wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1128 z 3605

Autor:  ociu [ 18 sie 2016, 11:40 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Siustka, fakt siustka :mrgreen:

Już edytujęęęę :D

Autor:  Kwiatula [ 18 sie 2016, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bauer 5 na międzynarodówce to raczej minimum nie? Nawet dla świeżaka kompletnego. Wcale mu się nie dziwię. :wink:
Ja tam mogę jechać wszędzie, byleby za to hajs zapłacili normalny, a nie tyle co w Bangladeszu.
[wycenzurowano] mam w auto, może być i euro 0, byleby dojechało tam i wróciło.

Autor:  Pazdz [ 18 sie 2016, 13:56 ]
Tytuł:  Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Bauer 5 na międzynarodówce to raczej minimum nie? Nawet dla świeżaka kompletnego. Wcale mu się nie dziwię. :wink: .
Niektórym szefom też ciężko znieść fakt, że zamiast nowej fury, chaty itp. więcej wypracowanych pieniędzy trzeba przeznaczyć na wypłaty dla pracowników.

Z drugiej strony ja mogę iść i zarządzać wypłaty 10 tyś. Mam takie prawo tak samo jak pracodawca ma prawo odmówić. Sytuacja jest taka, że brakuje kompetentnych kierowców, ale nie słyszałem jeszcze żeby dobre firmy, z dobrymi zarobkami, sprzętem i robotą miały poważne braki kadrowe. Większość szukających to jakieś dziady jeżdżące za ochłapy albo molochy. Jak się nie ma z czego zapłacić, to trudno żeby się miało dobrego pracownika. Życie. Większość ludzi, oprócz sporadycznych przypadków, pracuje DLA PIENIĘDZY. I wiadomo, że każdy chciałby mieć ich jak najwiecej.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  Igor [ 18 sie 2016, 14:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

I nie trudno zrozumieć, że jak ktoś ma oczekiwania rzędu 5k miesięcznie, każdy weekend w domu i np. załadunki tylko z rampy to oczywiście ma do tego prawo, a póki nic go nie zmusi do zmiany oczekiwań to będzie szukał i albo znajdzie albo sytuacja to zweryfikuje i obnizy wymagania. Rynek pracy kierowców to teraz przecież rynek pracownika, więc to pracownicy dyktuja warunki a nie pracodawcy. A czy to chłop który jeździł szambiarka wcześniej tylko po mieście czy troker wożący meble to jaka to różnica? O czym tak na prawde to świadczny? Jeśli jeden i drugi ma troche oleju w głowie to wsiądzie i pojedzie gdzie trzeba, bez znaczenia jakie ma doświadczenie.

Autor:  korni8808 [ 18 sie 2016, 14:43 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Można znaleźć taką pracę.
U mnie prezes płaci nawet więcej za taką, a jeździmy pod RABENem :wink:

/mobil

Autor:  Kwiatula [ 18 sie 2016, 15:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dla mnie najgorsze jest to, że umawiasz się na coś, a potem jest zupełnie inaczej. I to mnie wkurvia najbardziej. Poza tym są rzeczy ważniejsze niż pieniądze i wtedy chvj w kasę jak co chwila problem. :wink:

Autor:  Bauer [ 18 sie 2016, 15:23 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
A czy to chłop który jeździł szambiarka wcześniej tylko po mieście czy troker wożący meble to jaka to różnica? O czym tak na prawde to świadczny? Jeśli jeden i drugi ma troche oleju w głowie to wsiądzie i pojedzie gdzie trzeba, bez znaczenia jakie ma doświadczenie.
Właśnie. JEŚLI. Druga rzecz uważasz, że 50letni kierowca, który zdobył przyczepę w wojsku, przez kilkanaście lat jeździł szambiarką po okolicy a przyczepą ani razu (oprócz wtedy w wojsku) wie tylko, że w Polsce jakieś "pikadełko" jest na drogi ale bladego pojęcia nie ma jak działa nie wspominając o innych urządzeniach w innych krajach, kwestii CMR, rozładunku towaru, wydania odpowiedniej ilości jest na równi z kimś, kto przez kilka lat siedzi w tej robocie już wie dość sporo na jej temat to każdy na szybko spod kibla wzięty nadaje się do tej roboty, JEŚLI ma choć trochę oleju w głowie.

A na drodze widzimy takich ludzi, którzy bez przyuczenia do zawodu i bez odpowiedniej wiedzy choćby tej minimalnej mają spore problemy w kwestii prawnej albo narażają firmę na duże konsekwencje finansowe. Każdy z nas sporo spotkał kierowców (ja akurat dość wielu spotkałem), którzy nie mają zielonego pojęcia na temat np. odprawy celnej, odpowiedniego wypełnienia cmrki czy że urządzenia co ma w aucie służą do poboru opłat i nawet nie wie które do czego bo nikt nie powiedział w firmie. W wielu przypadkach nowy kierowca dostaje kluczyki, teczkę z papierami i hasłem: gnaj pan bo awizo na jutro! Żadnych informacji, żadnej wiedzy. Partyzantka.

Zobaczcie jak np. W fabryce czy magazynie, nowy pracownik łazi za starym wyjadaczem uczy się i przez ten okres pobiera mniejsze wynagrodzenie bo się uczy. Kiedy dostaje pełny etat zarabia podobnie bądź tyle samo.

Autor:  Kwiatula [ 18 sie 2016, 15:25 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

50 lat to nie znowu taki stary i jak ma trochę pokory to ja nie widzę wielkiej filozofii, to nie ice road truckers. Pojedzie raz drugi trzeci i wszystko będzie wiedział.
Są szczegóły szczególiki, ale nie róbmy z tego wiedzy porównywalnej do tej jaką musi mieć kosmonauta.

Autor:  Bauer [ 18 sie 2016, 15:33 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Powiedz mi. Gdyby sam szef zaproponował ci, żebyś skoczył na 2 czy max 3 kółka z kierowcą z firmy, żebyś obejrzał robotę i zapoznał się z podstawami bo wcześniej nie miałeś styczności z taką charakterystyką pracy i przez ten okres wziął tylko mniejszą kasę a potem na normalnym etacie jak wszyscy jeździł, zgodziłbyś się czy odmówił?

Autor:  jabson [ 18 sie 2016, 15:40 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Mój ojciec przez dwadzieścia lat krecił się po okolicy. Taką miał pracę. Potem na swoim po zboże zaczął jeździć w Lubuskie i Zachodnio pomorskie. Ogarnął i tarczki i viatolla. Potem przyszło jeździć po całym kraju z wywrotką w tym porty. Też ogarnął przy tym tacho cyfrowe. Ze mną na Niemcy pojechał raz. Tolca miał z dkv zrobionego więc tylko aktualizację mu zrobiliśmy razem i śmigał. Czego nie wiedział to się po prostu pytał i nie cwaniakował tylko mówił, że nie wie. Co my my młodsi też wszyscy tacy kumaci? Ja z odprawami dopiero na kontenerach się spotkałem. Teraz żadna nowość. To się nazywa nabieranie doświadczenia. Troche pokory i operatywności i można sobie poradzić. Fakt ostatnio w Poznaniu cofałem takiemu ex. kierowcy pogotowia pod rampę, ale sam przyszedł i poprosił mnie szczyla gość koło 60 o pomoc. Pomogłem i się nie śmiałem.

Autor:  Kwiatula [ 18 sie 2016, 15:47 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Powiedz mi. Gdyby sam szef zaproponował ci, żebyś skoczył na 2 czy max 3 kółka z kierowcą z firmy, żebyś obejrzał robotę i zapoznał się z podstawami bo wcześniej nie miałeś styczności z taką charakterystyką pracy i przez ten okres wziął tylko mniejszą kasę a potem na normalnym etacie jak wszyscy jeździł, zgodziłbyś się czy odmówił?

Co prawda zaczynałem na busie więc trochę inna była perspektywa, ale od razu pojechałem sam i nigdy z nikim nigdzie nie byłem w podwójnej, ani na dwa auta. Zawsze wszystko poznawałem sam ze swojej perspektywy i tak uważam jest najlepiej, aczkolwiek co człowiek to inny przypadek, więc nie generalizuję.
Macie wyrozumiałego i rozsądnego szefa.

Autor:  Szaki [ 18 sie 2016, 16:05 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Tylko pytanie, czy za taką robotę jak robi bałer ta 5tka jest do wyrwania.

Autor:  korni8808 [ 18 sie 2016, 16:30 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Przecież już ustaliliśmy że za 5 to się do auta nie wsiada :-P

/mobil

Autor:  jabson [ 18 sie 2016, 16:40 ]
Tytuł:  Re: RE: Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Tylko pytanie, czy za taką robotę jak robi bałer ta 5tka jest do wyrwania.
Ja uważam że to adekwatna kasa do tej roboty.

Autor:  korni8808 [ 18 sie 2016, 17:01 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Przyszły zaproszenia do KFC, szkoda że nie ma u mnie na wsi bo bym obiadu odgrzewać nie musiał :mrgreen:

Otwieram piwko.
Jutro tylko Wrocław i z powrotem i urlop.

Autor:  Rossi [ 18 sie 2016, 18:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jak się sami kierowcy zastanawiają czy 5ka za tirowanie zagrabanice to nie za dużo, to jak tu ma być lepiej.

Autor:  Kierownik [ 18 sie 2016, 20:16 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Niektórzy twardo stąpają po ziemi, to i realnie potrafią sie wycenić, inni maja dość luźny kontakt z rzeczywistością, to i padają hasła, nowa Kania, i sustka lub siudymka:).
Choc ja, szczerze każdemu życzę tyle co chce, plus premia.

Autor:  jabson [ 18 sie 2016, 20:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Niektórzy twardo stąpają po ziemi, to i realnie potrafią sie wycenić, inni maja dość luźny kontakt z rzeczywistością, to i padają hasła, nowa Kania, i sustka lub siudymka:).
Choc ja, szczerze każdemu życzę tyle co chce, plus premia.
Ty się lepiej pochwal jak Cię i gdzie Cię można w tych Kielcach spotkać. Co jechała patelka to już miałem pytać o Kierownika, ale nie wiem czy jesteś na tyle znany pod tym pseudonimem na każdej kopalni :P

Autor:  Czarek81 [ 18 sie 2016, 20:27 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Niektórzy twardo stąpają po ziemi, to i realnie potrafią sie wycenić, inni maja dość luźny kontakt z rzeczywistością, to i padają hasła, nowa Kania, i sustka lub siudymka:).
Choc ja, szczerze każdemu życzę tyle co chce, plus premia.
Ty się lepiej pochwal jak Cię i gdzie Cię można w tych Kielcach spotkać. Co jechała patelka to już miałem pytać o Kierownika, ale nie wiem czy jesteś na tyle znany pod tym pseudonimem na każdej kopalni :P
Ostatnio pisał, że jeździ przy budowie S7 Skarzysko Jadom i tam go szukaj :D

Autor:  Kierownik [ 18 sie 2016, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bywam w okolicy. Jutro bedziemy latać Kielce - Pionki, przez Skko. Volvo z jebistymi trabami, i schmitz bialy nie opisany.
Nie ukrywam, ze tez wyglądam Volva z tablica Dominik :D.

Strona 1128 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/