wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 1108 z 3605

Autor:  ociu [ 01 sie 2016, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jester

Dla mnie to armagedon, jak dobremu koledze źle się dzieje :(

Autor:  użytkownik usunięty [ 01 sie 2016, 20:58 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No jest to przykre. Ale gdybyś coś więcej dodał od siebie...

Autor:  ociu [ 02 sie 2016, 7:03 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jester

Jak to zobaczyłem, moja elokwencja spadła na poziom 0...

Autor:  paluch35 [ 02 sie 2016, 13:29 ]
Tytuł:  Re: RE: Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Ja wczoraj w Mszczonowie pod auchanem stalem na parkingu i sobie leżałem i nagle ktoś puka. Okazało się, ze jakiś kierowca chce wejść do mnie do kabiny filmy pooglądać jak mam laptopa
Mocny gość, nie zostawiłeś kolegi w potrzebie rozumiem? :D
Ładnie mu odpowiedziałem, że bardzo chętnie ale niestety filmów nie posiadam i mam czas na popołudniowa drzemkę z której mnie troszke przebudził:-)

Autor:  Bauer [ 02 sie 2016, 17:04 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Urlop naprawdę mi nie służy. Albo przyciągam jak magnes kolizje. Chciałem dziś pojechać do Opola po dyplom z uczelni. Dojechałem za Wieluń. Podczas wyprzedzania gościa on nagle chciał wyprzedzić pojazd za sobą i na wysokości mnie zmienił sobie pas ruchu. Mnie uderzył zepchnął na pobocze, potem tylko obróciło przez drogę i w drzewo. Auto skasowane, sprawa zgłoszona do ubezpieczalni, samochód zastępczy w drodze. Strach na rower wsiadać nie wspomnę o dużym. Sprawca starszy dziadek, jechał z żoną. Na początku jeszcze chciał mi zarzucić, że nie miałem "migacza" włączonego. Na ziemię go sprowadził chłopak, świadek zdarzenia, że powinien z balkonikiem chodzić jak nie widzi auta o 20 metrów jadącego lewym pasem z włączonym kierunkiem. Policja, pomoc drogowa wszystko sprawnie. Na koniec mnie zagotowała tylko stara lampucera, która się piekliła bo oni się na jakieś wesele spóźnią a chciałem od dziadka dane i numer polisy spisać bo ponoć od jakiegoś czasu Policja takich danych nie może udostępniać. Kvrwa nie... Chvj, że auto rozwalili oni się spieszą a ja im dupę zawracam, bo chcę spisać parę linijek, które należą mi się jak psu buda. Miałem nie zamawiać auta zastępczego bo mamy jeszcze jedno auto w domu, którym siostra może do pracy dojeżdżać (dobrze, że kumpel z tatą nie wycieli progów do wstawiania nowych bo bym został bez auta) ale skoro miał uprzejmą zonę to mam to W DUPIE. Skoro mogę to korzystam. To na tyle. Od tej całej sytuacji nie tylko byłem podkur... ale w cholerę głodny.

Autor:  patrykbor [ 02 sie 2016, 17:14 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Bauer ty powinieneś zacząć pisać książkę, co wolne to jakieś akcje, ewentualnie funpage i YouTube kasy byś zarobił lepiej jak ak na trakerce :wink: haha

Autor:  Bauer [ 02 sie 2016, 17:27 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Podczas wyprzedzania gościa on nagle chciał wyprzedzić pojazd za sobą i na wysokości mnie zmienił sobie pas ruchu.
(nie wiem jakim cudem to możliwe ale chyba na UP Garbsen coś o tym mówili i w pamięci zostało :D)
patrykbor, jak ja nawet poprawnie pisać nie potrafię! :lol: gdzie ja na YT, żeby widzowie powiedzieli, że mnie w domu głodzą, albo w firmie taka bieda, że nie mam za co jeść. Jeszcze by ludzie z litości po obejrzeniu mnie w internecie paczki z żywością wysyłali a ja bym sprzedawał na parkingach :lol:

Aaa właśnie, na MT w piątek albo sobotę wieczorem podczas nocnych pokazów podchodzi do mnie jakiś chłopak i się pyta:
-Pan to Bauer?
-Jak siedzę w aucie to chyba tak.
-Podpisałby mi się pan na kartce? (wtf?! :lol: )
-Autografu nie dam ale wódki ci naleje. :twisted:

Strzeliliśmy po kielichu, chwilę pogadaliśmy i poszedł. Taką sławę to ja ROZUMIEM! :mrgreen:

Autor:  patrykbor [ 02 sie 2016, 17:36 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Takie autografy to ja rozumiem :mrgreen:

Autor:  TwoStepsFromHell [ 02 sie 2016, 18:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Miałem nie zamawiać auta zastępczego bo mamy jeszcze jedno auto w domu, którym siostra może do pracy dojeżdżać (dobrze, że kumpel z tatą nie wycieli progów do wstawiania nowych bo bym został bez auta) ale skoro miał uprzejmą zonę to mam to W DUPIE. Skoro mogę to korzystam.
W domu czy siostra ma? Gdzieś ostatnio czytałem, że jak w "gospodarstwie domowym" jest tylko jedno auto to zastępcze się należy jak psu buda ale jak już są dwa to z polisy sprawcy Ci się nie należy. Jak ktoś jest bardziej w temacie to mnie poprawcie. Na jakimś wp.pl czy czymś tego pokroju jakiś czas temu to czytałem.

Autor:  Kierownik [ 02 sie 2016, 19:16 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Podczas wyprzedzania gościa on nagle chciał wyprzedzić pojazd za sobą i na wysokości mnie zmienił sobie pas ruchu.
(nie wiem jakim cudem to możliwe ale chyba na UP Garbsen coś o tym mówili i w pamięci zostało :D)
Ty, ja sie chlopu wcale nie dziwie, ale to wcale nie dziwie, ja kiedys dostałem oklaski jak wyprzedziłem goscia z tylu, cofając do przodu na dużym trybie, a ten gość byl z boku:).

Ehh, chyba balkonik sie zbliża :D.

Autor:  Marecki [ 02 sie 2016, 19:20 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ja wlasnie w piatek mialem stluczke nie z mojej winy i sie pytali czy auto chce to powiedzialem ze chce, skoro proponuja, dojezdzam jakos do pracy to musze miec czym.

Autor:  SergiejTG [ 02 sie 2016, 19:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Przed chwilą zadzwonił do mnie znajomy, który jeździ "na swoim" i mi mówi, że mu się gaśnica w ciężarówce odpaliła...a było tak, że w Volvo Magnum jest jakiś schowek pod szafą na ubrania i tam miał różne rzeczy i m.in. gaśnicę, gabarytkę i wąż do pompowania kół. No i przy wyciąganiu węża, ten prawdopodobnie wyciągnął zawleczkę i jak koleś dalej ciągnął to gaśnica się obróciła i odpaliła. Koleś to ani siły nie miał żeby się wkvrwić...podobno auto w środku jest...białe :) Jak będę miał jakąś fotkę to zapodam.

Autor:  Użytkownik usunięty [ 02 sie 2016, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
Podczas wyprzedzania gościa on nagle chciał wyprzedzić pojazd za sobą i na wysokości mnie zmienił sobie pas ruchu.
(nie wiem jakim cudem to możliwe ale chyba na UP Garbsen coś o tym mówili i w pamięci zostało :D)
patrykbor, jak ja nawet poprawnie pisać nie potrafię! :lol: gdzie ja na YT, żeby widzowie powiedzieli, że mnie w domu głodzą, albo w firmie taka bieda, że nie mam za co jeść. Jeszcze by ludzie z litości po obejrzeniu mnie w internecie paczki z żywością wysyłali a ja bym sprzedawał na parkingach :lol:

Aaa właśnie, na MT w piątek albo sobotę wieczorem podczas nocnych pokazów podchodzi do mnie jakiś chłopak i się pyta:
-Pan to Bauer?
-Jak siedzę w aucie to chyba tak.
-Podpisałby mi się pan na kartce? (wtf?! :lol: )
-Autografu nie dam ale wódki ci naleje. :twisted:

Strzeliliśmy po kielichu, chwilę pogadaliśmy i poszedł. Taką sławę to ja ROZUMIEM! :mrgreen:
Patrz, mogliśmy się wymienić, ja bohater trudnych spraw, ty uczestnik najsłynniejszej kraksy w historii polskich zlotów tirów :D

Autor:  dies_nefastus [ 02 sie 2016, 19:54 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Taką sławę to ja ROZUMIEM! :mrgreen:
Tylko żeby woda gazowana typu "Oaza" z biedronki Ci do głowy nie uderzyła :)

Autor:  Kapsiu [ 02 sie 2016, 20:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Zdana kwalifikacja, więc raczej sukces.

Autor:  kłaliti [ 02 sie 2016, 20:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Mój szefo wiózł 4 gaśnice do legalizacji. Latały po bagażniku i 2 odpaliły. Wentylowane fotele te sprawy:D

Autor:  Kermiter [ 02 sie 2016, 20:47 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Aaa właśnie, na MT w piątek albo sobotę wieczorem podczas nocnych pokazów podchodzi do mnie jakiś chłopak i się pyta:
-Pan to Bauer?
-Jak siedzę w aucie to chyba tak.
to ja opowiem teraz inna historie ze zlotu, podchodze w piatek do białego Dafa, podchodzi jakis zarosniety Bolek* z kluczykami, otwiera siewnik costam z lodówki wyciaga i pytam sie prawie ze identycznie tylko bez tego "Pan" to odpowiedział
"czy ja wygladam na Bauera??"
koniec konców stwierdziłem ze nie ma z kim gadać i równie dobrze mógłbym sie przedstawic jako TrakerHiob,potem jakas młoda dziewucha tez przyleciala po alkohol do auta


*jakaś anonimowa postać

Autor:  Czak\8/ [ 02 sie 2016, 21:04 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Jadę sobie w czwartek z betonem z Brzegu do Nysy. Mijam wiadukt nad autostradą i widzę kierowcę z licencją. W ostatniej chwili go dostrzegłem. Zatrzymałem się kawałek dalej i poczekałem aż przyjdzie. Spytał się czy jadę na Nysę, odpowiedziałem, że tak. Nie machał, bo sądził, że wykonuje bardziej lokalne trasy. Gadka szmatka i jakoś leci droga. Po drodze opowiada mi, że spał pod rampą na Biedronce w Skarbimierzu i zapalił mu się Volvo od wiązki. Wziął jakieś tam rzeczy pod ręką i wyskoczył z kabiny. Coś tam dogasili, ale wiele nie zostało. Dokumenty wszystko spalone. Szef załatwił mu transport z Nysy do Zamościa, bo stamtąd był. Na okazję się miał dostać do Nysy. Tak po przeanalizowaniu się zacząłem zastanawiać. Czy to był bajkopisarz, czy opowiadał szczerą prawdę? Jak to mówił, to płakał. Cieszył się, że się mu nic nie stało. Z drugiej strony co to za szef, który nawet nie przyjedzie i nie zobaczy co się stało? No połączenie autobusem trochę rozumiem, szybciej niż żeby ktoś miał po niego przyjechać z Zamościa.

Piona Dolar, ja zabrałem jednego śmierdziela ze Świdnicy, machał niby licencją, a czy była prawdziwa kij go wie jak wsiadł zaraz schował, ta sama śpiewka, tylko że scania mu sie pod electroluxem zapaliła.. Słyszałem już o takiej bajce od znajomych więc wiedziałem z kim mam do czynienia, chciał żebym go podwiózł do Kątów na BP bo stamtąd mu stary autobus załatwił, ale wyleciał z kabiny w Gniechowicach, a na koniec jeszcze 10 zł chciał :lol: 2 godziny wietrzyłem po nim kabine..

Autor:  Bauer [ 02 sie 2016, 22:34 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Patryk nie mam pojęcia, zamawiając a raczej dopytując się o pojazd zastępczy, żadne pytanie o ilość pojazdów w gospodarstwie domowym nie padło. Pytanie było tylko takie czy potrzebuję takiego pojazdu czy nie. Teraz siostra przez najbliższe 6 dni będzie się powozić nowym Oplem z 2016 roku.

Karol co ja co ale ze mnie celebryta jak z koziej rzyci waltornia. Mam nadzieję, że mi nie odbije bo ja prosty chopok ze wsi jest. ;)

W ramach rekreacji dzisiaj polecieliśmy z kumplem zrobić kółko 50km na rowerach po naszych rewirach. Mam zaległości w tym sporcie bo spociłem się jak dziwka w kościele. Na szczęście zimny Leszek uratował sytuację.

Kermiter trochę mi się zarosło ale na bank nie ja, bo po alkohol to latałem tylko ja do swojego obdrapańca. :)

Autor:  endriu007 [ 03 sie 2016, 12:30 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Od dziś już tylko mercedes nikt mnie już nie namówi na jakieś inne wynalazki.

Strona 1108 z 3605 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/