Volvo zrobiłem już około 13stu tysięcy km. i stwierdzam, że... Jak to Volvo, oprócz tego, że mam teraz automat i brak sprzęgła (wspomnienia z Salinexu

) to nie widzę dużej różnicy między FH4 / FH5.
Ogólnie zauważyłem, że trochę zmienił się L-Shift. Jeździłem też Volvo FH4 z początków produkcji i te skrzynie były "szybsze". U mnie mimo, że wyłączę tryb eco, i tak przy redukcji gdzieś pod wzniesienie jak przejdę na manual, ma taką chwilę "namysłu". Dla porównania, miałem przyjemność przyjechać się 600 km. Scanią SUPER i było dokładnie to samo. Ta sama zasada, ten sam objaw. Ja mu redukuje, przerzuca od razu niżej, ale dopiero po 2 sekundach załapuje, że trzeba wejść na obroty... W mojej NG ze starym typem skrzyni czy też w starszych Volvo L-Shift, nie miałem takiego czegoś, tam jak dałem manetke w dół to od razu redukcja i ogień. Nie mam pojęcia, dlaczego wgrywają takie oprogramowania i w jakim to jest celu, bo według mnie to jeszcze zwiększa spalanie...
A jak już jesteśmy przy tym, to spalanie ma piękne. Z pełnymi tonażami potrafi spalić nawet 27 po mocno mieszanym terenie, więc według mnie to bardzo dobry wynik. Tym bardziej, że nie jestem typem EKO TRAKERA, też nie jestem rzeźnikiem, ale Scania w tych warunkach paliła około 2 litry więcej.
Zrobiłem sobie nawet autorski stolik do jedzenia, oczywiście demontowany, ale nie wstawiam zdjęć, bo wielu pewnie by mnie wyśmiało, chociaż na pauzie Niemiec podszedł i pytał się, gdzie taki kupiłem.

Jakby ktoś chciał się zainspirować, to mogę na PW podesłać jakąś fotkę.
Dodatkowo będąc na serwisie w ramach kampanii, zainstalowali mi przy okazji wagę. Oczywiście, nie za darmo.

Jestem bardzo z niej zadowolony, naprawdę ma bardzo dokładne wskazania po kalibracji i polecam każdemu. Pokazuje idealnie masę, naciski (podczas postoju, fotka podczas jazdy i masa całkowita skacze około 500 KG mniej i więcej, takie sprostowanie dla uszczypliwych). Tak to wygląda:

Podsumowując, narazie jestem bardzo zadowolony z przesiadki. Volvo jest napewno mocniejsze, mniej pali, ale myślę, że te 2 marki są do siebie zbliżone, każda z nich ma mocne strony. Te małe niedociągnięcia typu jak pisałem o skrzyni, to akurat jest raczej wina nowych nie koniecznie, dobrych pomysłów jakiś inżynierów, niż konstrukcji. Tymbardziej, że rozmawiam z kierowcami i praktycznie każde nowe auto ma takie problemy. Jestem ciekaw co przyniesie czas i jak będzie z awaryjnością, bo moja stara Scania postawiła poprzeczkę baaaardzo wysoko i ciężko będzie ją przebić.
Dziewiczy wyjazd Volviny na Espane
