Tak, oświetlenie mam fabryczne, bez żadnych dodatków. A firanki czy naklejki imienne to raczej ciężko nazwać tuningiem.
Czy za wiele mam założone? Nie wiem. Kolega z firmy dostał 50e w Austrii za tablice na tylniej ścianie, która świeciła w nocy na czerwono. Według nich, go oślepiała

Mam jeszcze kilkanaście przykładów z firmy, gdzie były problemy w Austri "tej lepszej" i "tej gorszej" Kufstein - Brennero, Słoweni czy u Niemca. Ale mniejsza z tym.
Ja póki co nie miałem jeszcze problemów związanych np. z firankami.
Ale to jak pisałem wyżej, nie rozmawiamy chyba o takim czymś... Miałem na myśli prawdziwy tuning jak np. Scania Sami Swoi od Bacy, a nie firanki, plusz na desce czy dwie obrysówki z przodu i pomalowane nazwy opon białym pisakiem... To są tylko zmiany kosmetyczne, gdzie auto cieszy oko.
