Wrocilem z wypadu po wóz. Szukam od tygodnia e30 po swapie, tak mnie naszło. Dziś obejrzałem 3. 2 to śkuty, wiejski tajuning, pęka szpachla, krzywe felgi, bijace kierownice, falujace obroty...
Ale ten trzeci... E30 coupe, 88 rok, swap 4.4 V8, 286 lub 300km nawet nie wiemy, wszystko z głową, poprawione hamulce, w środku seria, wszystko działa, skora trochę wytarta, wydech pusty z kwasowki. Wizualnie zwykła stara ładnie utrzymana Beema. Generuje 144Db, na jakimś zlocie dostał puchar

.
Ale to jest nic. Jak ten wóz jeździ! nie do opisania... 2bieg 2000obr, gaz opór, pierwsze co pomruk zmienia sie w ryk jakby grzmot, rzut oka na obrotomierz, jakieś 2000 obr poza czerwonym polem

. Wóz tak zamiata tylem, ze wydaje sie ze kompletnie nie ma trakcji. Ale ma bo na liczniku juz dobrze ponad setka... Auto bandyta, a w tym zamiataniu zaskakująco łatwe do ogarnięcia.
Do rana mam sie namyśleć czy brać

.
_________________
Etatowy rozkręcacz forum, płatny troll, naczelny prywaciarz WC

.
Kania to ch uuu j!!!
