wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1136 z 3605

Autor:  Bauer [ 25 sie 2016, 7:39 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Nie wszyscy na raaz chopy. Bo zaraz ze mnie się misiek JoJo zrobi :) To jest złooo Ociu. Mój znajomy co jeździł u nas we firmie jarał szlugi. Teraz przestał i taki misiu z niego a żona ostrzegła go, że jak 3kg jeszcze przytyje to rozwód :lol:

A ja wczoraj w Osjakowie na Porcie8 zajechałem 30 minut pauzy dokręcić, żeby dzielona wyszła. Myślę sobie nie biorę obiadu bo zanim zrobią to pauza się dokręci a na czasie zależało. Wziąłem Hamburga. Yyy... Hamburgiera. Siedzę czekam. Po mnie gościu wziął mój zestaw, czyli: frytki schabowy, zestaw surówek. Dostał szybciej niż ja. :twisted:

Jak się w niedzielę zebrałem to czystki na fb porobiłem jak Stalin za II WŚ. Teraz coś widzę na tablicy.

Autor:  Bauer [ 25 sie 2016, 11:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Zbyt dużo czasu minęło i opcja edycji posta przepadła zatem piszę pod spodem.

http://24wroclaw.pl/artykul,2769

Ale jak filmy na laptopa potrzeba to i zasłonięte firanki nie przeszkadzają.

Autor:  Damian_DAF [ 25 sie 2016, 12:05 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Brak słów, najbardziej dziwie sie tym co jechali za nim i widzieli to... Szkoda kierowcy, koledzy tym razem nie pomogli.

Autor:  Czarek81 [ 25 sie 2016, 12:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Zbyt dużo czasu minęło i opcja edycji posta przepadła zatem piszę pod spodem.

http://24wroclaw.pl/artykul,2769

Ale jak filmy na laptopa potrzeba to i zasłonięte firanki nie przeszkadzają.
W komentarzach pod artykułem też można poczytać posty typowych bukowych łbów zza kierownicy osobówek czy z przed monitora komputera :twisted:

Autor:  jimus1982 [ 25 sie 2016, 12:40 ]
Tytuł:  Re: RE: Re: RE: Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Panowie może któryś bedzie wiedział.
W osobowce przy lekkim wciskaniu hamulca słychać stuki z lewej strony, a jak sie docisnie mocniej cisza. Nie ma żadnych drgań na kierownicy, nie ściąga do boku.
Zmieniony był sworzeń wachacza bo wyciekło z niego i miał luzy. Tarcze, klocki jeszcze do jazdy na jakis czas. Wszystko sprawdzone i poczyszczone i nadal to samo i nie mamy już pomysłu co to może być
Z mojego punkt widzenia to powoli tarcza się już kończy. A dokładnie jest delikatnie zwichrowana pewno temperatura dała się jej we znaki. Problem się pojawił po dłuższej podróży, wysokiej temperaturze i mocno obciążonym pojeździe lub po ostrej jeździe po drogach górskich :?:
Sukcesów brak, a o porażkach pisał nie będę bo mi się podnosi ciśnienie.
Bylem na majowce na Mazurach i jak wróciłem byli dobrze i dopiero po jakiś 2 tyg było to słychać. I to raz na jakis czas a teraz praktycznie za każdym razem. Tarcze na grubość są dobre.
I najlepsze, że jak po stoi pod firma dzień czy dwa to przy pierwszych hamowaniach cisza tylko dopiero po iluś tam wciśnięciach znów stuki się pojawiają
Już pomysłów nie mamy. A nawet to tarcza jakby krzywa była czy coś to drgania by było czuć a nie ma ich na kierownicy
Zobacz czy śruba jakaś od mocowania zacisku do piasty nie jest niedociagnieta ja w astrze miałem podobnie ale to były łączniki stabilizatora

Sent from my E6653 using Tapatalk

Autor:  Lukasz_W [ 25 sie 2016, 12:52 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Zbyt dużo czasu minęło i opcja edycji posta przepadła zatem piszę pod spodem.

http://24wroclaw.pl/artykul,2769

Ale jak filmy na laptopa potrzeba to i zasłonięte firanki nie przeszkadzają.
Teraz scanie pakują na holownika, korek praktycznie do kątów wrocławskich. Niech spoczywa w spokoju...

Autor:  Kierownik [ 25 sie 2016, 16:52 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Nie wiem czy sukces czy porażka ale na 2 tygodnie postawiłem scanie na rzecz Dafa nowego. Muszę przyznać ze jest widoczna różnica miedzy highline a SSC w środku :D
Spalanie póki co 23/100 na pusto po S3 :D



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Kolego, ja nie wiem jak Ty to zrobiles, sa tu na forum takie Dafy, ktore na kolkach Pl Gb Pl wychodzą 22l/100, i jezdza załadowane co najlepsze :D.

Autor:  Bauer [ 25 sie 2016, 17:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Kolego, ja nie wiem jak Ty to zrobiles, sa tu na forum takie Dafy, ktore na kolkach Pl Gb Pl wychodzą 22l/100, i jezdza załadowane co najlepsze :D.
Obrazek

Obrazek
to soo standardy!

Autor:  Damian_DAF [ 25 sie 2016, 17:31 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Kolego nie najgorzej te 14.8 l. Moja Range T na trasach Toruń - Poznań - Toruń wychodzi 15.9, ale mechanicy w Kutnie mówio, że jak sie ułoży motorek to poniżej 15 zejdzie

Autor:  Rossi [ 25 sie 2016, 18:17 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

a ja gupi osobówki szukam to se lepiej tira kupie, bez naczepy to pewnie z 8 spaly

Autor:  Użytkownik usunięty [ 25 sie 2016, 18:43 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Brak słów, najbardziej dziwie sie tym co jechali za nim i widzieli to... Szkoda kierowcy, koledzy tym razem nie pomogli.
Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale na pewno nie w obecnym. Przecież na drodze jest zwykle [wycenzurowano]. Ruski prędzej pomoże niż Polak. Na radyjku nikt się nie odezwie, no chyba, że powiesz, że zapłacisz za pomoc. SZKODA SŁÓW.

Autor:  jarecki [ 25 sie 2016, 20:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
a ja gupi osobówki szukam to se lepiej tira kupie, bez naczepy to pewnie z 8 spaly

Dasz jeszcze gaz do tego i Panie za pół darmo będzie śmigać.

Autor:  Żwirek [ 25 sie 2016, 20:24 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Kierownik ja akurat mam styl jazdy jak traktorzysta - odcięcie i hamulec - mowię poważnie, także spokojnie do zbicia to jeszcze. Aktualnie z 2200 km 23.3. Na trasie Szczecin-Zbąszynek-Szczecin w jedna pusto w druga 20 ton w puszce, droga to jakos połowa eska a połowa wojewódzkie. 24.5 litra z komputera. Dla mnie bomba :D pytanie ile kłamie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  Lukassz [ 25 sie 2016, 20:46 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No k*rwa nie wierzę :lol:
http://40ton.net/lotyszka-schowala-wyla ... ddala-itd/

Autor:  TwoStepsFromHell [ 25 sie 2016, 21:25 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Raben Gądki... 2 raz pod rząd ta sama sytuacja- Jelcz pseudo NL style, lampki, lampeczki, firany, frędzelki, pseudo pikowanie, dywany na podłodze ale pod rampę to już cofać nie nauczyli... :roll:

Autor:  użytkownik usunięty [ 25 sie 2016, 21:40 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Naprodukowaliście stron za te parę dni, że nie sposób ogarnąć. Tematy wiodące to nowa Scania i zarobki. Cóż, dość powiedzieć, że w Polsce można zarobić godziwie. I to na takiej patologistyce, jaką są ponoć kontenery. No cóż - zależy jak się ustawi na samym początku. Czyli: kierowca pokaże, na co sobie pozwala. Ja miałem półtora, czy dwa miesiące wojny. Teraz mam spokój. I jestem zadowolony. A to, że czasem z szefem mamy odmienne zdania - zawsze tak będzie. Sukces polega na tym, by obie strony chciały dojść do porozumienia i przede wszystkim - przejrzysta komunikacja i ustalenie zasad na samym początku współpracy.
A tak na marginesie - przyznać się bez bicia, który to mi robił zdjęcie w piątek między Swarzędzem a Gądkami?

Autor:  Bauer [ 25 sie 2016, 21:53 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Raben Gądki... 2 raz pod rząd ta sama sytuacja- Jelcz pseudo NL style, lampki, lampeczki, firany, frędzelki, pseudo pikowanie, dywany na podłodze ale pod rampę to już cofać nie nauczyli... :roll:
Ja dzisiaj tylko tankowałem i myłem padaczkę więc nie patrzta na mnie! :mrgreen:
Ja jutro ładuję swoją i taty naczepę na wypad do Austrii. W międzyczasie mam zrobić przerzut pomiędzy magazynami dla pewnego gościa, którego nie darzę jakąkolwiek sympatią. Ale taka decyzja odgórna więc zrobię co swoje i na chatę.

Marcin. W każdej robocie tak jest. Pierwsze miesiące to sprawdzanie jeden drugiego na ile sobie kto pozwoli jak reaguje i się zachowuje. Potem jak w małżeństwie relacje się docierają i w sumie następuje rutyna. Od czasu do czasu jakieś "rewolucje" jak ja miałem ostatnio z boską krajówką, która na starcie była zagrożona ale słuchać nie chcieli.

Autor:  ociu [ 25 sie 2016, 22:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Żebyście wiedzieli jaki ja strzał w pysk dostałem jak siadłem na plandekę...
Co ja się nawojowałem... ehhhh teraz się śmieje z tego

Mam całą kabinę jakiś zayebanych muszek które lecą do światła.... karmie je mgiełką z ambipura, ale to ja zaraz zdechnę...

Autor:  Bauer [ 25 sie 2016, 22:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Żebyście wiedzieli jaki ja strzał w pysk dostałem jak siadłem na plandekę...
Co ja się nawojowałem... ehhhh teraz się śmieje z tego

Mam całą kabinę jakiś zayebanych muszek które lecą do światła.... karmie je mgiełką z ambipura, ale to ja zaraz zdechnę...
WD40 + zapalniczka albo Plaka i zapalniczkę. :D

Autor:  bibor80 [ 25 sie 2016, 23:24 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Mi dzisiaj powiedzieli, że moja chłodnia idzie do oddania, to do razu zapytałem czy znów mnie na plandekę zdegradują ? Jednak podepną auto pod druga lodówkę. :)
Po okresie wakacyjnym przyszedł czas wziąć się za siebie. Od tygodnia zero alkoholu, za to bieganie i treningi :)

Strona 1136 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/