wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1179 z 3605

Autor:  Adi17 [ 18 wrz 2016, 12:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dies dziękuję bardzo :)

Autor:  Długi [ 18 wrz 2016, 12:42 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Mam 12 letniego opla na którego uczciwie zapracowalem i wole nim jeździć niz nowym audi na ktore co miesiac mam sie zastanawiac skad wziac na leasing albo czy bede mial za co zatankowac.pozatym mi auto służy do przemieszczania a nie lansowania.a pisałem o tym nie dlatego zeby pochwalic sie ze jechałem 150 tylko to żeby zwrócić uwagę ze od nas wymagają a sami w du... maja przepisy.widzę ze tutaj są sami magistrzy j polskiego dlatego wiecej nie będę wam zasmiecal forum swoimi wypocinami.
Nie zawsze można używać sygnałów dźwiękowych, świetlnych. Może akurat jechali na interwencję? Ale nie chce mi się prsepychac,
podejrzewam, ze jesteś typowym Januszem z postawą "roszczeniowo". "Pacz Halina jakie... jak oni mogo... co kto gdzie.... dobra włącz tvn/Polsat...."

Autor:  Bauer [ 18 wrz 2016, 12:48 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Stróż się za 6,50 nie będzie wychylać, ale bardziej dydaktyczna by była dla takich osobników metoda typu guma i wąskie drzwi biorąc pod uwagę konsekwencje prawne.
O to to to. Pałka z ZOMO, kilka soczystych strzałów w dolną część stopy. Jak nie pochodzą parę dni na nogach, dupy im nie rozerwie a może rozum wróci.

Powtarzam. Jawny przykład na to, że złodziej ma lżej od prawowitego obywatela.
TFU!

Autor:  Użytkownik usunięty [ 18 wrz 2016, 12:59 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Ktoś ładnie poleciał po bandzie z tą kwotą za wyciągnięcie z rowu.Kumpel kiedyś się wyłożył , to za wyciągnięcie skasowali 2000zł Cała operacja trwała nie więcej niż pół godziny :shock:
Wysokość kwoty zależy od, że tak ujmę od "stopnia zaawansowania zassania do rowu". Twój kolega może złapał pobocze, lekko go zassało i wystarczył sam holownik z liną, szarpnąć i pojechał. Tu jak widać, użyto dźwigu operacja pewnie trwałą dłużej to i koszt większy.
Bez przesady.
Przecież on napisał ,że za dźwig policzono dodatkowe pieniądze, także dźwig zrobił swoją robotę ,a holownik go tylko wyciągnął za parę groszy :lol:
P.S. byłem wtedy na przeładunku , to nie wyglądało wcale na załapanie pobocza...

Autor:  kłaliti [ 18 wrz 2016, 12:59 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Megatransporty na turbo.

Autor:  dies_nefastus [ 18 wrz 2016, 13:01 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
O to to to. Pałka z ZOMO, kilka soczystych strzałów w dolną część stopy. Jak nie pochodzą parę dni na nogach, dupy im nie rozerwie a może rozum wróci.

Powtarzam. Jawny przykład na to, że złodziej ma lżej od prawowitego obywatela.
TFU!
Dwie części Twojego postu i się wykluczają niestety :/
Jakiś czas temu pewien kierowiec z mojej firmy ("Topline" - pozdro dla kumatych) obudził się w nocy bo szczocha musiał rzucić w krzaki. Stał gdzieś na którymś parkingu Helmstedt/Marienborn.
Wyszedł i widzi jak dwóch mu plandekę tnie nożem do tapet (potem okazali się "ruskimi"). Wrócił do kabiny i wziął "batona". Jednemu od razu połamał zebra, drugi rzucił mu się na plecy od tyłu, przewrócił go na ziemię i połamał mu rękę. Przez 10min krzyczał o pomoc i dopiero jakiś pepik zadzwonił po bagiety. Efekt? Aresztowano TRZECH i tylko dlatego, że tamci w swojej bezmyślności przyznali, że mieli nóż w ręku puścili kierowcę wolno. W innym przypadku sądziliby go jako sprawcę bójki. Jako wisienka na torcie - szef gdy się o tym dowiedział śmiał się z tego kierowcy i żartował sobie z jego gorliwości. Wychodzi na to, że nie warto pilnować zestawu i narażać zycia, zdrowia czy tez wolności za coś co jest ubezpieczone.

Autor:  korni8808 [ 18 wrz 2016, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Wychodzi na to, że nie warto pilnować zestawu i narażać zycia, zdrowia czy tez wolności za coś co jest ubezpieczone.
Oczywiście, że nie.
Po co tylko dowiadywać się o tym w taki sposób.

Autor:  Mihu [ 18 wrz 2016, 13:12 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Nie jedzie dziś wieczorem ktoś z Warszawy na Wrocław? Jadę oddać testowke i chętnie bym się zabral;-)

Autor:  Rossi [ 18 wrz 2016, 13:13 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

W średniowieczu kupiec miał prawo bronić swojego taboru, no ale dzisiaj mamy nowoczesność i postępowość w Europie. Brakuje jednej żelaznej zasady, że jeżeli państwo nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa, możesz się o nie zatroszczyć sam.

Ale to wszystko gdy chodzi o zdrowie/życie, bo dla plandeki czy zupy nie ma co strugać bohatera na obcym gruncie.

Autor:  dies_nefastus [ 18 wrz 2016, 13:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Ale to wszystko gdy chodzi o zdrowie/życie, bo dla plandeki czy zupy nie ma co strugać bohatera na obcym gruncie.
Otóż to.
Gdybym wiedział, że firma doceni mój wkład to bym może jeszcze w granicach rozsądku strugał bohatera. Ale skoro mam użerać się prawem i być zlanym przez szefa - wolę niczego nie widzieć.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 18 wrz 2016, 13:23 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Wszystko ładnie , pięknie tylko gdyby złodzieje mieli pewność ,że żaden kierowca nie wyjdzie podczas kradzieży , to na parkingach byłby większy ruch niż podczas mega promocji w Biedronce :lol: Do tego zamiast jeździć , to czas pracy byłby wykorzystywany na klejenie plandek.

Autor:  Rossi [ 18 wrz 2016, 13:30 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Na ringu od 2 do 5 godziny kto wie czy nie jest większy ruch. Stałem na Fichtenplanie jakiś czas temu i przed świtem typy sobie na pewniaka chodzili po parkingu i szukali czegoś co im się spodoba.

Autor:  dies_nefastus [ 18 wrz 2016, 13:36 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Wszystko ładnie , pięknie tylko gdyby złodzieje mieli pewność ,że żaden kierowca nie wyjdzie podczas kradzieży , to na parkingach byłby większy ruch niż podczas mega promocji w Biedronce :lol: Do tego zamiast jeździć , to czas pracy byłby wykorzystywany na klejenie plandek.
Nie wiem jak Ty, ale ja nie chce dostać pałą lub kosą od spanikowanych złodzieji. Nie mam z tego żadnych korzyści. Prócz pocięcia plandeki nie spotkałem się jeszcze z tym problemem.
Kto mnie widział ten wie, że racze jeden lub dwóch łebków nie przerazi mnie do tego stopnia żebym się zamknął w kabinie. Ale ja sam z siebie nie czuje potrzeby rumakowania. Pomijając fakt, że mogę oberwać to mogę mieć potem problemy w sądzie jak kogoś uszkodzę, a wiem że szef mnie za to nie doceni i mi nie pomoże.
Cytuj:
Na ringu od 2 do 5 godziny kto wie czy nie jest większy ruch. Stałem na Fichtenplanie jakiś czas temu i przed świtem typy sobie na pewniaka chodzili po parkingu i szukali czegoś co im się spodoba.
Eh wszędzie. Mi pierwszą plandekę pocieli w Szwecji.
A co do godzin to nie ma zasady. Na granicy D/NL stanąłem o 6 rano obok cysterny na wlocie. 30 min na drzemkę. I pocięty już byłem.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 18 wrz 2016, 13:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Moim marzeniem też nie jest spotkanie z kosą.Na wszelki wypadek kupiłem sobie gaz dzięki , któremu można trzymać kilkumetrowy dystans od drugiego delikwenta.

Autor:  Luka [ 18 wrz 2016, 14:00 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ledwie ze 2 tygodnie temu był temat, że ze "swojego" samochodu można spuszczać :]

Autor:  dies_nefastus [ 18 wrz 2016, 14:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Moim marzeniem też nie jest spotkanie z kosą.Na wszelki wypadek kupiłem sobie gaz dzięki , któremu można trzymać kilkumetrowy dystans od drugiego delikwenta.
Cytuj:
nec Hercules contra plures

Autor:  Hypia [ 18 wrz 2016, 16:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Tam na tych dziurach to nawet nie staję. Tyle razy tam stałem i nic się nie działo. Ciekawe co zastanie szef jak wróci do auta, o ile jeszcze będzie, ale cóż kazał nie przestawiać :D Ja L4 minimum na tydzień, w życiu mnie tak ucho nie bolało, akurat mnie wzięło jak tylko ruszyłem...
Dolar zgadzałoby się, że to mój staruszek śmigał.
Czasu wolnego trochę jest to i za oglądanie produkcji króla dystrybucji się wziąłem i raczej skończę na ostatnim wynalazku. Przebił samego siebie, nagrać szczanie do kibla, ale chociaż lepsze to niż szczanie to butelki :lol: :lol:

Autor:  Jacoo [ 18 wrz 2016, 18:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Zajechałem do Złotego Młyna patrzę 7 autokarów i cały parking osobówek więc już nawet nie zamawialem. Pojechałem do Foxa po godz.oczekiwania na obiad zrezygnowałem z zamówienia. :@

Autor:  ociu [ 18 wrz 2016, 18:38 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Uroki niedzielnych obiadów :D

Nie daleko mnie jest knajpa na starej DK8 to na weekendy stoły ludzie zamawiają na 2 tygodnie prędzej, masakryczny przemiał, pół godziny, dobrze się nie ułoży przychodzą następni i opuszczasz stół...

Autor:  mk61 [ 18 wrz 2016, 22:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Piątek, kręgle, spacery, ogólnie rekreacja i wożonko do 4 w nocy.
Sobota, wożonko, impreza, wożonko, impreza, tańce, wożonko do 6 rano i niewiele brakowało, że by jeszcze dłużej.

I to wszystko bez grama alkoholu. :mrgreen: Ale jestem z siebie dumny. :mrgreen:


Szkoda tylko, że po 9 zadzwonił kolega, że jest misja i trzeba jechać po konia. :roll:

Strona 1179 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/