co chcesz. Nigdy nie ma sytuacji, w której w 100% jesteś niezależny od innych i jeśli teraz dziewczyna ci nie mówi co masz robić, to robi to twoja mama. Zresztą, nic mi do twoich upodobań, ani orientacji seksualnej, bardziej chciałem ci nakreślić w co się pakujesz decydując się na budowę domu i kredyt na 30 lat. |
|
| Autor: | s.szymon [ 12 gru 2016, 20:10 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Co ja poradzę, że chętnych dziewczyn nie ma?
Skąd wiesz, że nie ma, skoro mówiłeś że z żadną nie gadałeś, bo nie wiesz o czym? Chyba, że oczekujesz że taka kobitka sama do Ciebie podejdzie i Ci się oświadczy Ogólnie, to nie znam chyba drugiej takiej dziwnej osoby, która w tym wieku myślałaby o domu, zamiast o zabawie, wyjściach ze znajomymi i imprezach. No ale to może ja po prostu mam dziwnych znajomych, nie wnikam w sumie |
|
| Autor: | Damian_DAF [ 12 gru 2016, 20:16 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Kurde dopiero teraz sobie człowiek uświadomił, że zamiast za szofera, było trza złożyć podanie do szkoły jako nauczyciel Wychowania Do Życia W Rodzinie |
|
| Autor: | Kierownik [ 12 gru 2016, 20:30 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Ej, jak bym miał 23 lata, i nie miał ochoty zakładać rodziny, to moim celem bylo by dożywotnie bumelowanie u mamy. Poważnie, siedział by u starych aż zamki zmienią i nie dadzą mi klucza Na pewno nie pchał bym sie na siłę w raciny z banku, po to by sobie pogorszyć komfort życiowy. |
|
| Autor: | Gruby131 [ 12 gru 2016, 20:38 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Pozamiatane, w życiu bym nie powiedział ze na będę tutaj o czymś takim pisał/czytał. Świat mnie codziennie zaskakuje. Pytanie czy pozytywnie? eRKaZet Jak się przełamiesz, to szybko zrozumieć że beż dziewczyny/kobiety ciężki los. Fakt bywa różnie z nimi, jest lepiej gorzej, ale o niebo lepiej z nimi niż samemu. Co do kredytu, Luka ja się z tobą zgadzam w 100%. Osobiście uważam że trzeba mieć minimum połowę kwoty na inwestycje jako wkład własny. Branie kredytu by pokryć całość inwestycji jest albo koniecznością albo brakiem rozsądku. Ale jak ktoś chce to mam mu bronić. Może to właśnie jest coś o czym marzy. |
|
| Autor: | semis [ 12 gru 2016, 20:51 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Tak czytam powyższe posty iii.... Powiem tak, odebrałem dzisiaj klucze do swojego nowego mieszkania, stan deweloperski, 38m2, cena ~134k pln, w kredycie z mdm na 20 lat. Dlaczego mdm? Nie mam kasy, lecz mam zdolność kredytową.. Wymówka? hmm, tłumaczę się tym że trzeba iść na swoje, albo bliżej do roboty, do miasta, itd a baba "się znajdzie". Kiedyś widziałem domek stawiany z keramzytu, coś jak holender, moduły łączone podobnie jak larseny, po rozmowie z gościem postawienie samego domku juz na fundamencie, niecały tydzień roboczy. Natomiast koszt surowego zamkniętego ~150m2 podobno w granicach 170-180k.. może trochę koloryzował, nie znam się osobiście na tym. Cytuj: A dom w dzisiejszych czasach może Mu tylko pomóc znaleźć wybrankę
Dokładnie, jak ma się znaleźć to i sama się znajdzie Gruby131 - często banki robią tak że działka jest już twoim wkładem własnym.. kumpel ostatnio takie coś przerabiał i uznali mu to, masz działkę, masz zdolność - dostaniesz kredyt. |
|
| Autor: | ociu [ 12 gru 2016, 20:57 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Jak w wieku 23 można nie myśleć o pannach Jedna oficialna, 3 po boku i jedyne marzenie, żeby która nie zaskoczyła |
|
| Autor: | Hypia [ 12 gru 2016, 21:04 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Jak wy mnie zaimponowaliście forumowicze Ja na rodziców garnuszku. Coś ta dorzucę. Chociaż w niedługim czasie szykuję się zakup mieszkania w okazyjnej cenie ale raczej pod wynajem to pójdzie albo sprzedam z zyskiem. A z rodzicami planuje rozbudować dodatkowe piętro dla mnie i to mi wystarczy. Bo jakoś w bloku ciężko by mi było mieszkać. Całe życie w domu więc pewnie dlatego. Zobaczymy co życie pokażę bo nic jeszcze pewne nie jest. Dzisiaj 846km na 10h. Not bad, ale bywało lepiej. Ogólnie to w szoku jestem bo od a7 całą a6 do a9 było na odcienie. Już nie pamiętam kiedy tak miałem |
|
| Autor: | użytkownik usunięty [ 12 gru 2016, 21:23 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Do portu w Gdańsku zjechało się kilku "gabaryciarzy". W przeciągu 15 minut zrobił się taki kibel, że nie zostało nic innego jak odłożyć na jutrzejszy poranek plany i iść spać. A miało być tak pięknie... Nie lubię poniedziałku. |
|
| Autor: | Edler [ 12 gru 2016, 21:36 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Po co mi Baba ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
| Autor: | korni8808 [ 12 gru 2016, 21:51 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Po co mi Baba ?
Idziesz za radami prezydenta Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
|
| Strona 1368 z 3605 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |
|