Cytuj:
[Nie chcę Cię martwić, wypracowanie nie pomoże. Jeśli się nie przyznasz - dostaniesz mandat w postępowaniu zaocznym - bez udziału w sprawie. Coś o tym wiem, bo tak małżonka dostała mandat za czerwone. A że samochód był na Nią i się nie przyznała to dowiedziałem się po fakcie. Sprawa była do wygrania.
Dopiero możesz wnieść sprzeciw do wyroku w terminie 14 dni od odebrania pisma. W sprzeciwie musisz wykazać okoliczności dla których nie zgadzasz się z tym wyrokiem i najprawdopodobniej czeka Cię wizyta przed obliczem Temidy.
[EDIT]
A argumenty musisz mieć solidne, by obronić się przed wyrokiem. Bo jeśli przegrasz to mandat+koszta sądowe+punkty. Nie licząc tego, że będziesz miał sprawę w sądzie właściwym dla organu nakładającego mandat. Owszem, możesz wystąpić z wnioskiem o przeniesienie sprawy do sądu właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania. Ale to już dalsza bajka.
Aby doszło do wyroku nakazowego (postępowanie zaoczne), musisz odmówić przyjęcia mandatu. Inna sprawa, jeśli na wskazanie, w tym przypadku od SM, w ogóle nie odpowiesz, nie mają podstaw by kierować sprawę do sądu. Na jakiej podstawie? Ustalenia właściciela pojazdu? To żaden dowód. Nie mają oświadczenia podpisanego przez niego, nic nie mogli zrobić.
Na sprzeciw od wyroku nakazowego masz 7 dni. W tym sprzeciwie nie musisz niczego wykazywać. Wystarczy jedno słowo: sprzeciw. Po co odkrywać swoje argumenty jeszcze przed rozprawą?
Od kiedy sąd przyznaje punkty karne? Sąd wymierza grzywnę + koszty sądowe. Temat znam z autopsji.