Cytuj:
U nas w firmie aut było w okolicach setki. I od pilnowania przeglądów, serwisów, przygotowywania kompletu dokumentów dla kierowcy też nie był szef, tylko zatrudnił do tego odpowiednie osoby.
To pogratulować. Pamiętaj tylko, że przy kontroli to Ty zapłacisz mandat za brak przeglądu, a nie "odpowiednie osoby". Ja się nauczyłem pilnować swojego interesu, a nie ślepo ufać innym na złote powiedzenie "będzie dobrze", czy "wszyscy tak robią". Wsiadam, sprawdzam, ruszam.
Cytuj:
Jak się jeździ jednym zestawem, to łatwo można ten termin badania pominąć. Tak samo jak w osobówce nie sprawdzam przed każym wyjazdem kiedy mi się przegląd kończy.
No właśnie nie do końca, bo...
Cytuj:
A co do przeglądów, ja zawsze jak wsiadałem pierwszy raz do auta sprawdzałem dokumenty i później jakoś samo mi się pamiętało.
Ja mam tak samo. Naczepa w lipcu, ciągnik w październiku. Nie jest to przesyt informacji niemożliwy do zapamiętania.
Osobówki mam 3 i fakt, nie pamiętam każdej, ale jakiś odruch jest, że przy każdym dotknięciu papierów sprawdzam daty. Bo po co później karpia strugać.
Cytuj:
Mamy rynek pracownika... W związku z tym chłopaki próbują coś ugrać. Pytanie, czy to zagranie psychologiczne, czy rzeczywiście uważają, że za tak ułożoną robotę zarabiają zbyt mało.
Rynek pracownika to nie wymaganie wszystkiego za nic.
Jak tu u kolegi matołek nie potrafił nawet się zainteresować stanem samochodu i ZLECIĆ MECHANIKOWI sprawdzenie ciśnienia, to według mnie jest roszczeniowym traktorzystą. Jedyny argument łagodzący, to jeśli jest on świeży i nikt mu po prostu nie powiedział, że trzeba czasem takimi rzeczami się zainteresować.
Poza tym, opony to nie tylko interes szefa, ale i kierowcy. Bo w większości przypadków to kierowca będzie wymieniał koło. A nawet, jeśli nie, to on będzie tracił czas czekając na pomoc. I w tym przypadku życzę takiemu powodzenia, kiedy guma strzeli na powrocie do domu.
Ja rozumiem, że skończyły się czasy, kiedy trzeba było robić szybki remont w trasie, ale profilaktyczna kontrola chyba nie wymaga aż tyle wysiłku. Poza tym, czy tak ciężko ruszyć dupę rano i obejść samochód? Sprawdzić żarówki, czy luft z kółek nie zszedł, czy ktoś dla jaj nie otworzył siodła? Niestety rzadko widuję tych, co to robią. Ja robię codziennie i jakoś od tego nie umarłem.