wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1214 z 3605

Autor:  Długi [ 08 paź 2016, 8:59 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Przywiozłem parę wałków z Hiszpanii.
Obrazek
Ja jeżdżąc w takiej "robocie" zażyczyłbym sobie kpl. desek...

Autor:  korni8808 [ 08 paź 2016, 9:11 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Ja jeżdżąc w takiej "robocie" zażyczyłbym sobie kpl. desek...
:lol:
Mareczek pewnie też sobie życzy i na tym się kończy :wink:

Tylko 2 naczepy w historii tej firmy były kompletne po bokach.

Autor:  SergiejTG [ 08 paź 2016, 9:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Przywiozłem parę wałków z Hiszpanii.
Obrazek
Pod tymi Mauser'ami nie ma gum podłożonych i są nie pospinane pasami...jechałeś tak przez niemcy ? :shock: Jeśli tak, to szacun dla ciebie...

Autor:  Marecki [ 08 paź 2016, 9:43 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Początek soboty a tu -100 zl i 2 punkty..

Autor:  Settler [ 08 paź 2016, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Co do wagi w Jelczu to się wypowiem jak to dziala z mojej obserwacji jeżdżąc z patelnia. Najlepiej jest tarowac auto na wadze na pusto i jeżeli wiesz ze załadunek pójdzie od reki to nie gasisz auta i pokazuje wszystko: naciski i orientacyjna wagę towaru ale po zgaszeniu, do dzis nie wiem czemu czasami pokazuje wage towaru a czasami nie. U mnie waga zawsze pokazywała bardzo dokładnie. Jezeli mialem na ciągnącej 11,5 i na osiach naczepy po 7,3 + na zegarze 4 i dwie kreski to mialem te 26t i na wagach po Słowacji nigdy nie mialem problemów to co mialem na zegarach to samo miały kokoty na swojej. Co do tego ile pokazuje to może być od rocznika naczepy i/lub kabla ebs (zależy ile ma pinów)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  kłaliti [ 08 paź 2016, 10:31 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Mauzerów było 10 w sumie. 6 zostało w Czechach.
Deski nic nie dają i tak wypycha.

Autor:  Bauer [ 08 paź 2016, 11:08 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Mauzerów było 10 w sumie. 6 zostało w Czechach.
Deski nic nie dają i tak wypycha.
Ale w przypadku gdyby ci ta pionowa deska pękła i rolki zaczęły się rozjeżdżać to każda deska na przęśle dodatkowo wzmacnia.

Chłodnica wymieniona. Jakiś dwóch geniuszy bawiło się kogutami w aucie. Zaraz idę ocenić co zepsuli ale [wycenzurowano] i tak ich czeka. Jak mnie drażni takie włażenie do czyjegoś auta i bawienie się... Chłopy po 30 i prawie 40 lat a zachowanie jak u dziecka. Jak nie dotknie to się nie ucieszy.

Autor:  kłaliti [ 08 paź 2016, 11:17 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Te pionowe śmieszne sztachety nic nie dają. Deski też wiele nie pomagają. Robię tą robotę od prawie 2 lat więc wiem co mówię.
Tu by się przydały dodatkowe klonice albo jakieś profile które można postawić pionowo.
Naczepe mi teraz tak wypchało,że nie mogłem się zmieścić w bramce na 3 zejdzie AP-7.
Taka robota.

Autor:  Luka [ 08 paź 2016, 11:24 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Tylko ja mam jakieś dziwne problemy z forum? Pozmieniały się chyba czcionki, samo wylogowuje, nie zapamiętuje przeczytanych postów/nie działa funkcja przejdź do pierwszego nieprzeczytanego posta. Niby czyściłem dane przeglądarki, ale może dalej problem leży po stronie mojego komputera.

Autor:  Bauer [ 08 paź 2016, 11:44 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Te pionowe śmieszne sztachety nic nie dają. Deski też wiele nie pomagają. Robię tą robotę od prawie 2 lat więc wiem co mówię.
Tu by się przydały dodatkowe klonice albo jakieś profile które można postawić pionowo.
Naczepe mi teraz tak wypchało,że nie mogłem się zmieścić w bramce na 3 zejdzie AP-7.
Taka robota.
Za czasów, jak się latało na Szwajcarię dość częstym tematem na powrocie były w workach używane ciuchy z rozładunkiem w Polsce. Wszystkie deski na przęśle + dodatkowo dawali na załadunku swoje deski, które przekładali przez przekątną przęsła i zakładali na zmianę. pierwsza deska od środka druga do wewnątrz itd. upychali wszystko ręcznie na maxa. Wypchanym się było tak czy tak ale raz tacie zapomnieli włożyć deski na jednym przęśle to różnica była dość znaczna. Może i niewiele to daje, ale zawsze coś.

Luka. U mnie jedynie dość długo się namyśla przy wysyłaniu posta, próby edycji czy cytowaniu. Reszta bez zmian.

Autor:  korni8808 [ 08 paź 2016, 12:16 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Tu by się przydały dodatkowe klonice albo jakieś profile które można postawić pionowo.
Przydałoby się żeby te rolki jeździły w tych kontenerkach,w których przyjeżdżają u pastucha na magazyn :wink:

Autor:  yarzyna [ 08 paź 2016, 12:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Co tam deski czy inne kłonice. Takie coś to na chłodnie zapakować i nie ma bata aby coś bokiem wyleciało. :wink:


Teraz zasadnicze pytanie.Green Factory Logistic . Miał ktoś z nimi do czynienia?

Autor:  kłaliti [ 08 paź 2016, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Tu by się przydały dodatkowe klonice albo jakieś profile które można postawić pionowo.
Przydałoby się żeby te rolki jeździły w tych kontenerkach,w których przyjeżdżają u pastucha na magazyn :wink:
Tak byloby najlepiej. Ale wiesz,potem zwroty tych wózków,miejsce paletowe etc.

Autor:  Długi [ 08 paź 2016, 12:54 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Teraz zasadnicze pytanie.Green Factory Logistic . Miał ktoś z nimi do czynienia?
wozilem im pomidorki z Sycylii.

Znajomy miał pod nimi 3 auta, musiał wyjechać z kraju... :D


Marek, a opasac się nie da tego? Kładziesz pasy na podłogę, zakładasz za deski. Po załadunku zwiazujesz i [wycenzurowano]. Ale... nie wtrącam się... 2 lata , taką robota :D nie poradzę...

Autor:  Bauer [ 08 paź 2016, 13:15 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Najlepszą metodą dla tego ładunku byłoby zbicie z kilku belek takiego boxu. Ładowałem raz folię drogową pod wylewanie asfaltu czy pod żwir, nie pamiętam już. W każdym bądź razie, właśnie w takich drewnianych skrzyniach były składowane. Wjechał gościu z 8 skrzyniami na auto i gitara. Pasy przerzucone przez górę i nie było problemu dociągnąć i jechało się z tym pewniej.

Ale w przypadku Marka pewnie nie wchodziłoby to w grę bo miał baniaki poładowane z zakazem piętrowania.

Autor:  korni8808 [ 08 paź 2016, 13:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Marek, a opasac się nie da tego? Kładziesz pasy na podłogę, zakładasz za deski. Po załadunku zwiazujesz i [wycenzurowano]. Ale... nie wtrącam się... 2 lata , taką robota :D nie poradzę...
Jak się załadunek robi na pauzie to kto to będzie spinał? :P

Autor:  Użytkownik usunięty [ 08 paź 2016, 13:44 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Od podwójnej obsady zazwyczaj nie można wymagać cudów :lol:
Wracając do tematu:Porażka na dzień dobry -jakaś qtfa ciapata pocięła mi plandekę na Belgii. Potem przyszedł sukces -Laguna się sprzedała.Dzwonili także z Toyoty z informacją, że Corolla będzie w poniedziałek do odbioru.

Autor:  kłaliti [ 08 paź 2016, 14:32 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Szymon oczywiście najlepiej byłoby to spiąć do kupy tak jak mówisz. W tym przypadku gdybym rozpiął plandeke to bym zbierał wałki z ziemi.
A hiszpan jak ładuje to ma w dupie zabezpieczenie.
Wgl nie rozumiem poruszenia.
Przecież dojechał towar w całości bez uszkodzeń na czas.

Autor:  Bauer [ 08 paź 2016, 14:44 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dałeś temat do rozmowy to ucieliśmy sobie pogaduchę.

Autor:  Rossi [ 08 paź 2016, 16:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Marek jakbyś robił sabotaże u wroga jak my to byś rozumiał poruszenie. Niemiec by z firmy nie wypuścił z takim czymś.


Woziłem rolowane materace i żeby nie wypychało dawałem pas na samym początku naczepy, przeplatałem przez deski i przy najwyższym rzędzie przełożony za kłonicę, znowu przepleciony przez następny rząd desek i przy środkowej kłonicy spięty do podłogi. Wychodziło 6 pasów i jak na ładunek 3t dosyć skutecznie niwelowało rozepchnięcie. Teraz poszli po rozum do głowy i ładują przy ścianach jeden rząd na sztorc, że się zapiera o deski i jak masz aluminiowe to nie rozpycha nic.


Jak woziłem gumolity z Luxemburga (19t), to spinałem tak jak mówi Długi i dawało radę. Boku otwierać nie trzeba, bo klamra wychodzi na górze i łapiesz ją o hak do tego samego pasa. Tam u ciebie też dosyć miejsca żeby spiąć, a jak za ciasno to otwierasz dach i wtedy spinasz.

Jak towar delikatny to niech piszą w CMR, że nie wolno spinać, to masz kwit na podkładkę.


Z resztą... my tam za Ciebie mandatów płacić nie będziemy, ale jak pokazujesz zdjęcia na forum to licz się, że komentarze się do niego pojawić mogą.

Strona 1214 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/