Mnie baba robi szpagetti w słoiki, jestem za dużym leniem żeby jakoś grubiej gotować w kabinie
Odgrzać, doprawić, bębsol do pełna, kawa, pozmywać, net i dalej
Max to cycek z kury w papirusie
Jakiegoś innego smaka bym spróbował, już wszelako doprawiałem w aucie i szukam czego nowego, a większość knajpowych makaronów to lipa...
Temu się pytam o coś godnego polecenia...
I zapomniałbym!!!!
Sukces mój, nie jem drugi miech dogów w bułce

i odwykłem od tego, ostatnio kupiłem sobie dużego doga, ulubione sosy i pół wywaliłem, nie podeszło i nie weszło...
Jakby tak jeszcze trochę zmienić nawyki żywieniowe, ale taki schabowy z frytami i suruwooo, mmmmm... hehe
