Cytuj:
Kurde sprawa jest nieciekawa i są marne szanse na odzyskanie. Słyszałem taką opowieść że właściciele firmy pojechali po odbiór naczepy do Bodexu (rok wcześniej ukradli im czerwone VOVLO FH) traf chciał ze to Volvo także przyjechało do bodexu po odbiór było na ruskich tablicach goście obczaili że to ich volviak i dzwonią po policie i Ukrainców zamknęli w więzieniu.

A i na Ukrainie aby zarejestrować samochód nie potrzebny jest stary dowód i żadne papiery.

Ojciec jeżdżąc jeszcze na Ukrainę był świadkiem jak przyjechał Polak Volvem które 2 czy 3 lata wcześniej było skradzione w Belgii, kierowca poszedł siedzieć auto prawdopodobnie wróciło do poprzedniego właściciela.
Kiedyś znowu będąc we Włoszech zgadaliśmy się z kierowcą i opowiadał że od nich zginęło auto z firmy, po kilku miesiącach spotkali je na Węgrzech spisali wszelakie numery powiedzieli szefowi a on "nie jest to Wasz interes" więc nie raz auto skradzione jest celowo.