Ja wywrotką jeździłem pól roku bez przeglądu, nawet mnie techniczny za Wrockiem kontrolował i nie dopatrzył się
W niedzielę poszedłem da Iveca, poogarniałem i tak mnie tkneło... a sprawdzę papiery i wyszło
Przy większej ilości aut lepiej mieć zapisane wszystko... bo łatwo się można pogubić...
Co do Mittala i dowodów, w tej sytuacji jeździ z nami kierowca, który ma wyjechane na wszystko, mają być pieniądze i kilometry, pojedzie wszędzie i po wszystko, on z reguły zalicza największe dziury, do których po tygodniu nie potrafi wytłumaczyć drogi
Gość mega, jechać to jechać, spać to spać, będzie to będzie, nie to nie.... zazdroszczę z leksza, człowiek się czasami za bardzo ściera, choć ja mam wyjechane, w pierwszym roku tej patoli się przejmowałem, im mniej myślę i trybię, tym lepiej idzie...