wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1340 z 3605

Autor:  Marecki [ 01 gru 2016, 9:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

2300 zł za lustro, kupi używke albo podróbke jakąś i na czesc lizingu już jest :D

Autor:  jabson [ 01 gru 2016, 9:57 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

To lustro to jedyne i niepowtarzalne! Na pewno samo się składa i rozkłada, jest fotochromatyczne no i pokazuje zawsze, że nic Cię nie wyprzedza i możesz zastosować zasadę LLU! :D

Autor:  Luka [ 01 gru 2016, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Pisał w którymś temacie, że w ASO robione, chyba bezgotówkowo.

Autor:  Damian_DAF [ 01 gru 2016, 10:25 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Pisał w którymś temacie, że w ASO robione, chyba bezgotówkowo.
Nie no ja rozumiem, żartowałem tylko, ale na dobrą sprawe to ja nie wiem skąd oni biorą te ceny w serwisach. Przecież to chore, za lusterko dać ponad 2 tysiące. :shock: Jakby tak miał złożyć auto z nowych części z serwisu to podejrzewam, że kilkukrotnie składak przewyższyłby wartość oryginalnego nowego i to na wypasie. :lol:

Druga sprawa, wyprzedzałem gościa na A1. MB Atego, rocznik poniżej 2000 i najlepsze 3 nawigacje na szybie, wszystkie włączone. :lol: Brak słów.

Autor:  Borek [ 01 gru 2016, 10:37 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bo najwięcej zarabia się na częściach zamiennych. Stąd te ceny.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Hypia [ 01 gru 2016, 12:14 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Blać, jestem skazany na chodzenie w roboczych butach pewnie do końca tygodnia, które mi jeszcze dzisiaj pękły...
Niestety znów skleroza dała o sobie znać i moje pinkne czerwone zostały na schodku :D :D

Autor:  semis [ 01 gru 2016, 16:32 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ociu, było po mnie przekręcić, plomby bym nie zamknął, z windą dalibyśmy radę :mrgreen:

Pierwsza "zima" przeżyta , czym bliżej centrum tym więcej śniegu :lol:

Autor:  mk61 [ 01 gru 2016, 17:31 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
W sumie może być prawda bo ostatnio flagowy nowy DAF stał do odbioru.
Najbardziej flagowy DAF ostatnich czasów do odbioru to ode mnie. Już na bazie świeci. ;) Tyle, że nie jestem z jakiegoś Sokołowskiego. :P
Będzie czas i okazja to upublicznię.
Siedzę na DBK od 10. :D
Jak nigdy, myjnia od razu, bez czekania, na serwis to nawet nie zdążyłem budy ogarnąć, bo już wołali, żeby wjeżdżać. :shock: Nawet paszę jakąś przynieśli.
Cytuj:
Stoję sobie na takim kombinacie chemicznym w Niemczech i koło parkingu pan sobie jeździ ciuchcią z tankkontenerami... na pilota. Ja też taką chce.
Schkopau? Leuna?

Autor:  patrykbor [ 01 gru 2016, 17:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Straszyliście tą hutą, a tu kabaret jak uj. Ze mam czekać na towar bo nie gotowy od 3 dni trudno,rozładunek mam na jutro rano hahahaha.
Ja. - Panowie mam czas pracy do 01:30
Huta - ok o 22 zaczniemy ładować
J - ok ale zrzutka w poniedziałek
H- nie nie, jutro rano, przecież może Pan już się kimnąć, jakoś se pomóc dokrecic odpoczynek i jazda.
J- hahaha, niestety nie ten adres.
Po dwudziestu minutach przyleciał i powiedział że coś się załadunek przyspieszy żeby pan się wyrobił na jutro :D

Autor:  Bauer [ 01 gru 2016, 19:25 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bo jak wyczują jelenia co się da w kakao dmuchać to tak właśnie odbywają się załadunki.

Rozładowałem z tatą papier w Teresinie. A potem na pusto do Strykowa do Lidla. Zawoziliśmy z depozytu w Strykowie wózki, regały, lodówki i inne akcesoria do wieluńskiego sklepu Lidla ponieważ, jest remontowany. Doznałem tej patologistyki. Zajeżdżamy. Po prostu Bangladesz. Wszystkie możliwe ekipy pracowały jednocześnie. Elektrycy, brukarze, murarze, dekarze, wykończeniówka itd. Brukarze drą ryja na murarzy bo im rusztowanie podstawili w miejscu, gdzie kostkę mają kłaść. Murarze drą ryja bo im paletą z kostką zastawili miejsce, gdzie mają tynkować (pomijam fakt, że leje jak cholera ale to pikuś). No dobra. Podstawiam się ja. Wchodzimy na magazyn. Ciemno. Nic nie widać. Znaczy widać. Chvja widać. Ochroniarz stwierdził, że korek wywaliło poszedł włączyć. Odpala przełącznik i co? Tak. 20 metrów dalej słychać. "K*rwa j*bana mać. Zo za ch*j to włączył". Elektryk. Przychodzi. Drze ryja na ochroniarza. Ochroniarz na niego. Czekamy na chłopaków od rozładunku. Przychodzą. Panie ale to nie jest to co mieliśta przywieźć. Przecież my lodówki nowe mamy na co nam używane. Nie ma sensu tego zrzucać.Myślą. Zrzucili. Chce wyjechać? Nie da się. Lampy stawiają. No dobra odjechali. No to w międzyczasie koparka podjechała i poszedł gość w 3 wiatry. No to po trąbach. Ludzie patrzą. Przychodzi. Odjeżdża. Ja wyjeżdżam podjeżdża tata. Jakiś kolo z solówki wjechał z 2 paletkami. No dobra. Wyjechał. Wjeżdżamy. Zaś koparka. Zaś po trąbach. Znów przychodzi. Już się gotuje. Pod nosem lecą k*rwy. Podstawiamy się. Nie da rady. Murarze podstawili rusztowanie i połową stoi w rampie. No żesz... Dobra czekamy 2 minuty, skończyło się na 10. Podjeżdżamy. Idziemy. Nie ma kolesi od rozładunku. Gdzie są? Nikt nie wie. Chyba pojechali. By ich ch*j spalił. Krótka akcja. Idziemy na magazyn. wrota w górę, rampa na podłogę, odpinamy listwę i niech się dzieje wola nieba. Jadą wózki kolorowe. Jeb jeb, trochę huku, 3 rządki wyjechały, poprawiliśmy żeby na środku nie stało, rampa do góry wrota w dół, w auto i kita na dom. Jak żyję takiego Meksyku jeszcze nie widziałem. Zero organizacji. Wszystko i wszyscy na raz.

Na ten tydzień koniec. Jutro tylko zagruzka i weekend.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 01 gru 2016, 19:37 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Bo jak wyczują jelenia co się da w kakao dmuchać to tak właśnie odbywają się załadunki.
Bauer to może nas przeszkolisz w tym zakresie. Ja już cwaniaków niejednokrotnie przerabiałem. Zaczęło się od tego,ze oni w momencie porządek zrobią. Kończyło się na tym, że mimo tego, że byli wcześniej ode mnie to ja wyjezdzalem załadowany, a oni skamlali żeby ktoś się nad nimi zlitował :lol:

Autor:  Bauer [ 01 gru 2016, 19:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Kto mówi o cwaniakowaniu? Chodzi o szanowanie swojej roboty a przede wszystkim SIEBIE. Oni przychodzą, jak mają zmianę to odwalą 8 godzin i do domu. Ba. Nawet w trakcie załadunku zostawi Ci taki suwnice i ryknie, że 2 czy tam 3 zmiana cię poładuje i go nie ma. A Tobie będą mówić: wiesz kolego, podkleisz się i jakoś Cię załadujemy. Jesteś 15h na nogach i po tym czasie kolejne parę godzin siedzisz i pracujesz. Załadujesz się odjedziesz i co? Ściągniesz pokemona, dokręcisz te 3 czy 4h pauzy i dalej w świat? Ja nikomu nie nakazuję i nie mówię jak ma robić. To jest sprawa osobista i mnie to nie obchodzi, czy np. Ty czy ktoś inny z tego forum klei szwagra, czy tarczki fruwają po kabinie. Jesteśmy dużymi chłopcami, za rękę nikt nikogo nie będzie prowadził. Ja osobiście szanuje swoją robotę. Nie jestem jakimś bolkiem co się roboty boi ale nie będę rąbał 20h na nogach bo na hucie czy innej firmie mają Bangladesz. To nie ja siedzę za biurkiem i to planuje tylko inni. Nigdy nie cwaniakuje tylko informuję. W Ostrowcu Świętokrzyskim na hucie byłem chyba 25 albo 27 w kolejce po stal. Melduję się i pytam czy do tej i do tej godziny dacie radę mnie załadować. Mówią nie ma szans. Poprosiłem by wpisali mnie na 6.00 z rana i usłyszałem, żebym kamienia podkleił. Wyśmiałem gościa i pytam się a zostanie Pan te 6h po zmianie, żeby mnie załadować? Odpowiedź, że co ja sobie myślę on ma 8h i do domu jedzie. A ja mam 15h pracy i do 24 nie zamierzam sobie przedłużać. Wpisał mnie na 6 załadowali i nikomu przysłowiowej dupy nie urwało.

Podsumowując. Szkolić nie zamierzam. Ja swoją robotę szanuję a jak inni podchodzą to tej kwestii to już ich prywatna sprawa. Chcą niech się kleją i jedzą tarczki.

PS. 9zł. Nie wiem czy skrzynkę masz pełną ale zajrzyj bo poszło wczoraj PW.

Autor:  patrykbor [ 01 gru 2016, 20:04 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Załadowany :mrgreen: 3:15 h. Lecimy do domu

Autor:  Użytkownik usunięty [ 01 gru 2016, 20:08 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Kto mówi o cwaniakowaniu? Chodzi o szanowanie swojej roboty a przede wszystkim SIEBIE.
Bauerku sam nie dawno mówiłeś, że wolisz polatac z paleciakiem za magazyniera byle by szybciej załadować lub rozładować :D
Także szanuj się na 100% :wink:
Priva odczytałem i odpisałem :D
P.S. nie jestem złośliwy, tylko pamiętliwy :D

Autor:  Bauer [ 01 gru 2016, 20:18 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Bauerku sam nie dawno mówiłeś, że wolisz polatac z paleciakiem za magazyniera byle by szybciej załadować lub rozładować :D
Pragnę przypomnieć, że dywagacja dotyczyła szanowania CZASU PRACY i kwestii podklejenia się na załadunku, bo kolejka bądź towar nie naszykowany. Tak. Mówiłem to i mogę powtórzyć raz jeszcze. Jeśli zależy mi bardzo na czasie a mogę w jakiś sposób przyśpieszyć swój rozładunek owszem chętnie pomogę. Biorę paleciak i jadę z koksem. Jednak nigdy nie będę się podkładał i pracował ponad 15h, które mi przysługuje na dzień i jeszcze ten czas przedłużał, bo Mietek i Janusz ma taki kaprys.

Nie mam Ci za złe że jesteś pamiętliwy. Dlatego uważam, że należy ważyć swoje słowa i to co się pisze bo są osoby jak np. Ty, że pamiętają co kto powiedział i jak ktoś ściemnia to szybko idzie to wyłapać i przekonać się, kto ściemnia a kto jednak mówi prawdę.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 01 gru 2016, 20:26 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bauer mniejsza z tym.Obiecany browar wciąż na Ciebie czeka :D

Autor:  Hypia [ 01 gru 2016, 20:58 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

3:15 w Stalowej, nie zostaje nic jak tylko klaskać. Śmiało można wpisywać to osiagniecie w cv :D
Oj budowy Lidla to jest skupowisko raka. Czyste zło. Niestety mam przyjemność je obsługiwać...
Drugiego miejsca dzisiaj nie załadowałem, nie gotowe. Pytam się gościa co to mam ładować, ile, a on nie wie. :D Jutro o 7 mam się zameldować.

Autor:  TwoStepsFromHell [ 01 gru 2016, 21:45 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jabs mam nadzieje, ze w ex firmie nie Ty kierowców tak równo nauczyłeś parkować :D Znaczy się koń w jednej rajce a naczepa w drugiej :roll: Myślałem dzisiaj pod DCT, że chłopaczka z tego Volva wyciągnę bo parking zawalony a on na dwóch miejscach jak panicz jakiś... :roll:

Autor:  Kierownik [ 01 gru 2016, 21:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No i mielone dziś smażę, takie ze swojego mięsa i ze skwarkami z boczku. Matko i córko! Minąłem sie z powołaniem, takie dobre!

Autor:  Rossi [ 01 gru 2016, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Podliczyłem listopad i mi wyszło 14340km za miesiąc, ogólnie 4 razy pod Lille z jakimiś kabotażami w międzyczasie z rozładunkami po PL i kawałek z tego tygodnia.

Strona 1340 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/