Autor
Wiadomość
Post Wysłano: 17 sie 2022, 17:08

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

Pytanie jak w temacie.

Kamera endoskopowa sobie poradzi? Jeśli tak, to te najtańsze śmietniki z alle, czy raczej z tych po pińcet?

Zna ktoś Jak sprawdzić stan klocków w inny nie praco i czasochłonny sposób?

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Post Wysłano: 17 sie 2022, 17:29
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 29 paź 2005, 23:08
Posty: 1406
Lokalizacja: Chełmek

Niewiem jak w innych zaciskach, ale w Knorr jest dość łatwo. Gumki z tyłu od prowadnic mają różna fakturę i po tym się mierzy gdzie jest granica zużycia. Chodzi o to ile jest wywinięta tam są takie kreski/prążki... Gdzieś miałem serwisówke osi DCA i tam było z rysunkami opisane. Także to pewny sposób bez ściągania koła. Oczywiście błąd pomiaru będzie jeśli tarcza będzie za cienka już...

[https://www.google.com/url?sa=t&source= ... E_8gGxomo4]


Post Wysłano: 20 sie 2022, 7:16

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

Dzięki Davo za odpowiedź, no cóż reszta chyba nie sprawdza :wink: .

Chyba kupię kamerę.

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Post Wysłano: 20 sie 2022, 10:35

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 31 gru 2007, 17:41
Posty: 348
Lokalizacja: Gąsewo ( i tak nie wiesz gdzie to)

Ja mam kamerkę z diodami do oświetlenia za parę złotych i zdaje egzamin .Ale nie zobaczysz tak jak po zdjęciu koła.


Post Wysłano: 20 sie 2022, 15:51

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 13 mar 2011, 14:19
Posty: 726
GG: 0

Nie ma w zaciskach takich dzyndzelkow wystających pokazujących poziom? W końcu z tyłu na pewno są, naczepa też ma, przod kon nie pamietam :mrgreen:

_________________
:mrgreen:


Post Wysłano: 21 sie 2022, 9:10

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

W Volvie są takie króćce, w naczepach w jednych osiach są w innych nie ma, zresztą nie ma to jak naocznie stwierdzić stan hamulców.

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Post Wysłano: 21 sie 2022, 12:23

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 sty 2009, 17:22
Posty: 1522
Samochód: Volvo FH 460 E6
Lokalizacja: Aleksandrów Kuj. CAL

SAF-y mają bolce sprawdzające. Chociaż z tym też różnie bywa. Kiedyś miałem przypadek, że niby bolce wskazywały, że klocki dobre, a były już blachy. Ja osobiście jak mam naczepę od nowości, czy też po wymianie klocków, to wiem ile mniej więcej zrobię km. na klockach, dodatkowo jak robię koło nieraz przy naczepie (zawsze w ciągu tych 200 tysięcy coś się wydarzy) to spojrzę na klocki i wiem +/- jaki ich stan. No ale, nie wiem czy u ciebie szoferów interesują takie rzeczy, bo każdy dobrze wie jak jest. :wink: Druga sprawa, to jak klocki złom to widać od razu po feldze, opiłki się pojawiają, spojrzysz na tarcze też widać. Wtedy na zjazd na warsztat wykręcić śrubę z siłownika i po problemie.

_________________
C, CE, KW :)


Post Wysłano: 21 sie 2022, 18:10

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 01 lis 2008, 19:05
Posty: 119
GG: 4686688
Samochód: SCANIA
Lokalizacja: Białystok

O jakiej śrubie mówisz i co to ma dać? Śrubą nie ściągniesz hamulca zasadniczego. Chyba się nie mylę.


Post Wysłano: 21 sie 2022, 19:17

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 sty 2009, 17:22
Posty: 1522
Samochód: Volvo FH 460 E6
Lokalizacja: Aleksandrów Kuj. CAL

Obrazek

O tej. Wykręcasz ile się da i nie ma prawa hamować. Dodatkowo możesz dla pewności zluzować klocki jeżeli masz taki kluczyk, wiesz o czym mówię.
Sam to robiłem kiedyś przy Volvie chińczyku na przedniej osi, jak się okazało, że czujnik nie zadziałał i klocki były złom. :wink: Chyba, że przeholujesz aż klocki wypadną z zacisku, przez co "śruby" się pokrzywią i już go nie skręcisz = zblokowane koło. :wink: Wtedy jedynie ściągać zacisk.

_________________
C, CE, KW :)


Post Wysłano: 22 sie 2022, 4:09
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 14 mar 2005, 15:22
Posty: 7046
Samochód: MAN TGA 26.480 5 STAR BOOGIE
Lokalizacja: GDYNIA

Ta śruba służy do odblokowania hamulca ręcznego a nie zasadniczego

_________________
MAN TGA 26.480 XXL 5 STAR BOOGIE

Filmy z tras


Post Wysłano: 22 sie 2022, 9:19

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 sty 2009, 17:22
Posty: 1522
Samochód: Volvo FH 460 E6
Lokalizacja: Aleksandrów Kuj. CAL

Teraz już nie pamiętam czy nie zaginałem jeszcze przewodu od powietrza, ale chyba tak. :wink: Wiem, że napewno wtedy koło nawet deka nie hamowało.

_________________
C, CE, KW :)


Post Wysłano: 22 sie 2022, 23:38

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 01 lis 2008, 19:05
Posty: 119
GG: 4686688
Samochód: SCANIA
Lokalizacja: Białystok

Zagięty przewód to tak.


Post Wysłano: 23 sie 2022, 20:25

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

Cytuj:
SAF-y mają bolce sprawdzające. Chociaż z tym też różnie bywa. Kiedyś miałem przypadek, że niby bolce wskazywały, że klocki dobre, a były już blachy. Ja osobiście jak mam naczepę od nowości, czy też po wymianie klocków, to wiem ile mniej więcej zrobię km. na klockach, dodatkowo jak robię koło nieraz przy naczepie (zawsze w ciągu tych 200 tysięcy coś się wydarzy) to spojrzę na klocki i wiem +/- jaki ich stan. No ale, nie wiem czy u ciebie szoferów interesują takie rzeczy, bo każdy dobrze wie jak jest. :wink: Druga sprawa, to jak klocki złom to widać od razu po feldze, opiłki się pojawiają, spojrzysz na tarcze też widać. Wtedy na zjazd na warsztat wykręcić śrubę z siłownika i po problemie.
Opiłki to już jest po tarczy, a jeśli jeżdżone kilka dni to i po zacisku.
Ja problemu z hamulcami nie mam. Mój doczep ma z 500kkm, jeżdżone po górach i ciężko, I w tą zimę planuję zajrzeć (nie wymieniać, zajrzeć) do klocków.
Problem jest u kierowców (nie wszystkich oczywiście), czasem 2 lata, czasem jeśli jest dobry rzeźnik to 4 miesiące i wszystko popalone (zacisk stoi, gumki, tarcza, klocków brak)
I mam dość telefonów w stylu "wiesz co się stało?", chce mieć możliwość szybko, bezinwazyjnie sprawdzić czy już, czy jeszcze.

Ogólnie to żałuję zakupu naczep na tarczach. Jeśli kierowca tempak (nie ubliżam ale wiemy jak jest), I jazda po górach i ciężko, to tarczowy hamulec jest za je ba ny w pół roku, a bęben raz że trwalszy, dwa jeśli skończy się nakładka, to obróci rozpierak, dodrze się do końca i poprostu to koło nie hamuje, tempak i tak nawet się nie zoorientuje, ba gdyby z połowa kół nie hamowała i tak by się nie jorgnął.
A tarcza to zaraz popalone gumki w zacisku, przegrzana i spękana tarcza, nie dopilnowana wymiana klocków, finał taki że tarcza + zacisku + klocki 2000zł/koło.

Dramat jest ku rwa j ak nie ma z kim pracować, bo wozić ciężko i jeździć po górach to poprostu trzeba umieć, w sumie to trzeba tylko umieć uruchomić Veb w volvie, lub retarder w Kani, I tu jest trudność nie do przeskoczenia.

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Post Wysłano: 23 sie 2022, 20:43
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 29 paź 2005, 23:08
Posty: 1406
Lokalizacja: Chełmek

No tak jest z tarczami, są super jeśli się ma pojęcie jak to używać, dla głąba to może faktycznie bęben lepszy, pewno dlatego cała Ameryka jeszcze jedzie na bębnach :lol:
Przez rok jeździłem z trzema patelniami dwie alumki na bębnach i jedna rynna na tarczy i właściwie to naczepy bębnowe ledwo hamowały w porównaniu do tarczy, no ale w jakim stanie były rozpieraki klucze i okładziny to niewiadomo bo codzień inny doczep...
Także to taki chyba krok wstecz w sprawności hamowania, później to rozbierać nakuwac... No też roboty od groma tyle że faktycznie może być mniej strat jak jakieś osły zgrilują takie hamulce...
Ja słabo wspominam jazdę na bębnie, dwie plandeki takie przejeździłem i zawsze coś było do roboty okładziny, jakieś regulacje itp... Jak zapiąłem naczepe na zaciskach knorra zero problemów do dziś, tyle że się jedzie z głową i się dba...


Post Wysłano: 25 sie 2022, 0:49
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 05 paź 2006, 12:38
Posty: 3259
Samochód: Ferrari
Lokalizacja: PKN

Żeby wracać na dzień dzisiejszy do bębnów to jakoś tego nie widzę, ale poniekąd rozumiem rozgoryczenie.
Niestety, ale 3/4 kierowców jeździ zero-jedynkowo typu gaz w podłogę, hamulec w podłogę, stanów pośrednich brak.
Ogólnie to jak kiedyś coś tam napisałem pod artykułem 40ton na fejsbókach, że jak się puści gaz w załadowanym zestawie kilometr/półtora przed bramkami i się spokojnie dotoczyć i jeszcze i tak będzie trzeba zwalniać to mało mnie tam nie zjedli w komentarzach.

Takie same ciągniki, w identycznej specyfikacji z retarderem. W równo rok według komputera zeszło z klocków z 63% do 56%. Jeżdżę tym ja, głównie do Lyonu i w Alpy Francuskie. Drugi brany trochę później i od stycznia startując z podobnego poziomu zużycia, w tym tygodniu było trzeba nowe klocki panu kierowcy wkładać, który jeździ tym do Lille, czyli z górek to tyle co z Westfaliki zjechać.
Pomiędzy naczepami to rzekomo widzą różnice, która "lżej" jedzie, ale że już brakuje po 3atm w kołach to jakoś ani widzą, ani czują. Sprawdzić nie ma czasu.

Biorąc pod uwagę powyższe mechanicy u mnie od czasu do czasu po prostu zwalają koła i wszystko sprawdzają, bo już im bokiem wychodziło regenerowanie zacisków.

_________________
Czy jadę bezpiecznie? - Zadzwoń gdzie chcesz.


Post Wysłano: 25 sie 2022, 6:46
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 29 paź 2005, 23:08
Posty: 1406
Lokalizacja: Chełmek

Dodam jeszcze jedno bo mi się przypomniało właśnie, jeździłem z niskopodwoziem które miało co prawda 3 lata ale przebiegu 27 tysięcy brane nowe z fabryki, oczywiście bęben bo małe koła. Pojechałem na SKP zrobić badanie a tam pierwsza i druga oś idealnie, natomiast trzecia różnica 33% a czwarta to już wogóle 44% różnicy względem prawo/lewo. No i jak tym jeździć, już trza było dawać nura i przy grzechotkach grzebać...
Przypomniało mi się jak dwadzieścia lat temu to klucz woziłem pod siedzeniem i co chwilę tegulowalem bo każde koło inna ciepłotę miało :lol:


Post Wysłano: 25 sie 2022, 16:55

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 05 gru 2010, 17:24
Posty: 5574
Samochód: Volvo FH

Rossi dokładnie, 3 atm za mało to jedzie się tylko oponki grają, a na fb to że osie MB toczą się lżej niż Safy, a te osie Schmitz to aż ciężko ruszyć.
Ja mam / miałem różne i różnicy jakoś nie widzę.

Davo ja już kładę lachę na różnice w sile hamowania, mówię diagnoście że zajrzę tam a nic nie robie. Na diagnostyce wychodzi po 30% różnicy a klocki zużywają się równo.

_________________
Naczelny Prywaciarz WC :).


Post Wysłano: 25 sie 2022, 17:15

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 13 mar 2011, 14:19
Posty: 726
GG: 0

Oj widzę Kierowniku ktoś Cie zagotował na bazie, masz we gronie celebryte asfaltowego :mrgreen:

_________________
:mrgreen:


Post Wysłano: 26 sie 2022, 5:58

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik


Rejestracja: 17 sty 2008, 15:40
Posty: 5617

Cytuj:
Biorąc pod uwagę powyższe mechanicy u mnie od czasu do czasu po prostu zwalają koła i wszystko sprawdzają, bo już im bokiem wychodziło regenerowanie zacisków.
Niby tak, ale to kupa ciężkiej, niepotrzebnej roboty, dlatego rozumiem skąd pomysł na inny sposób sprawdzania klocków.


Post Wysłano: 26 sie 2022, 9:43
Awatar użytkownika

Użytkownik

Offline

Offline

Użytkownik

Awatar użytkownika


Rejestracja: 05 paź 2006, 12:38
Posty: 3259
Samochód: Ferrari
Lokalizacja: PKN

Obrazek
Jakoś sobie radzimy :wink:
Ale fakt, stracony czas też jest argumentem.

_________________
Czy jadę bezpiecznie? - Zadzwoń gdzie chcesz.


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Semrush [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do: