U mnie porażka. Podkładka pod wtrysk za 10 zł., narobiła w 508 takiego gnoju, że jestem załamany. Wczoraj wszystko rozebrałem, żeby zdjąć głupi kolektor dolotowy to roboty w ciul. 3 cm. nagaru w komorze, gdzie są kostki elektryczne do wtrysków, przewody itp. Dosłownie wszystko się zwęgliło... Dojdzie mi jeszcze kupno wiązki elektrycznej do wtrysków, bo całe kable przegrzane, izolacja kabli spękana. Niby bez zdejmowania kolektora da się to zrobić, ale było marne podejście, nie dość, że silnik pod kątem, to jeszcze pod samą szybą... Czeka mnie masa czyszczenia i cierpliwości.
