Auto ma jechać a nie robić normę

Moje padło w zimę, z drutem na dół Niemiec potrafi mieć 38-42. I nikt bardzo nie płacze. Ojca to samo pali.
Sukces taki ze udało się rozładować. Firma do 16 rozładowywuje. Ja byłem 10 minut spóźniony ale gebels się ulitował i zrzucił. Jutro ładuję w Bergen do Audi w Neckarsulm. Pierwszy kabotaż, aż jakoś tak dziwnie

minus że weekend u Niemca. Albo pod Heilbronnem gdzieś, albo pod Ulmem. W poniedziałek standardowo wózki z Leipheim do Nadarzyna. I podobno to jest koniec jazdy na ten rok.

A propos Audi. Był tam ktoś. Jakieś wskazówki? Zrzutka podobno w sobotę między 10/12. Biorą zgodnie z papierami czy trzeba czekać?